Chouk Bwa & The Ångströmers – Vodou Alé
Łukasz Komła:

Voodoo z przyszłości.

Ben Lukas Boysen – Mirage
Jarek Szczęsny:

Pokaz iluzji.

Siema Ziemia – Siema Ziemia
Jarek Szczęsny:

Dodatkowe skurcze mięśni.

Fluxion – Perspectives
Paweł Gzyl:

Nostalgia po grecku.

Lawrence English – Lassitude
Jarek Szczęsny:

Doskonała pustka.

Elysia Crampton – ORCORARA 2010
Jarek Szczęsny:

Niepowstrzymana losowość.

Kaitlyn Aurelia Smith – The Mosaic of Transformation
Jarek Szczęsny:

Cały zestaw radosnych nastrojów.

Phillip Sollman – Monophonie
Paweł Gzyl:

Muzyczna maszyneria.

Vladislav Delay & Sly Dunbar & Robbie Shakespeare – 500-Push-Up
Paweł Gzyl:

„Rakka” uzupełniona o dubowy puls.

Zguba – Pomór
Jarek Szczęsny:

Nieustający marsz kostuchy.

Richu M – House Of The Vaporising Sun
Bartek Woynicz:

Ten tytuł mówi wszystko.

Maenad Veyl – Reassessment
Paweł Gzyl:

Muzyka z sali operacyjnej.

Flaner Klespoza – Wędrówka po lesie, w którym mieszkają bogowie i rosną wszechświaty
Jarek Szczęsny:

Spójna opowieść.

The Advent – Life Cycles
Paweł Gzyl:

Futurystyczne electro w oldskulowym stylu.



Sigha – Metabolism

Deklaracja wiary w techno.

Chociaż James Show zadebiutował jako Sigha w 2009 roku dla wytwórni Hotflush, będącej jednym z wiodących wydawnictw na dubstepowej scenie, w jego muzyce od początku można było usłyszeć echa klasycznego techno. Nic więc dziwnego, że z czasem wątek ten przybrał na sile, czego dowodembyły kolejne singl producenta, a przede wszystkim podsumowujący pierwszy etap kariery album „Living With Ghosts” sprzed pięciu lat, który zupełnie niepotrzebnie wzbudził większą sensację swą okładką niż zawartą na nim muzyką.

Z czasem Sigha zadomowił się na scenie techno na dobre – również dzięki współpracy z podobnymi mu producentami. To właśnie nagrywając pod pseudonimem A Vision Of Love dla wytwórni Avian, prowadzonej przez Shifteda, realizował on swe fascynacje industrialną wersją gatunku. Głównym nurtem jego poszukiwań brzmieniowych było jednak techno oparte na przestrzennym tonie i hipnotycznych loopach. Nic więc dziwnego, że w końcu artysta nawiązał współpracę ze specjalizującą się w takim graniu tłocznią – Token  – która wydała mu nowy album.

Śladem dawnych fascynacji Sighii są na „Metobismie” tylko dwa nagrania. „Porcelain” i „Positive Mutilation” to odważnie zaaranżowany dubstep, w którym rwana rytmika idealnie koresponduje z noise’owymi i glitchowymi efektami. Ten trop wiedzie nas do jeszcze bardziej eksperymentalnych kompozycji. „Suffocate”, „Coming Apart” i „Porcelain (Ideal)” to niby ambient, ale w swej radykalnie ekspresyjnej wersji, mocno nasyconej basowymi warkotami, tektonicznymi bitami i industrialnymi hałasami.

Reszta płyty to już hipnotyczne i przestrzenne techno, jakie Sigha opatentował na swych ostatnich singlach. Rytmika nie jest tu za ciężka – raczej podrasowana na tribalową modłę, lekko podłamana, rozedrgana w swym galopującym metrum („Down” czy „Stabbing”). Niepokojący klimat tych nagrań tworzą strzeliste pasaże onirycznych syntezatorów, raz bliskie cyfrowym szumom, a kiedy indziej świetlistym dronom („Black Massing” lub „Interior”). Wszystko to jest dodatkowo pogłębione przemysłowymi odgłosami i dubowymi echami, tworząc wspólnie dynamiczną całość.

O ile „Living With Ghosts” był ciekawą hybrydą syntetyzującą zdobycze dubstepu i techno, tak „Metabolism” mimo kilku skoków w bok, to materiał lokujący się w samym centrum aktualnych przemian na scenie techno. Czuć w tej muzyce wyraźny ślad fascynacji Sighii aktualną twórczością Shifteda. Wystarczy tylko najpierw posłuchać „Appropriation Stories” tego ostatniego, a potem – „Metabolism”. Nowy materiał Jamesa Showa jest jednak bardziej urozmaicony i więcej w nim industrialnych wpływów. To dobrze – bo dzięki temu tylko zyskuje na ekspresji i mocy.

Token 2017

www.tokenrecords.com

www.facebook.com/tokenrecords

www.facebook.com/jamessigha

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

komentarze 2

  1. Władek Eustachowicz

    James Shaw się nazywa ten pan.

  2. Elektron

    pierwszy typ na tegoroczny Atonal