Wpisz i kliknij enter

Quintopus vs The First Baboon Civilization

Dwa składy jazzowe, jeden z USA a drugi z Australii, oba wychodzą daleko poza tradycyjne pojmowanie tego gatunku. Nie przegapcie tych wydawnictw!

Quintopus

Quintopus – „Prehistoric Beach” (29.02.2016 | ears&eyes Records)

Niewiele wiem na temat amerykańskiego kwartetu Quintopus, poza tym, że jego członkowie mieszkają w Rochester w stanie Nowy Jork i do tej pory wydali trzy albumy. W skład zespołu wchodzą: Mike Kaupa – trąbka, efekty, wokal (Jorge Rossy, Ben Monder, Dave Rivello, Ray Charles), Mike Frederick – gitara elektryczna, efekty (Dave Weckl, John Clayton, Nicholas Payton, Jimmy Heath, Steve Turre, Wycliffe Gordon), Matthew Golombisky – gitara basowa, melodyka, elektronika (Tomorrow Music Orchestra, Zing!, Lucky 7s, Pedway) i Chris Teal – perkusja (Dave Rivello, IfCM Collective, The Mighty High & Dry, John Nyerges).

Płytę „Prehistoric Beach” można opieczętować hasłem: „kto szuka, ten znajdzie”. Quintopus to moje odkrycie sprzed kilku dni i wydałoby się eksperymentujący jazzowy band jakich wiele, gdyby nie to, że ich muzyka ma ten „magnes” przyciągający ucho do odbiornika. „Prehistoric Beach” to piorunująca mieszanina free jazzu, punka, noise’u, rockowego groove’u, wykrzywionego swingu, psychodelii i wątków etnicznych. Zdarza im się grać też nieco lirycznie i to blisko Arve Henriksena („On Mom’s Birthday”). Zadziorny charakter amerykańskiej grupy idealnie pasuje do tego, co można znaleźć m.in. w katalogu portugalskiej oficyny Clean Feed.

Strona Facebook Quintopus »
strona ears&eyes Records »
Profil na Facebooku »

The First Baboon Civilization

The First Baboon Civilization – “The First Baboon Civilization” (21.02.2016 | Moontown Records)

O tym projekcie wiem jeszcze mniej niż o Quintopus. Jedyne co udało mi się ustalić, że The First Baboon Civilization to dziesięcioosobowy kolektyw powołany do życia przez muzyków z Melbourne, a ich debiutancką kasetę opublikował label Moontown Records (Canberra). Bardzo dziwny początek tej taśmy w postaci nagarnia „Fondo” może na początku lekko zniechęcić, ale już po 2/3 minutach wszystko się zamienia w odrealniony trans z pogranicza spiritual jazzu, muzyki etnicznej, eksperymentu i free jazzu. Dajcie się porwać, bo naprawdę warto!

Strona Facebook Moontown Records »

 

 







Jest nas 14 000 na Facebooku:


Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Polecamy