Jacaszek – Music For Film
Mateusz Piżyński:

To nie jest soundtrack, chociaż…

Sleeparchive – Trust
Paweł Gzyl:

Techno sprowadzone do loopów.

Trampique – Life Outside The Mirror
Jarek Szczęsny:

Melancholia codzienności.

Jan Wagner – Kapitel
Łukasz Komła:

Autentyczna bruzda.

Ian William Craig – Red Sun Through Smoke
Jarek Szczęsny:

Mgnienia poczucia straty.

Christian Löffler – Lys
Paweł Gzyl:

Piosenka jest dobra na wszystko?

Various Artists – Velvet Desert Music Vol. 2
Paweł Gzyl:

Soundtrack do współczesnego „acid westernu”.

Skalpel – Highlight
Bartek Woynicz:

Balsam na czas zarazy.

Electric Indigo – Ferrum
Paweł Gzyl:

W atomowym silosie.

Stian Westerhus – Redundance
Jarek Szczęsny:

Ucieczka od tradycyjnych piosenek.

Immortal Onion – XD [Experience Design]
Jarek Szczęsny:

Nie spodziewałem się ich tam spotkać.

Moses Sumney – græ Part 1
Jarek Szczęsny:

Przestrzeń okrojona ze skrajności.

Blind Boy De Vita – Cumpà
Łukasz Komła:

Z cienia w ogień!

Camea – Dystopian Love
Paweł Gzyl:

Futurystycznie i kobieco.



Nowy album Williama Ryana Fritcha

Kilka tygodni temu Amerykanin wydał znakomitą płytę, a teraz powraca z kolejnym materiałem!

W maju tego roku William Ryan Fritch opublikował longplay „New Words For Old Wounds” (recenzja). Jest to bardzo płodny artysta, ale w przeciwieństwie do większości twórców wydających więcej niż jedną płytę rocznie, Williamowi udaje się w tym wszystkim zachować jakość i świeżość.

17 czerwca ukazał się w wersji cyfrowej album „Clean War” (Lost Tribe Sound). Tym razem artysta w swoich tekstach rozprawia się z takimi pojęciami jak niepewność i strach, które powstają na skutek wojen prowadzonych na całym świecie. Choć irytuje go bardziej bierna postawa człowieka wobec tych okropnych wydarzeń. Na „Clean War” wszystkie linie wokalne zaśpiewał sam Fritch, bo jak wiemy, lubi zapraszać też innych wokalistów. William to również multiinstrumentalista, więc słyszymy instrumenty smyczkowe i dęte, gitarę elektryczną oraz syntezatory. Kalifornijczyk przygotował wciągające piosenki, a te z kolei przenoszą nas w przestrzeń będącą poza czasem, tak jak kiedyś uczynił to Leyland Kirby jako Caretaker. Takie utwór jak „A Game Within A Game”, „Aftermath” czy „The Fall” mają coś w sobie z hauntologicznego bankietu Kirby’ego.

Press Photo 3 - WRF

 

Oficjalna strona Williama Ryana Fritcha »Profil na Facebooku »Strona Lost Tribe Sound »Profil na Facebooku »Profil na BandCamp »

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.