Fumiya Tanaka – Right Moment
Paweł Gzyl:

Spójna całość zbudowana z kontrastowych elementów.

Król – Nieumiarkowania
Jarek Szczęsny:

Nie chce nam mówić niczego wprost.

Burial – Tunes 2011-2019
Jarek Szczęsny:

Brama do innej rzeczywistości.

Zaumne – Contact
Jarek Szczęsny:

Niezwykła bliskość.

Various Artists – Consortium Vol. 1
Paweł Gzyl:

Z Albanii do Detroit.

ARRM – II
Jarek Szczęsny:

Dzieło spokoju.

Floating Points – Crush
Jarek Szczęsny:

Stare w służbie nowoczesności.

Stefan Goldmann – Veiki
Paweł Gzyl:

Najbardziej taneczny materiał niemieckiego producenta.

True – Made Of Glass
Łukasz Komła:

Pod rękę ze smutkiem i tańczmy!

Akwizgram – Nü romantik
Jarek Szczęsny:

Próg do przeskoczenia jest niewielki.

Claro Intelecto – In Vitro – Volume 1 & 2
Paweł Gzyl:

Piękna, ale niemodna muzyka.

Paweł Doskocz / Vasco Trilla – Hajstra
Jarek Szczęsny:

Nieprawidłowości w działaniu zmysłów.

Stenny – Upsurge
Paweł Gzyl:

Połamane rytmy zanurzone w ambiencie.

Justyna Steczkowska – Maria Magdalena. All Is One
Przemysław Solski:

Wędrówka duszy.



Blaine Todd – Dillingham

Kolejne spotkanie z amerykańską oficyną Full Spectrum. Kilka miesięcy temu opisywałem dwa bardzo ciekawe albumy wydane nakładem tego kalifornijskiego labelu: Beast Nest – „Songs For Puppies” (recenzja) i Glover/Perreault – „Freight 1110 Through Greensboro” (recenzja).

Zacznę od złej wiadomości dotyczącej kasety „Dillingham” – amerykańskiego muzyka i wokalisty Blaine’a Todda – ponieważ rozeszła się w mgnieniu oka. Jest czego żałować, bo to nietuzinkowy materiał. Tego artystę należy kojarzyć z zespołem Andrew Weathersa i projektem Common Eider, King Eider. Co ważne, Todd wydał właśnie debiutancką solową płytę. Nagrania zarejestrował głównie w swoim domu w San Francisco, dzięki czemu nabrały intymnego i medytacyjnego charakteru.

Tytuł albumu „Dillingham” nawiązuje do małego miasteczka znajdującego się w stanie Alaska, do którego można dotrzeć samolotem lub statkiem (na poniższej fotografii widać to miejsce). W 2011 roku Todd pomógł swojemu koledze wybudować tam niewielki domek. W czasie tych prac muzyk doświadczył wielu wyjątkowych emocji, które teraz stara się przekazać na „Dillingham”. W swoich tekstach opowiada o śmierci czy zerwanych przyjaźniach.

Blaine Todd - ikona

Todd przygotował wyśmienity zestaw dziesięciu kompozycji (przy wsparciu: Scotta Silera – perkusja i Andrew Weathersa – organy). Blaine pokazał, że jest zarówno dojrzałym wokalistą, jak i instrumentalistą (gitara, banjo), wybiegającym daleko poza stereotypowe myślenie na temat folku czy bluesa. Niekiedy bliżej mu do Bonnie Prince’a Billy’ego (choćby w świetnym „Yellow/Green”, „When I Die”), a innym razem do Sama Amidona („Oh, Say There is A Valley” – czuć w tym fragmencie ducha Appalachów). Na „Dillingham” nie brakuje też eksperymentów z dronami. W kapitalnym „Your Far Away Look” poszerza nam się paleta wpływów, gdzie free jazzowa perkusja Silera łączy się z nutą indyjskiego mistycyzmu.

Pozostaje tylko zadowolić się wersją cyfrową, ale i tak warto mieć tę płytę bez względu na rodzaj nośnika.

15.09.2105 | Full Spectrum

 

Oficjalna strona artysty »Profil na BandCamp »Strona Full Spectrum »Profil na Facebooku »Profil na BandCamp »

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.