Skalpel – Highlight
Bartek Woynicz:

Balsam na czas zarazy.

Electric Indigo – Ferrum
Paweł Gzyl:

W atomowym silosie.

Stian Westerhus – Redundance
Jarek Szczęsny:

Ucieczka od tradycyjnych piosenek.

Immortal Onion – XD [Experience Design]
Jarek Szczęsny:

Nie spodziewałem się ich tam spotkać.

Moses Sumney – græ Part 1
Jarek Szczęsny:

Przestrzeń okrojona ze skrajności.

Blind Boy De Vita – Cumpà
Łukasz Komła:

Z cienia w ogień!

Camea – Dystopian Love
Paweł Gzyl:

Futurystycznie i kobieco.

Shabaka and the Ancestors – We Are Sent Here By History
Jarek Szczęsny:

On wie więcej.

The Fear Ratio – They Can’t Be Saved
Paweł Gzyl:

Suma najlepszych elementów.

Earth Trax – LP1
Jarek Szczęsny:

Nic ponadto.

Radosław Kurzeja – Ogród botaniczny w Palermo
Jarek Szczęsny:

Niekontrolowane lenistwo.

Koza – Patologya
Jarek Szczęsny:

Atrakcyjność ujemna.

Caribou – Suddenly
Bartek Woynicz:

Co nagle, to po diable?

FOQL & Fischerle – Personal Wastelands
Jarek Szczęsny:

Triskeliony.



Jerry David DeCicca

Na przełomie maja i czerwca ukazał się pierwszy solowy album Jerry’ego Davida DeCicca – członka amerykańskiej grupy The Black Swans.

W tym roku mija dziesiąta rocznica powstania zespołu The Black Swans. Być może DeCicca postanowił, że z tej okazji wyda swój solowy krążek, pt. „Understanding Land” (Electric Ragtime). Na longplayu znalazło się dziesięć nagrań, w których poza głosem samego DeCicca można także usłyszeć wokal Willa Oldhama (Bonnie ‚Prince’ Billy), Kelley Deal (The Breeders) oraz pojawił się grający na Wurlitzerze Spooner Oldham (Muscle Shoals, Bob Dylan, Neil Young). Materiał zmiksował bardzo znany producent Stuart Sikes – odpowiedzialny za produkcje płyt Cat Power, Phosphorescent, Loretta Lynna czy White Stripes.

Amerykański songwriter podążył w stronę slowcore’owych ballad, co też dobrze współgra z ciepłą i lekko zadymioną chrypą w głosie DeCicca. Znaczna część materiału powstała w Londynie, dlatego mam tak silne skojarzenia z wokalem Morrisseya. Tyle że DeCicca to taki Morrissey na zwolnionych obrotach, bez natrętnej maniery i śpiewający w niższych rejestrach. W poszczególnych kompozycjach da się wyłapać wyraźne inspiracje płynące z Americany, doom folku czy alt-country. Myślę, że jesień to najlepszy czas, by rozsmakować się w albumie „Understanding Land”.

 

Oficjalna strona artysty »Profil na Facebooku »Profil na BandCamp »

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.