Daniel Avery & Alessandro Cortini – Illusion Of Time
Jarek Szczęsny:

Po prostu mija.

Gil Scott-Heron – We’re New Again – a Reimagining by Makaya McCraven
Łukasz Komła:

Rewolucji nie będzie.  

Nicolas Jaar – Cenizas
Jarek Szczęsny:

Bez planów na przyszłość.

BOA – Outer Gateways
Paweł Gzyl:

Dubstep ciągle żywy.

Pejzaż – Blues
Bartek Woynicz:

Nostalgiczna nóżka chodzi.

Jacaszek – Music For Film
Mateusz Piżyński:

To nie jest soundtrack, chociaż…

Sleeparchive – Trust
Paweł Gzyl:

Techno sprowadzone do loopów.

Trampique – Life Outside The Mirror
Jarek Szczęsny:

Melancholia codzienności.

Jan Wagner – Kapitel
Łukasz Komła:

Autentyczna bruzda.

Ian William Craig – Red Sun Through Smoke
Jarek Szczęsny:

Mgnienia poczucia straty.

Christian Löffler – Lys
Paweł Gzyl:

Piosenka jest dobra na wszystko?

Various Artists – Velvet Desert Music Vol. 2
Paweł Gzyl:

Soundtrack do współczesnego „acid westernu”.

Skalpel – Highlight
Bartek Woynicz:

Balsam na czas zarazy.

Electric Indigo – Ferrum
Paweł Gzyl:

W atomowym silosie.



Pillowdiver – Sleeping Pills

W kolejnej części cyklu poświęconego labelowi 12k chcę przybliżyć Wam płytę, która przeszła bez większego echa. Zupełnie niesłusznie.

Tytuł albumu oraz pseudonim wskazują, z jakim rodzajem muzyki mamy do czynienia – tabletki nasenne („Sleeping Pills”) do nurkowania w pieleszach (Pillowdiver). Oczywiście potwierdzam skuteczność działania.

Próbując dociec, czemu René Margraff nie zaistniał szerzej w świadomości słuchaczy, z listy przyczyn możemy spokojnie wykluczyć nieciekawą treść nagrania. I nie przeszkadza nawet fakt, że w zasadzie każda kompozycja oparta jest na tym samym patencie (gitara + modyfikacje + nawarstwiające się tło), ponieważ sztuczka ta działa w każdym z dziewięciu utworów.

Słuchając „Sleeping Pills” odnoszę wrażenie, że autor był świadom, co chce osiągnąć i wykonał swoją pracę w sposób skończony, z przysłowiową „kropką nad i”, dając nam produkt wielofunkcyjny i solidny. W tym jego siła. Nie potrafię się do tej płyty specjalnie przyczepić. Idealna na popołudniową drzemkę lub do książki. Polecam.

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

komentarzy 5

  1. Otton III

    Jeszcze dodam, że podobny pomysł miał DJ Olive który zrealizowal serie trzech plyt „Triage„, „Buoy„, `Sleep„ w doskonale znanej czytelnikom Nowejmuzyki australijskiej wytwórni Room40.

  2. Otton III

    Jestem bardzo zadowolony ze pojawił sie ten cykl. Przyznam, że dotychczas wydawnictwa tej wytwórni byly mi nieznane, ale dzięki temu moge uzupełnic braki w wiedzy, jednoczesnie czytac dobre teksty:)

  3. Łukasz Komła

    Oby częściej i więcej takich ambientowych tabletek od tego artysty. Bardzo lubię ten album! Pewne fragmenty tej płyty dają do myślenia, czy to 12k czy może już Kranky (m.in. utwór „Two”). Na tym krążku czuć klimat z niektórych wydawnictw z oficyny Kranky, mam na myśli np. Labradford, The Dead Texan lub Pan American. Ciekawe jaka jest wytwórnia pomiędzy 12k —- Kranky ? Pozdrawiam!

  4. sajmon

    Świetny jest ten cykl. Wielkie brawa za pomysł i realizację. Mam nadzieję, że to dopiero początek i będziemy mogli liczyć na podobne publikacje dotyczące innych ciekawych wydawnictw.

    • Aes

      Dzięki. Czas pokaże. Na ten moment jeszcze sporo krążków z 12k do przedstawienia. ;]