LDY OSC – sōt
Paweł Gzyl:

Click & cuts na nowo.

Nick Cave and the Bad Seeds – Ghosteen
Jarek Szczęsny:

Pomnik żałoby.

Pablo Mateo – Weird Reflections Beyond The Sky
Paweł Gzyl:

Techno do tańca.

Danny Brown – uknowhatimsayin¿
Jarek Szczęsny:

Gorączkowe wizje rapera.

9t Antiope – Grimace
Jarek Szczęsny:

Mikrus.

Malin Genie – Anthropomorphic Sympathy
Paweł Gzyl:

Stylowe electro i IDM w duchu lat 90.

Telefon Tel Aviv – Dreams Are Not Enough
Mateusz Piżyński:

Gdy w Tel Avivie zgaśnie światło…

Philipp Gorbachev – Kolokol
Paweł Gzyl:

Prawosławie i elektronika.

BNNT is Jerusalem in My Heart – Multiversion #4
Jarek Szczęsny:

Część czwarta.

rRoxymore – Face To Phase
Paweł Gzyl:

Introwertyczne bity.

The Big YES! – The Big YES!
Łukasz Komła:

Free jazzowy wybuch!

HTRK – Venus In Leo
Maciej Kaczmarski:

Miłość w czasach zarazy.

Matthias Schaffhauser – Hedonism, What Else
Paweł Gzyl:

Muzyka jako przyjemność.

Manu Delago – Circadian
Jarek Szczęsny:

Cykle snu.



Jerusalem In My Heart

Przedpremierowo o nowym albumie Jerusalem In My Heart, który niebawem wyda kanadyjska Constellation.

CST114_cover_900px

Jerusalem In My Heart – „If He Dies, If If If If If If” (premiera: 04.09.2015 | Constellation)

Projekt Jerusalem In My Heart powstał w 2005 roku z inicjatywy libańskiego producenta Radwana Ghazi Moumneha (produkował np. ostatnie płyty Matany Roberts) – od lat 90. jest mocno związany z kanadyjską sceną eksperymentalną (Montréal), a także aktywnie udziela się w Bejrucie. Dopiero w 2013 roku ukazał się debiutancki longplay JIMH – „Mo7it Al-Mo7it” (Constellation). Pamiętam, że już przy pierwszym zetknięciu się z muzyką Libańczyka dało się zauważyć jego wyjątkowy głos (niezwykłe melizmaty), a do tego dochodziły eksperymentalna elektronika i brzmienie tradycyjnych instrumentów (buzuk, zurna). Od jakiegoś czasu działania Moumneha wspiera kanadyjski filmowiec Charles-André Coderre (tworzy wizualizacje za pomocą 16mm taśm analogowych i 35mm slajdów).

Na tegorocznym krążku „If He Dies, If If If If If If” artyści w świetny sposób mieszają tradycyjną muzykę arabską (tak na dobrą sprawę to ją dekonstruują) z elektroniką (elementy elektroakustyki, noise’u, szumy, beat). Gościnne pojawił się m.in. Sharif Sehnaoui (członek libańskiej grupy A Trio – ostatnio pisałem o ich wspólnym albumie z Alanem Bishopem) odpowiedzialny z gitarę preparowaną. Z kolei w hipnotyzującym nagraniu „Ta3mani; Ta3meitu” Moumneh składa hołd Sivan’owi Perwerze – kurdyjskiemu poecie i wokaliście, który został wygnany z kraju za swoje poglądy. Nie sposób nie docenić również wokalnych partii Moumneha (czysta, perfekcyjna barwa i mnogość skal). Niekiedy w trakcie nagrywania swego głosu stosuje też różne techniki produkcji, czyli zniekształcenia, echo i opóźnienia. Twórczość Jerusalem In My Heart dobrze koresponduje z nagraniami Nico Poissona jako Sathönay (tutaj więcej).

 

Strona Jerusalem In My Heart »Profil na Facebooku »Strona Constellation »Profil na Facebooku »

 

 

Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.