Pablo Mateo – Weird Reflections Beyond The Sky
Paweł Gzyl:

Techno do tańca.

Danny Brown – uknowhatimsayin¿
Jarek Szczęsny:

Gorączkowe wizje rapera.

9t Antiope – Grimace
Jarek Szczęsny:

Mikrus.

Malin Genie – Anthropomorphic Sympathy
Paweł Gzyl:

Stylowe electro i IDM w duchu lat 90.

Telefon Tel Aviv – Dreams Are Not Enough
Mateusz Piżyński:

Gdy w Tel Avivie zgaśnie światło…

Philipp Gorbachev – Kolokol
Paweł Gzyl:

Prawosławie i elektronika.

BNNT is Jerusalem in My Heart – Multiversion #4
Jarek Szczęsny:

Część czwarta.

rRoxymore – Face To Phase
Paweł Gzyl:

Introwertyczne bity.

The Big YES! – The Big YES!
Łukasz Komła:

Free jazzowy wybuch!

HTRK – Venus In Leo
Maciej Kaczmarski:

Miłość w czasach zarazy.

Matthias Schaffhauser – Hedonism, What Else
Paweł Gzyl:

Muzyka jako przyjemność.

Manu Delago – Circadian
Jarek Szczęsny:

Cykle snu.

Various Artists – Total 19
Paweł Gzyl:

Witamy jesień z Kompaktem.

Alessandro Cortini – Volume Massimo
Jarek Szczęsny:

Wyłapywanie wadliwych elementów.



Eksperymentalne oblicze RPA – część trzydziesta piąta

W tej odsłonie cyklu prezentuję nową postać z Pretorii (Hâlarth Brân), a także nowe nagrania stałego bywalca (Givan Lötz).

Hâlarth Brân – „Hâlarth Brân”   (24.02.2017 | Self-released)

Za tą tajemniczą nazwą kryje się wokalista i multiinstrumentalista Charlie Higson (Hâlarth Brân) – południowoafrykański artysta o brytyjskich korzeniach. Współtworzy on także z innymi muzykami z Pretorii przedsięwzięcie Wêreld będące zarówno wytwórnią płytową, jak i kolektywem dbającym o rozwój kulturalny tego miasta.

„Hâlarth Brân” to jego debiutancki materiał, który powstał z udziałem dobrze nam znanych twórców, czyli Givana Lötza i Oli Kobak. W utworze „Interference” słyszymy gitarę Lötza, zaś w „Sometimes You Do” i „Fold” pojawiła się w tzw. chórkach Kobak oraz zrobiła remiks nagrania „Sometimes You Do”. Wyróżniająca się barwa głosu, akustyczne gitary, elektronika, fortepian, banjo to główne składniki kompozycji Brâna. Jestem przekonany, że bardzo ładny i profesjonalnie wyprodukowany album Hâlartha ucieszy fanów Low, Mazzy Star, Songs: Ohia, Glena Hansarda czy Low Roar.

Givan Lötz – „Pulse” (01.03.2017 | Self-released)

Ten wyśmienity johannesburski wokalista, gitarzysta, eksperymentator i kompozytor przyzwyczaił nas do wydawnictw, ale raczej z udziałem jego głosu. Jesienią ubiegłego roku amerykańska wytwórnia Other Electricities opublikowała album Givana Lötza„MAW”. Kto nie słyszał, niech szybko nadrobi zaległości.

Tym razem otrzymaliśmy od niego swego rodzaju szkicownik z dźwiękowymi impresjami, jaki powstał w tym roku w fińskim mieście Hämeenkyrö w ramach programu Arteles Creative Center Residency. Tematem przewodnim tego projektu była trzy słowa: cisza, świadomość, egzystencja. Lötz wykorzystał brzmienia tradycjach instrumentów (kantele, bębny, róg) oraz nagrania terenowe uchwycone w fińskim lesie. Wiedziałem, że wypuszczenie przez Lötza takiego zestawu jak „Pulse”, było tylko kwestią czasu, ponieważ jest to artysta, który nie lubi tkwić w miejscu i zamykać się na inne estetyki. Tutaj pokazał, że nie są mu obce pojęcia minimal music czy sonoryzm, co mnie bardzo cieszy i jednocześnie uspokaja odnośnie poszukiwań Givana. „Pulse” można pobrać na stronie Bandcamp w opcji „name your price”.

 

 

Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.