Wpisz i kliknij enter

D.Å.R.F.D.H.S. – In The Wake Of The Dark Earth

Szwedzcy magowie powracają ze świeżą dawką przepięknego ambientu

D.Ǻ.R.F.D.H.S. („Dard A Ranj Fran Det Hebbershalska Samfundet”) to projekt niezwykle intrygujący. Dwa lata temu Varg (Jonas Rönnberg), Michael Isorinne i Acronym połączyli swe siły, by stworzyć nowy, oryginalny odcień mrocznego ambientu. Już D.Ǻ.R.F.D.H.S. – pierwsze dzieło Szwedów – zapowiadało wiele ciekawych dźwiękowych pomysłów, których rozwinięcie mieliśmy okazję słyszeć w ich kolejnych wydawnictwach.

W swej twórczości do klimatycznych produkcji dodają Szwedzi tajemniczą otoczkę różnego rodzaju historycznych nawiązań, geograficznych odwołań i skojarzeń. Jako swoją inspirację wskazują ‚mroczne, złowieszcze lasy północy, których pajęcze sieci grząskich dróg prowadzą donikąd, gdzie gnijące zwłoki wydają ciężki odór’. Dla przykładu, album Det Stora Oväsendet był odwołaniem do siedemnastowiecznych polowań na czarownice w Szwecji.

Wcześniej w tym roku nakładem Opal Tapes ukazała się kaseta Killing Is No Murder. Szwedzi nie lubią się jednak powtarzać – ich nowy, piąty już, album ukazuje się w renomowanej holenderskiej wytwórni Field Records. In The Wake Of The Dark Earth, dzieło to – choć w wielu momentach typowe dla wcześniejszych poczynań duetu – stanowi w historii artystów coś zupełnie nowego. O ile we wcześniejszych nagraniach, także we  wspomnianym Killing Is No Murder słuchacz zderza się nieraz z mroczną rytmiką, gęstymi szumami i niskim, brudnym brzmieniem syntezatorów, o tyle nowa płyta cieszy ucho odbiorcy czystszą, bardziej optymistyczną formą.

Miejsce niskich, niepokojących padów zajmują piękne, zmysłowe melodie. W miejsce tajemniczego szumu pojawiają się delikatne trzaski i hihaty. Acronym, Isorinne i Varg na każdy utwór mają unikalny pomysł. Subtelny bas, oszczędna rytmika i kojące dźwięki syntezatorów tworzą u słuchacza wrażenie obcowania z przestrzenią.

Przed słuchaniem In The Wake Of The Dark Earth warto sięgnąć po mapę Skandynawii. Wystarczy bowiem rzut oka na listę utworów, by wiedzieć, że odsyła nas ona do istniejących na nazw geograficznych. Tajemnicze, nieraz już historyczne miejsca w Szwecji i północnej Rosji nie zostały ułożone w przypadkowej kolejności – połączone na papierze stanowią ciekawą, możliwą do przebycia w przestrzeni podróż.

Naszą podróż zaczynamy od małej wyspy i średniowiecznego miasta Birka. To początek, wszystko zdaje się więc być tu jeszcze szumiące, niewyraźne. Na szczęście relaksuje nas spotkanie z bogiem morza – Njordem, potem kierujemy się do zimnych jezior Melar i Ładoga, gdzie za sprawą powtarzających się melodii  zapadamy w kojącą hipnozę. W Ruriks Holmgard odnajdujemy brzmienie na pewno bliskie fanom ambientu. Przypomina ono dźwięki Wolfganga Voigta spod aliasu GAS. Spływając na południe rzeką Wołchow, zatrzymujemy się z kolei na chwilę w niegdyś szwedzkiej, dziś rosyjskiej, wsi Stara Ładoga. Nieoczekiwanie zastajemy tam kupców handlujących niewolnikami i towarzyszące im tajemnicze dźwięki. Przyspieszając za rytmem docieramy aż do Morza Kaspijskiego. Na koniec raz jeszcze robi się zimno i niepokojąco. Tylko słodkie dźwięki przebijające się zza mrocznego tła dają nadzieję na lepszą przyszłość

D.Ǻ.R.F.D.H.S. z powodzeniem realizują własną wizję gatunku, w niezwykły sposób oddając dźwiękiem chłód i mrok północnych ziem.

Tracklista:

1. When Ansgar, Plague Of The North Arrived At The Gates of Birka
2. Offerings To Njord
3. Leaving Mälaren, Across Austmarr
4. Drowned In Lake Ladoga
5. Ruriks Holmgard
6. Slave Merchants In Aldeigjubdorg
7. Down The River Volchov
8. White Sea / Black Sea
9. Byzantium Traders Sailing Over The Edge Of The World
10. Entering The Caspian Sea
11. Broken Arrows Hidden In The Sand
12. The Fallen City / Reduced To Loneliness

Field Records | 2015

D.Ǻ.R.F.D.H.S. / SOUNDCLOUD
FIELD RECORDS / SOUNDCLOUD







Jest nas 14 000 na Facebooku:


Subscribe
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Inline Feedbacks
View all comments
owcza
6 lat temu

Wspaniali jak zawsze!

Polecamy