Wpisz i kliknij enter

Unknown Landscape Vol. 3 – Mixed By Exium

Minimalowa galopada z kilkoma skokami w bok.

Dzieje hiszpańskiej wytwórni PoleGroup, powołanej do życia przez Oscara Mulero jedenaście lat temu, odbijają niczym w zwierciadle przemiany, jakie w tym czasie przeszła muzyka techno. Zaczynając od oszczędnego grania w stylu Tresora z połowy lat 90., związani z nią twórcy zaliczyli po drodze flirt z eksperymentalną odmianą stylu spod znaku Stroboscopic Artefacts, by ostatnio znów wrócić do mocno transowego grania o korzennym tonie. Idealnie obrazuje to najnowszy miks z flagowej serii tłoczni – „Unknown Landscape Vol. 3”.

Odpowiadający zań hiszpański producent Exium, który działa nawet dłużej niż jego obecna wytwórnia, bo od samego początku minionej dekady, stawia w swym secie przede wszystkim na minimalową wersję gatunku o szlachetnym brzmieniu opracowanym dwie dekady temu w Detroit. Nic więc dziwnego, że dominują tutaj galopujące rytmy, uzupełnione klinicznymi loopami o laboratoryjnymi brzmieniu, w którym jest miejsce na hipnotyczny puls basu i przestrzenne tła. To całe centrum zestawu – od „Bioskopu” Samuli Kemppiego, przez „1968” Echologista i „Crisp” Francoisa X, po „Ascension” Oscara Mulero.

Między te hipnotyczne nagrania, Exium wplata pomysłowo utwory reprezentujące nieco inne odmiany techno. „Knokokoknok” Vrila tchnie zaszumionymi korozjami o dubowej proweniencji. Dino Sabatini w swej „Enigmatice” serwuje oczywiście plemienny trans skoncentrowany wokół tribalowego bitu i perkusyjnych ozdobników. Industrialną obróbkę dźwięku, nie stroniącą od zgrzytów i przesterów znajdujemy w „Doctrine” Kwartza. Klasyczne hard techno o brutalnie tłuczonym rytmie reprezentuje „Multicoloured Works” Sleeparchive. Z kolei wieńcząca zestaw „Natalie” Conrada Van Ortona uderza rwanym pulsem i chmurnymi syntezatorami niczym nagrania Lucy’ego.

Efekt jest zaskakująco nośny. Miks pędzi utwór po utworze w tym transowym rytmie, by od czasu do czasu zmienić niespodziewanie harmonię i brzmienie, atakując mniej sterylnymi dźwiękami i zdecydowanie mocniejszą energią. Wystawia to dobre świadectwo Exiumowi – ale i wszystkim artystom ze stajni Pole Group. Tak czy siak zestaw ten wskazuje, że po modzie na industrialne techno znów wraca do łask europejskich producentów klasyczny minimal ze szkoły Roberta Hooda i Jeffa Millsa.

PoleGroup 2015

www.polegroup.net

www.facebook.com/polegroup/







Jest nas 13 000 na Facebooku:


Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Polecamy