Lawrence English – Lassitude
Jarek Szczęsny:

Doskonała pustka.

Elysia Crampton – ORCORARA 2010
Jarek Szczęsny:

Niepowstrzymana losowość.

Kaitlyn Aurelia Smith – The Mosaic of Transformation
Jarek Szczęsny:

Cały zestaw radosnych nastrojów.

Phillip Sollman – Monophonie
Paweł Gzyl:

Muzyczna maszyneria.

Vladislav Delay & Sly Dunbar & Robbie Shakespeare – 500-Push-Up
Paweł Gzyl:

„Rakka” uzupełniona o dubowy puls.

Zguba – Pomór
Jarek Szczęsny:

Nieustający marsz kostuchy.

Richu M – House Of The Vaporising Sun
Bartek Woynicz:

Ten tytuł mówi wszystko.

Maenad Veyl – Reassessment
Paweł Gzyl:

Muzyka z sali operacyjnej.

Flaner Klespoza – Wędrówka po lesie, w którym mieszkają bogowie i rosną wszechświaty
Jarek Szczęsny:

Spójna opowieść.

The Advent – Life Cycles
Paweł Gzyl:

Futurystyczne electro w oldskulowym stylu.

Field Works – Ultrasonic
Jarek Szczęsny:

Nietoperze jako podstawa twórcza.

Apparat – Capri-Revolution (Soundtrack)
Mateusz Piżyński:

Pierwsza odsłona serii muzyki filmowej Saschy Ringa.

Grischa Lichtenberger – KAMILHAN; il y a péril en la demeure
Paweł Gzyl:

Chrzęszczące ballady.

KeiyaA – Forever Ya Girl
Jarek Szczęsny:

Niepasujące do siebie puzzle.



Jerusalem In My Heart

Przedpremierowo o nowym albumie Jerusalem In My Heart, który niebawem wyda kanadyjska Constellation.

CST114_cover_900px

Jerusalem In My Heart – „If He Dies, If If If If If If” (premiera: 04.09.2015 | Constellation)

Projekt Jerusalem In My Heart powstał w 2005 roku z inicjatywy libańskiego producenta Radwana Ghazi Moumneha (produkował np. ostatnie płyty Matany Roberts) – od lat 90. jest mocno związany z kanadyjską sceną eksperymentalną (Montréal), a także aktywnie udziela się w Bejrucie. Dopiero w 2013 roku ukazał się debiutancki longplay JIMH – „Mo7it Al-Mo7it” (Constellation). Pamiętam, że już przy pierwszym zetknięciu się z muzyką Libańczyka dało się zauważyć jego wyjątkowy głos (niezwykłe melizmaty), a do tego dochodziły eksperymentalna elektronika i brzmienie tradycyjnych instrumentów (buzuk, zurna). Od jakiegoś czasu działania Moumneha wspiera kanadyjski filmowiec Charles-André Coderre (tworzy wizualizacje za pomocą 16mm taśm analogowych i 35mm slajdów).

Na tegorocznym krążku „If He Dies, If If If If If If” artyści w świetny sposób mieszają tradycyjną muzykę arabską (tak na dobrą sprawę to ją dekonstruują) z elektroniką (elementy elektroakustyki, noise’u, szumy, beat). Gościnne pojawił się m.in. Sharif Sehnaoui (członek libańskiej grupy A Trio – ostatnio pisałem o ich wspólnym albumie z Alanem Bishopem) odpowiedzialny z gitarę preparowaną. Z kolei w hipnotyzującym nagraniu „Ta3mani; Ta3meitu” Moumneh składa hołd Sivan’owi Perwerze – kurdyjskiemu poecie i wokaliście, który został wygnany z kraju za swoje poglądy. Nie sposób nie docenić również wokalnych partii Moumneha (czysta, perfekcyjna barwa i mnogość skal). Niekiedy w trakcie nagrywania swego głosu stosuje też różne techniki produkcji, czyli zniekształcenia, echo i opóźnienia. Twórczość Jerusalem In My Heart dobrze koresponduje z nagraniami Nico Poissona jako Sathönay (tutaj więcej).

 

Strona Jerusalem In My Heart »Profil na Facebooku »Strona Constellation »Profil na Facebooku »

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.