Various Artists – Air Texture Vol. VII
Paweł Gzyl:

Rrose i Silent Servant serwują ambient? Niemożliwe!

Siavash Amini & Saåad – All Lanes Of Lilac Evening
Jarek Szczęsny:

Bez szwów.

Villaelvin – Headroof
Jarek Szczęsny:

Tylko bardziej.

Juno – Young Star
Jarek Szczęsny:

Infiltracja jazzu.

Lonker See – Hamza
Jarek Szczęsny:

Zawsze krok przed nami.

Men With Secrets – Psycho Romance And Other Spooky Ballads
Paweł Gzyl:

Erudycyjne ćwiczenie z ejtisowego electro.

Riverrun – The Same Silent Hill
Przemysław Solski:

Muzyka z krajobrazu.

Yogtze – Yogtze
Jarek Szczęsny:

Będzie filmowo.

Wacław Zimpel – Massive Oscillations
Jarek Szczęsny:

Letarg duchowy.

Hula – Shadowland
Paweł Gzyl:

Jak ambient przenikał industrial.

Nicolas Godin – Concrete and Glass
Mateusz Piżyński:

Elektroniczny aksamit, który już dobrze znamy.

Ghost In The Machine – Breaking The Seal
Paweł Gzyl:

Czego można się spodziewać po płycie, na której jeden z utworów nosi tytuł „Napalm Breath”?

Jachna/Ziołek/Buhl – Animated Music
Jarek Szczęsny:

Poszerzanie improwizacyjnej wrażliwości.

Recondite – Dwell
Ania Pietrzak:

Chłodna obserwacja rzeczywistości.



William Basinski – Cascade

Wrażliwy, subtelny, głęboki i fascynujący – właśnie taki jest ambient w wykonaniu Williama Basinskiego.

Patrząc z perspektywy czasu, to rok 2013 w dużej mierze – jeśli chodzi o ambient – należał do Basinskiego, gdyż opublikował świetny krążek pt. „Nocturnes” – recenzja i wywiad (niestety, album przeszedł w Polsce bez większego echa). Kilka miesięcy później ukazał się wspólny materiał Basinskiego i Richarda Chartiera – „Aurora Liminalis” (recenzja). Wydaje się, że tegoroczną płytę „Cascade” można umiejscowić gdzieś pomiędzy wspomnianymi wydawnictwami, bowiem z jednej strony mamy niekończące się repetycje przygotowane w oparciu o zapętlone taśmy i opóźnienia, a z drugiej – motywem przewodnim jest brzmienie fortepianu, podobnie jak na „Nocturnes”.

Na „Cascade” znalazła się jedna czterdziestominutowa kompozycja. Dodam, że w środku albumu jest kod umożliwiający pobranie koncertowego materiału, pt. „The Deluge”  zarejestrowanego w trakcie Issue Project Room. Ten z kolei niedawno trafił na płytę winylową (tutaj). „Cascade” łączy w sobie wyjątkowe podejście amerykańskiego twórcy do ambientu, gdzie niemal filmowa poetyka ociera się o melancholijne obrazy generowane przez naszą podświadomość, zaś te układają się w ciąg bardzo sennych slajdów z podróży do nieistniejących miejsc.

Muzyka Basinskiego – jak zawsze – odcina się od agresywnej, nastawionej na sukces oraz sprzedaż otoczki show biznesu i nie szuka na siłę poklasku wśród elity niezalowców (na pewno jego nagrania nie mają też nic wspólnego z tanim dark ambientem), mało tego – minimalizm formy powoduje, że twórczość Basinskiego często ginie wśród zhajpowanej cyber przestrzeni, wciąż nienasyconej pod względem ilości lajków, kliknięć, pseudo trendów i wypowiadanego pustosłowia. „Cascade” pozwala wyskoczyć na moment z obszarów cyfrowej iluzji czy otaczającej nas rzeczywistości, owinąć się delikatnymi dźwiękami i posłuchać naszego wewnętrznego soundtracku do pędzących myśli. „Cascade” to wyciszenie, odprężenie oraz precyzyjnie skonstruowany ambient, który idealnie sprawdza się w coraz bardziej zabieganym świecie!

28.04.2015 | 2062

 

Strona wytwórni 2062 »Profil na Facebooku »

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

komentarze 2

  1. miszza

    Dawno nic mnie tak nie powaliło na kolana jak ta płyta ! Dziękuje za recenzje , ze dzięki niej trafiłem na wspaniałą muzykę