Ansome – Hands Of The Harbour
Paweł Gzyl:

Punkowy gest.

Lapalux – Amnioverse
Ania Pietrzak:

Jak zachwyca?

Various Artists – X – Ten Years Of Artefacts
Paweł Gzyl:

Techno w swej najbardziej pomysłowej wersji.

Julek Płoski – śpie
Jarek Szczęsny:

Coś nowego.

Karenn – Grapefruit Regret
Paweł Gzyl:

Pariah i Blawan improwizują.

Moor Mother – Analog Fluids Of Sonic Black Holes
Jarek Szczęsny:

Hałas i chaos.

Jazz Band Młynarski-Masecki – Płyta z zadrą w sercu
Jarek Szczęsny:

Jedna dla wszystkich.

Shapednoise – Aesthesis
Paweł Gzyl:

Nieznane mutacje basowych brzmień.

A Winged Victory for the Sullen – „The Undivided Five”
Mateusz Piżyński:

Ambientowe nowości z Ninja Tune

Enchanted Hunters – Dwunasty Dom
Krzysiek Stęplowski:

Czasem naprawdę warto czekać. Warto wypatrywać, nawet latami, jeśli tylko cierpliwość nagrodzona ma być w taki sposób.

Ecnahnted Hunters Dwunasty Dom
Rrose – Hymn To Moisture
Paweł Gzyl:

Techno w stylu Marcela Duchampa.

Trzaska/Mazurkiewicz/Szpura – North Meridian
Jarek Szczęsny:

Można się spocić od samego słuchania.

Giant Swan – Giant Swan
Paweł Gzyl:

Czy znany ze świetnych koncertów duet sprawdził się również w studiu?

Floating Spectrum – A Point Between
Jarek Szczęsny:

Cyfrowy pomnik przyrody.



Malayeen – S/T

Jesteście zainteresowani libańską sceną eksperymentalną? Jeśli tak, to koniecznie sięgnijcie po materiał grupy Malayeen.

Pierwszy album libańskiego zespołu Malayeen – „S/T”, a przynajmniej taka jest moja wiedza na ten temat, został wydany w 2013 roku. Wówczas nagrania ukazały się na płycie kompaktowej, nakładem libańskiej oficyny Annihaya. W maju tego roku ten sam zestaw utworów pojawił na winylu w katalogu brytyjskiej wytwórni Discrepant. Grupę Malayeen tworzy trzech muzyków: Raed Yassin (instrumenty klawiszowe, gramofon, elektronika), Charbel Haber (gitara elektryczna, elektronika) i Khaled Yassine (darbouka, instrumenty perkusyjne).

Muzyków zainspirowała twórczość legendarnego gitarzysty z Egiptu Omara Khorshidego. Płyta „S/T” jest doskonałym przykładem dekonstrukcji oraz odejścia od utartych schematów, gdzie tradycja, czyli w tym przypadku muzyka arabska, została odczytana na nowo i to w zupełnie wyjątkowy sposób. Jeden z najdłuższych fragmentów, jaki znalazł się na tym wydawnictwie, to utwór „Samia”. Prawie osiemnaście minut prawdziwego transu, w którym dronowe partie gitary Khaleda Yassine’ego łączą się w zachwycający sposób z elektroniką i żywą sekcją perkusyjną. Kompozycja „Najwa” wydaje się być skoczna, wesoła i zabawna, lecz noise’owe wstawki zmieniają całkowicie nastrój. „Nadia” to zaś powrót do melancholii okraszonej elektroniką. „Fifi” to dość żywiołowy i taneczny utwór, który spokojnie mógłby zawstydzić samego Omara Souleymana. „Dina” z kolei to świetna odpowiedź ze strony libańskich artystów na dokonania Aphex Twina (z okresu, kiedy to Brytyjczyk wydał krążek – „Richard D. James Album”).

Longplay „S/T” rozbudził we mnie ogromny apetyt na więcej i jestem bardzo ciekaw kolejnej produkcji tria Malayeen.

19.05.2014 | Discrepant

 

Strona wytwórni Discrepant »Profil na Facebooku »Słuchaj na Soundcloud »

 

 

 

Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.