Rhythm Baboon – W-Life
Bartek Woynicz:

Z Chicago do Gdańska.

Algiers – There Is No Year
Bartek Woynicz:

Misophonia, czyli 700 wersów wołania do ściany.

Leandro Fresco & Rafael Anton Irisarri – Una Presencia En La Brisa
Jarek Szczęsny:

Niepewność własnego słuchu.

Flaner Klespoza – Przygody i tajemnice
Jarek Szczęsny:

Debiut podwójny.

Max Andrzejewski’s Hütte – Hütte & Guests Play the Music of Robert Wyatt
Łukasz Komła:

Robert Wyatt na ujazzowionym spacerze.

Fumiya Tanaka – Right Moment
Paweł Gzyl:

Spójna całość zbudowana z kontrastowych elementów.

Król – Nieumiarkowania
Jarek Szczęsny:

Nie chce nam mówić niczego wprost.

Burial – Tunes 2011-2019
Jarek Szczęsny:

Brama do innej rzeczywistości.

Zaumne – Contact
Jarek Szczęsny:

Niezwykła bliskość.

Various Artists – Consortium Vol. 1
Paweł Gzyl:

Z Albanii do Detroit.

ARRM – II
Jarek Szczęsny:

Dzieło spokoju.

Floating Points – Crush
Jarek Szczęsny:

Stare w służbie nowoczesności.

Stefan Goldmann – Veiki
Paweł Gzyl:

Najbardziej taneczny materiał niemieckiego producenta.

True – Made Of Glass
Łukasz Komła:

Pod rękę ze smutkiem i tańczmy!



Nowości z flau

Tokijska oficyna wypuściła trzy albumy. Sprawdźcie koniecznie!

Print

0 – „Umarete Wa Mita Keredo” (23.10.2015 | flau)

Główną postacią projektu 0 jest francuski artysta Sylvain Chauveau. Znamy go doskonale z wielu wyśmienitych płyt, które różnią się od siebie w diametralny sposób pod względem formy i stylistyki. Przypomnę choćby album z coverami Depeche Mode (w tym roku doczekał się wznowienia). Grupa 0 powstała w 2004 roku. Obecnie zespół tworzy czterech muzyków: Stéphane Garin, Julia Gallego, Joël Merah, Sylvain Chauveau.

Pierwszy ich materiał, pt. „Soñando” ukazał się w 2013 roku. Tegoroczny longplay „Umarete Wa Mita Keredo” to ścieżka dźwiękowa do filmu niemego z 1932 roku w reżyserii Yasujirô Ozu (polskie tłumaczenie to „Urodziłem się, ale…”). Europejscy artyści komponując ten materiał nie zapomnieli o japońskiej tradycji muzycznej nierozerwalnie związanej z takimi instrumentami jak shakuhachi, koto i shamisen. Słyszmy także gitary akustyczne i wibrafon. Płytę „Umarete Wa Mita Keredo” wypełniły niezwykle nastrojowe, delikatne i minimalistyczne kompozycje. Da się w nich odnaleźć inspiracje twórczością Mortona Feldmana, Steve’a Reicha czy Town and Country.

Madegg

Madegg – „NEW” (20.11.2015 | flau)

Kazumichi Komatsu (aka Madegg) pochodzi z Kioto. Potrzebował zaledwie kilku lat, żeby uzyskać status jednej z najważniejszych postaci na japońskiej scenie muzyki elektronicznej. Do tej pory wydał trzy albumy. Najnowszy to „NEW”. Artysta głównie korzysta z brzmień analogowych syntezatorów. Komatsu w nieszablonowy sposób porusza się pomiędzy techno, house’em, body music, industrialem, drone music, ambientem, noise’em i dubstepem. Nad całością unosi się też swoisty rodzaj psychodelii. Kompozycje z „NEW” są szorstkie, surowe oraz wielowymiarowe, ale nie pozbawione intymności, dzikości i autentyczności. Krążek „NEW” to lektura obowiązkowa dla miłośników finezyjnie skonstruowanej muzyki tanecznej.

Profil na Facebooku »

Cicada

Cicada – „Ocean” (18.12.2015 | flau)

Cicada to pięcioosobowy zespół z Tajwanu. Grupa powstała w 2009 roku. Artyści tworzą instrumentalne kompozycje na skrzypce, wiolonczelę, gitarę akustyczną i fortepian. Doklejono do nich łatkę, iż jest to formacja z nurtu „modern classical”. Zdecydowanie wolę umiejscowić twórczość Tajwańczyków tuż obok dokonań Ólafura Arnaldsa, Sigur Rós, Balmorhea czy Rachel Grimes.

Profil na Facebooku »

 

Strona flau »Profil na Facebooku »

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.