Rhythm Baboon – W-Life
Bartek Woynicz:

Z Chicago do Gdańska.

Algiers – There Is No Year
Bartek Woynicz:

Misophonia, czyli 700 wersów wołania do ściany.

Leandro Fresco & Rafael Anton Irisarri – Una Presencia En La Brisa
Jarek Szczęsny:

Niepewność własnego słuchu.

Flaner Klespoza – Przygody i tajemnice
Jarek Szczęsny:

Debiut podwójny.

Max Andrzejewski’s Hütte – Hütte & Guests Play the Music of Robert Wyatt
Łukasz Komła:

Robert Wyatt na ujazzowionym spacerze.

Fumiya Tanaka – Right Moment
Paweł Gzyl:

Spójna całość zbudowana z kontrastowych elementów.

Król – Nieumiarkowania
Jarek Szczęsny:

Nie chce nam mówić niczego wprost.

Burial – Tunes 2011-2019
Jarek Szczęsny:

Brama do innej rzeczywistości.

Zaumne – Contact
Jarek Szczęsny:

Niezwykła bliskość.

Various Artists – Consortium Vol. 1
Paweł Gzyl:

Z Albanii do Detroit.

ARRM – II
Jarek Szczęsny:

Dzieło spokoju.

Floating Points – Crush
Jarek Szczęsny:

Stare w służbie nowoczesności.

Stefan Goldmann – Veiki
Paweł Gzyl:

Najbardziej taneczny materiał niemieckiego producenta.

True – Made Of Glass
Łukasz Komła:

Pod rękę ze smutkiem i tańczmy!



Nowości z Someone Good

Pododdział australijskiej Room40 opublikował dwa bardzo interesujące albumy.

Print

YTAMO – „MI WO” (18.03.2016 | Someone Good)

Za nazwą YTAMO ukrywa się japońska artystka Ryoko Araki pochodząca z Shiga. Oprócz muzyki zajmuje się także malarstwem, ceramiką i projektowaniem ubrań. Jej twórczość odkrył Lawrence English podczas jednego z wyjazdów do Japonii (dokładnie w Osace), gdzie też widział występ Araki, który bardzo go zachwycił. YTAMO wykorzystuje brzmienia różnych instrumentów, od fortepianu/syntezatorów, po dęciaki (saksofon, klarnet, trąbka). Jednak wszystko się kręci wokół elektroniki (momentami kojarzącej się z Warpem). Muzyka Araki została utkana z wielu warstw; gęste partie syntezatorów dobrze łączą się z jej delikatnym głosem i niebanalną rytmiką nagrań. Co ważne, że udało się YTAMO zachować w tym wszystkim pierwiastek azjatyckiej kultury widoczny choćby w konstruowaniu repetytywnych partii syntezatorów.

Strona YTAMO »Profil na BandCamp »

Andrew Tuttle

Andrew Tuttle – „Fantasy League” (18.03.2016 | Someone Good)

Andrew Tuttle to australijski gitarzysta, banjonista i producent. W latach 2004-2013 nagrywał jako Anonymeye. Teraz wydaje album pod własnym nazwiskiem. Współpracował z Matmos, Lawrence’em Englishem, Blank Realm, Mike’em Cooperem i Heinzem Rieglerem.

Poszukiwania artysty skupiają się głównie na łączeniu brzmień żywych instrumentów z syntetyczną elektroniką. W tej roli znakomicie wypada banjo. Jak pisze Tuttle, „Fantasy League” ma na celu wprowadzenie słuchacza w pewien rodzaj fantasmagorii, która uspokaja, zachwyca, oczarowuje i uwodzi. I właśnie tak, przedstawia się materiał z tego longplaya. Niekiedy migotliwe i piętrzące się dźwięki syntezatorów w stylu Terry’ego Rileya przechodzą w medytacyjną przestrzeń zbudowaną z brzmień gitary czy wspominanego banjo, ale przepuszczonych przez elektronikę.

Oficjalna strona artysty »Profil na Facebooku »Profil na BandCamp »

 

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

komentarze 2

  1. Łukasz Komła

    Thank you for the information about the tour. We are waiting to the concert Andre Tuttle in Poland :)!!!

Kto linkował?

  1. Fantasy League – Europe tour | Andrew Tuttle