Wpisz i kliknij enter

Blue Hour – Flow State EP

Właśnie w Berlinie działalność rozpoczęła nowa wytwórnia – Blue Hour. Jej pierwsze wydawnictwo to „Flow State’ zrealizowane przez brytyjskiego producenta działającego jako… Blue Hour. Więcej informacji o artyście? No cóż… Przykro mi – No Data. W takiej sytuacji można jedynie domniemywać, że albo to doświadczony artysta, występujący pod nowym aliasem i ukazujący całkiem nowe oblicze, albo ktoś zupełnie świeży, stawiający pierwsze kroki na scenie. Sądząc jednak po jakości wydawnictwa, jest to raczej stary wyjadacz z dużym bagażem niezbędnych, ale też i nadprogramowych umiejętności.

Czy sądzicie, że „Flow State” było komponowane w fazie tzw. „przepływu”? Chyba nie bez kozery autor nadał pierwszemu utworowi, ale i całej EP-ce taki właśnie tytuł. Track z czasem nawarstwia się, aż w końcu jest gruby jak bela i silny jak tur, przy czym (o ironio!) – zgrabny i zbalansowany – mimo swojej masywności. Z początku dość oszczędny, później wraz z nadchodzącymi kolejnymi synthami i lekkimi acidowymi muśnięciami, robi się coraz tłustszy i tłustszy, żeby w takiej postaci wtoczyć się na metę.

„Meridian” to dopaminowa bombka. Na pewno świetnie sprawdzi się na parkiecie, ale raczej w początkowych stadiach imprezy. Wprawia w iście zabawowy nastrój i napawa sporą dawką energii. W tym utworze napięcie nie waha się specjalnie, oparte jest na klasycznym brzmieniu analogowej dziewięćset dziewiątki, która odpowiednio stabilizuje kompozycję i umacnia jej konstrukcję.

„Solace” leży już po drugiej stronie niebieskiego (!) winyla. Także i tu wykorzystany został syntezator analogowy 909, ale słychać także acidowe, regularne kopniaki trzysta trójki i płynną przesterowaną melodię w tle. Można by rzec, że owa melodia nadaje utworowi lekko melancholijnego charakteru.

„Inner Reflections”, to niespełna 40-sekundowe outro, które paroma szorstkimi, mechanicznymi uderzeniami zasłania kurtynę i zamyka wydawnictwo. Będziecie klaskać na bis?

Wszystko co dobre, szybko się kończy, ale taka jest pewnie przypadłość każdej dobrej EP-ki. Dlatego ja wpuściłam w loop całe wydawnictwo raz jeszcze zaraz po jego odsłuchu. I jeszcze raz, i jeszcze, i jeszcze… Spróbujcie i Wy!

 Blue Hour 2013

www.eachnewhour.com

www.facebook.com/bluehour909







Jest nas 14 000 na Facebooku:


Subscribe
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Inline Feedbacks
View all comments
jędrek
jędrek
7 lat temu

fajnie że ktoś zabrał się za epki … pozdrawiam

Polecamy