Ben Lukas Boysen – Mirage
Jarek Szczęsny:

Pokaz iluzji.

Siema Ziemia – Siema Ziemia
Jarek Szczęsny:

Dodatkowe skurcze mięśni.

Fluxion – Perspectives
Paweł Gzyl:

Nostalgia po grecku.

Lawrence English – Lassitude
Jarek Szczęsny:

Doskonała pustka.

Elysia Crampton – ORCORARA 2010
Jarek Szczęsny:

Niepowstrzymana losowość.

Kaitlyn Aurelia Smith – The Mosaic of Transformation
Jarek Szczęsny:

Cały zestaw radosnych nastrojów.

Phillip Sollman – Monophonie
Paweł Gzyl:

Muzyczna maszyneria.

Vladislav Delay & Sly Dunbar & Robbie Shakespeare – 500-Push-Up
Paweł Gzyl:

„Rakka” uzupełniona o dubowy puls.

Zguba – Pomór
Jarek Szczęsny:

Nieustający marsz kostuchy.

Richu M – House Of The Vaporising Sun
Bartek Woynicz:

Ten tytuł mówi wszystko.

Maenad Veyl – Reassessment
Paweł Gzyl:

Muzyka z sali operacyjnej.

Flaner Klespoza – Wędrówka po lesie, w którym mieszkają bogowie i rosną wszechświaty
Jarek Szczęsny:

Spójna opowieść.

The Advent – Life Cycles
Paweł Gzyl:

Futurystyczne electro w oldskulowym stylu.

Field Works – Ultrasonic
Jarek Szczęsny:

Nietoperze jako podstawa twórcza.



Edit Select & Antonio Ruscito – Visitors – Projection

Jedno techno – dwie generacje. 

Tony Scott zaczynał na klubowej scenie już w połowie lat 90., tworząc miękkie i melodyjne techno dla szkockiej Somy pod szyldem Percy X. W połowie minionej dekady zawiesił działalność tego projektu, gdyż zafascynował go hipnotyczny minimal. Aby go realizować, objawił się niebawem jako Edit Select – publikując firmowane tym pseudonimem nagrania nakładem własnej wywtórni o tej samej nazwie.

Szybko zostały one dostrzeżone przez menedżerów bardziej znanych tłoczni i niebawem Scott zadebiutował w barwach CLR, Figure, Ostgut Ton czy Prologue. Tworzone przezeń nagrania wyjątkowo pasowały do tej ostatniej, gdzie miał za kolegów preferujących podobne brzmienia takich artystów, jak Mike Parker czy Dino Sabatini. Nic więc dziwnego, że debiutancki album Brytyjczyka ukazał się właśnie w barwach tej wytwórni.

W dwa lata po „Phlox” dostajemy drugą pełnowymiarową płytę firmowaną szyldem Edit Select. Tym razem weteranowi z Glasgow towarzyszy na niej niemal o połowę od niego młodszy producent z Włoch – Antonio Ruscito. Efektem tej międzypokoleniowej współpracy jest dziesięć premierowych nagrań, które układają się w suitę „Visitors – Projection”, wydaną właśnie przez własną wytwórnię Anglika.

Nie ma tu wielkich zaskoczeń. Obaj twórcy koncentrują się na transowym techno o przestrzennym brzmieniu i mrocznym klimacie. Najczęściej sięgają po mocne i twarde bity („Visitors – Projection 3”), choć zdarza się im również zastosować bardziej zredukowane podkłady bliskie minimalowi („Visitors – Projections 1”) lub zmiękczyć rytmikę dubowym pulsem („Visitors – Closing”). Mamy tu też ambient – w otwierającym całość utworze wypełnionym zaszumionymi wyziewami („Visitors – Opening”).

Mimo tej zdecydowanej rytmiki, kompozycje z płyty mają bardzo mocno ilustracyjny ton. To przede wszystkim zasługa tego, co się dzieje pomiędzy bitami. Scott i Ruscito nasycają wszystkie utwory przestrzennymi pasażami strzelistych klawiszy, które nadają im wręcz kosmiczny rozmach („Visitors – Projection 4”). Czasem odrobonę melodii do tej epickiej muzyki wnoszą dodatkowe efekty – acidowe loopy („Visitors – Projection 2”) czy sample dźwięcznego fortepianu („Vistors – Projection 9”). Wtedy nagrania nabierają jeszcze bardziej soundtrackowego charakteru.

Wspólne dzieło dwóch producentów reprezentujących dwie odmienne generacje twórców techno spodoba się przede wszystkim tym, którzy lubią panoramiczną wersję gatunku. Ostatnio wyspecjalizowali się w niej Włosi – choćby Giorgio Gigli, Dino Sabatini, Claudio PRC czy Cio d’Or. Pionierem tego typu grania był jednak pod koniec minionej dekady właśnie Brytyjczyk – Edit Select. Teraz niczym mistrz otoczony gronem wiernych uczniów kontynuuje dalej swą misję, z powodzeniem tworząc głębokie i hipnotyczne techno wysokiej próby.

Edit Select 2016

www.facebook.com/editselect909

www.facebook.com/toto.barbeque

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

1 Komentarz

  1. Krystian Zakrzewski

    Lubię tę płytę