Strycharski Kacperczyk Szpura – I love you SDSS
Jarek Szczęsny:

Oglądanie nerwów.

!!! (Chk Chk Chk) – Wallop
Mateusz Piżyński:

Ciężkość punka z lekkością funka.

cover
Barker – Utility
Paweł Gzyl:

Transhumanistyczne przyjemności.

Monya – Straight Ahead
Paweł Gzyl:

Industrialne techno o pozytywnej energii.

Wojciech Golczewski – The Priests Of Hiroshima
Jarek Szczęsny:

Ścieżka dźwiękowa dla ery atomowej.

Múm – Yesterday Was Dramatic – Today Is OK
Paweł Gzyl:

Klasyk emotroniki.

Hildur Guðnadóttir – Chernobyl (OST)
Jarek Szczęsny:

Wyobrazić sobie niewyobrażalne.

Pruski – Black Birds
Jarek Szczęsny:

Wyszlifowany onyks.

Jaromir Kamiński, Rafał Warszawski, Palms Palms, Break Janek
Ania Pietrzak:

Beats & breaks idealne na koniec wakacji…

Lech Nienartowicz – Wrażenia i Mechanizmy
Jarek Szczęsny:

Pierwsze wrażenie.

The Future Eve feat. Robert Wyatt – KiTsuNe / Brian The Fox
Łukasz Komła:

Na łączach z Robertem Wyattem.

Rites of Fall – Towards the Blackest Skies
Jarek Szczęsny:

Im dalej w las, tym ciemniej.

Hula – Voice
Paweł Gzyl:

Łabędzi śpiew mistrzów industrialnego funku.

Christian Scott aTunde Adjuah – Ancestral Recall
Jarek Szczęsny:

Raróg zwyczajny.



Matthew Philip Hopkins – Nocturnes

Złożone masy dźwiękowe to tylko jedna z cech twórczości Matthew Philipa Hopkinsa.  

Longplay „Nocturnes” nie jest najświeższą nowością, gdyż od premiery płyty australijskiego kompozytora Matthew Philipa Hopkinsa minęło trochę czasu. Album ukazał się w połowie stycznia tego roku. Przyznam, że dopiero teraz to wydawnictwo trafiło w moje ręce.

Solowe dokonania Hopkinsa poznałem już kilka lat temu. Jego osobę należy też wiązać z takimi nazwami jak Vincent Over the Sink, The Bowles, Naked on the Vague i Half High. Do tej pory Australijczyk publikował swoje nagrania raczej na kasetach i CD-R-ach w mikroskopijnym nakładzie. Dlatego też „Nocturnes” to pierwszy winyl w jego karierze. Materiał powstał w domowym zaciszu Hopkinsa w Sydney podczas nocnych sesji. W trakcie tworzenia artysta wykorzystał brzmienie syntezatorów, szumy z kaset, gitarowe efekty, field recording, mikrofony kontaktowe i odgłosy przypadkowych przedmiotów.

Krążek „Nocturnes” został podzielony na trzy utwory. Kompozycja „Nocturne 1” to powoli pęczniejący dron, gdzie pulsujący bas i ambientowa magma ułożyły się w kawał znakomitej elektroniki. Od razu przyszła mi na myśl muzyka Williama Basinskiego (skądinąd też ma na koncie album pt. „Nocturnes”), Fennesza, duetu Rushford & Talia, Labradford czy Def Center.

W czterominutowym fragmencie „Nocturne 2” twórca zdecydował się położyć większy nacisk na poszukiwania w obszarze nagrań terenowych, trzasków, szmerów, stuknięć i szelestu, choć dronowa tkanka jest nieodzownym elementem twórczości Hopkinsa. Drugą stronę czarnej płyty wypełniło długie nagranie „Nocturne 3” przesycone odrealnioną aurą, przypominające swoim klimatem mroczną i opustoszałą halę. Hopkins bardzo dba o detale, więc można trafić na różne dźwięki niekiedy kojarzące się z odgłosami wszechświata (pasuje mi tu polski X-NAVI:ET), a innym razem da się usłyszeć w oddali pracujący sejsmograf.

Przypomniałem sobie o pewnym zdaniu, jakie kiedyś wypowiedziała Pauline Oliveros, a mianowicie, że: muzyka powinna być dla wszystkich i wszędzie. Potraktuję wypowiedź Oliveros z lekkim przymrużeniem oka i pozwolę sobie na drobną przewrotność, gdyż z twórczością Matthew Philipa Hopkinsa jest chyba nieco inaczej. I to z bardzo prostego powodu, nie jest to muzyka dla wszystkich i z pewnością nie będzie soundtrackiem do niedzielnych pogaduszek przy obiedzie. Druga strona medalu jest taka: „Nocturnes” to drony jakie rzadko można spotkać w przepastnej gęstwinie tego typu produkcji, a z drugiej strony materiał doskonale sprawdza się w każdej przestrzeni – bez względu na porę dnia i nocy.

 styczeń 2014 | Vittelli Recordings

 

Strona wytwórni Vittelli Recordings »Słuchaj na Soundcloud »Profil na BandCamp »

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.