Wpisz i kliknij enter

The Jaydes – The Jaydes

Nowy projekt Bloody Mary przynosi zwrot francuskiej producentki w stronę analogowej klasyki z Detroit i Chicago.

Właściwie dopiero wtedy, kiedy młoda francuska didżejka i producentka Marjorie Migliaccio przeniosła się z Paryża do Berlina, zaczęła się jej światowa kariera. Liczne występy pod pseudonimem Bloody Mary w modnych klubach przypieczętował sukces debiutanckiego albumu „Black Pearl” w 2009 roku. Sensownym ruchem było również założenie własnej wytwórni płytowej – Dame-Music. Jej nakładem ukazuje się teraz debiutancki album nowego projektu francuskiej artystki – The Jaydes.

Narodził się on pod koniec 2012 roku, kiedy Marjorie wpadła w Berlinie na młodego producenta – Attana. Nocne jam session sprawiły, że para postanowiła zgromadzić analogowy sprzęt – a potem nagrać z jego wykorzystaniem swoją wspólną płytę. Tak też się stało – i aktualna premiera autorskiego materiału The Jaydes jest wstępem do dużej trasy koncertowej, w którą duet chce wyruszyć na początku tego roku.

Analogowe brzmienia słychać od razu w pierwszych sekundach otwierającego zestaw utworu „Tears & Fears”. To chicagowski house szeleszczący suchymi hi-hatami, którego masywną rytmikę uzupełniają zmysłowe szepty Marjorie, podszyte przejmującym pochodem melodyjnego basu. Wątki te rozwija utwór „Obsessions” – bo znajdujemy w nim mroczną nawijkę Hollisa P. Monroe’a, otoczoną z jednej strony nastrojowo ćwierkającymi klawiszami, a z drugiej – twardymi uderzeniami automatu perkusyjnego.


„Area 89” wprowadza do tej oldskulowej układanki nowe dźwięki – natrętne ćwierkanie Rolanda TB-303 skontrastowane z onirycznymi falami pastelowych syntezatorów. W „B Slide” francusko-niemiecki duet przypomina, że klasycy house’u z Chicago chętnie sięgali po industrialne efekty rodem z EBM. Tutaj objawiają się one w postaci świdrującego pasażu, wspartego miarowo pompującym basem i nerwowymi stukami perkusjonaliów. Bardziej wygładzony ton ma w tej kolekcji „Race For Embarce” – ze względu na chwytliwy śpiew wokalistki o pseudonimie Mama, nadający kompozycji brzmienie typowe dla amerykańskiego house’u z początku lat 90.

Nie brak w twórczości The Jaydes czytelnych odniesień do tradycji rodem z Detroit. „Minor Change” to wypisz-wymaluj nowa wersja słynnego „Sonic Destroyera” Underground Resistance – rozpisana na nieco bardziej wygładzone akordy i energetyczne bębny o tribalowej proweniencji. „Step On Light” przerzuca pomost pomiędzy Windy City a Motor City – zestawiając zgrabnie podkład typowy dla muzyki z Chicago oraz nastrojową elektronikę o nocnym klimacie w stylu Detroit. Mocne bity wsparte rwanym basem spod znaku Blake’a Baxtera rozlegają się w „Friday Ride” – a Mary i Attan łagodzą je łagodnym tłem odmalowanym strzelistymi smugami klawiszy. No i finał – melodyjne „Temper Control” będące jakby bardziej nostalgiczną wersją „Big Fun” i „Good Life” Inner City, podrasowaną lekko chicagowską rytmiką.

Wszystkie utwory z debiutanckiego albumu The Jaydes brzmią świetnie – to tradycyjna muzyka taneczna o szlachetnym brzmieniu. Zakorzenienie w klasycznych estetykach zza oceanu nie ogranicza jednak w niczym kreatywności stojącego za płytą duetu. Bloody Mary i Attan nasycają wszystkie dziewięć kompozycji własnymi emocjami i pomysłami, dzięki temu mamy do czynienia z jak najbardziej współczesną wersją house’u i techno. Mimo zdecydowanie klubowego charakteru zestawu, nie brak na nim również wyraźnie zaznaczonych melodii – wznoszących album na szerszy poziom potencjalnego odbioru. Może w ramach trasy koncertowej The Jaydes zawitają i w Polsce? To na pewno będzie świetne show!

Dame-Music 2014

www.dame-music.com

www.facebook.com/pages/Dame-Music

www.djbloodymary.com

www.facebook.com/pages/Bloody-Mary







Jest nas 14 000 na Facebooku:


Subscribe
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Inline Feedbacks
View all comments
Szozu
Szozu
7 lat temu

Na YT jest cały do odsłuchu. Trzeba przyznać, że to bardzo solida pozycja i słuchalna.

Polecamy