SCSI-9 – Squares & Circles
Paweł Gzyl:

Pierwszy nowy album projektu od siedmiu lat.

Sarathy Korwar – More Arriving
Jarek Szczęsny:

Muzyka migracji.

Sandro Perri – Soft Landing
Jarek Szczęsny:

Chłód melodii.

Rhys Fulber – Ostalgia
Paweł Gzyl:

„I’m living in the 80s”

IRAH – Diamond Grid
Przemysław Solski:

Siatka utkana z ciekawości.

Strycharski Kacperczyk Szpura – I love you SDSS
Jarek Szczęsny:

Oglądanie nerwów.

!!! (Chk Chk Chk) – Wallop
Mateusz Piżyński:

Ciężkość punka z lekkością funka.

cover
Barker – Utility
Paweł Gzyl:

Transhumanistyczne przyjemności.

Monya – Straight Ahead
Paweł Gzyl:

Industrialne techno o pozytywnej energii.

Wojciech Golczewski – The Priests Of Hiroshima
Jarek Szczęsny:

Ścieżka dźwiękowa dla ery atomowej.

Múm – Yesterday Was Dramatic – Today Is OK
Paweł Gzyl:

Klasyk emotroniki.

Hildur Guðnadóttir – Chernobyl (OST)
Jarek Szczęsny:

Wyobrazić sobie niewyobrażalne.

Pruski – Black Birds
Jarek Szczęsny:

Wyszlifowany onyks.

Jaromir Kamiński, Rafał Warszawski, Palms Palms, Break Janek
Ania Pietrzak:

Beats & breaks idealne na koniec wakacji…



Jerry David DeCicca

Na przełomie maja i czerwca ukazał się pierwszy solowy album Jerry’ego Davida DeCicca – członka amerykańskiej grupy The Black Swans.

W tym roku mija dziesiąta rocznica powstania zespołu The Black Swans. Być może DeCicca postanowił, że z tej okazji wyda swój solowy krążek, pt. „Understanding Land” (Electric Ragtime). Na longplayu znalazło się dziesięć nagrań, w których poza głosem samego DeCicca można także usłyszeć wokal Willa Oldhama (Bonnie ‚Prince’ Billy), Kelley Deal (The Breeders) oraz pojawił się grający na Wurlitzerze Spooner Oldham (Muscle Shoals, Bob Dylan, Neil Young). Materiał zmiksował bardzo znany producent Stuart Sikes – odpowiedzialny za produkcje płyt Cat Power, Phosphorescent, Loretta Lynna czy White Stripes.

Amerykański songwriter podążył w stronę slowcore’owych ballad, co też dobrze współgra z ciepłą i lekko zadymioną chrypą w głosie DeCicca. Znaczna część materiału powstała w Londynie, dlatego mam tak silne skojarzenia z wokalem Morrisseya. Tyle że DeCicca to taki Morrissey na zwolnionych obrotach, bez natrętnej maniery i śpiewający w niższych rejestrach. W poszczególnych kompozycjach da się wyłapać wyraźne inspiracje płynące z Americany, doom folku czy alt-country. Myślę, że jesień to najlepszy czas, by rozsmakować się w albumie „Understanding Land”.

 

Oficjalna strona artysty »Profil na Facebooku »Profil na BandCamp »

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.