NOON – Nobody, Nothing, Nowhere
Bartek Woynicz:

„Above me, below, me all around me”

Desire Marea – Desire
Jarek Szczęsny:

To nie pierwszy taki przypadek.

His Master’s Voice – Log: Canis Majoris
Paweł Gzyl:

Podróż w stronę Syriusza.

Cel (Felix Kubin & Hubert Zemler) – Cel
Jarek Szczęsny:

Radosne odbicie.

Fabrizio Rat – Shades Of Blue
Paweł Gzyl:

Modularna polifonia.

Long Arm – Silent Opera
Jarek Szczęsny:

Trip-hop nigdzie nie odszedł.

Jeff Parker & The New Breed – Suite For Max Brown
Łukasz Komła:

Projekcja magicznych obrazów.

Various Artists – Air Texture Vol. VII
Paweł Gzyl:

Rrose i Silent Servant serwują ambient? Niemożliwe!

Siavash Amini & Saåad – All Lanes Of Lilac Evening
Jarek Szczęsny:

Bez szwów.

Villaelvin – Headroof
Jarek Szczęsny:

Tylko bardziej.

Juno – Young Star
Jarek Szczęsny:

Infiltracja jazzu.

Lonker See – Hamza
Jarek Szczęsny:

Zawsze krok przed nami.

Men With Secrets – Psycho Romance And Other Spooky Ballads
Paweł Gzyl:

Erudycyjne ćwiczenie z ejtisowego electro.

Riverrun – The Same Silent Hill
Przemysław Solski:

Muzyka z krajobrazu.



Mm Studio – Good Star Dubs

Cyfrowy dub w minimalistycznej wersji.

Chyba nikt ze słuchaczy nowej elektroniki nie skojarzyłby tych dwóch twórców. Z jednej strony Daniel Meteo – berliński weteran cyfrowego dubu, autor dwóch solowych płyt, współtwórca duetu Bus, ale też aktualny właściciel wytwórni Shitkatapult i AlbumLabel. Z drugiej strony – Tadd Mullinix, amerykański producent, który pod szyldem Dabrye tworzył abstrakcyjny hip-hop, zanim Flying Lotus usłyszał o takim gatunku, a jako Charles Manier serwuje tak surową wersję chicagowskiego house’e, że blisko jej do industrialu.

Obaj panowie spotkali się w berlińskim studiu Daniela Meteo w 2007 roku, aby wspólnie poeksperymentować z minimalistycznym dubem wywiedzionym z klasyki tego stylu z połowy lat 80. Powstało wtedy piętnaście nagrań, z których tylko kilka ujrzało światło dzienne na kompilacjach wytwórni Shitkatapult i Monkeytown. Dopiero teraz Meteo i Mullinix zdecydowali się opublikować większą część tamtego materiału, umieszczając osiem nagrań na optymistycznie zatytułowanym albumie „Good Star Dubs”.

Niespełna godzinny zestaw płynie w jednostajnym rytmie, ale mimo świadomego przyjęcia formuły oszczędnego brzmienia, właściwie każdy z utworów ma własny sznyt. Ciężki i masywny dub nasycony dla kontrastu zwiewnymi i postrzępionymi klawiszami znajdujemy w „One Dub”, zaskakująco melodyjna partia gargantuicznego basu pulsuje w „The Good Star Dub”, jamajską wizję łagodnego walczyka wnosi „Other Dub”, echa brytyjskiego dubstepu sprzed dekady słychać w „Dub Too”, a finałowy „Dub 92” uderza fragmentaryczną partią gitary.

Przesłuchanie płyty wskazuje, że Meteo i Mullinix znaleźli bez problemu wspólny język. Choć oczywiście ze względu na dubową estetykę, nagrania te bliższe są temu pierwszemu, szorstkie brzmienie i zawadiackie efekty wskazują, że ten drugi też miał sporo do powiedzenia. Efektem jest zaskakująco spójna całość, która na pewno przypadnie do gustu wielbicielom berlińskiego dubu spod znaku Scape czy Rhythm & Sound. Również ci, którzy na co dzień nie słuchają takiej muzyki, znajdą w niej sporo ciekawych dźwięków, bliskich współczesnej elektronice.

AlbumLabel 2016

www.albumlabel.com

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

1 Komentarz

  1. adamashnova

    Spokojna bomba dzięki!