A Winged Victory for the Sullen – „The Undivided Five”
Mateusz Piżyński:

Ambientowe nowości z Ninja Tune

Enchanted Hunters – Dwunasty Dom
Krzysiek Stęplowski:

Czasem naprawdę warto czekać. Warto wypatrywać, nawet latami, jeśli tylko cierpliwość nagrodzona ma być w taki sposób.

Ecnahnted Hunters Dwunasty Dom
Rrose – Hymn To Moisture
Paweł Gzyl:

Techno w stylu Marcela Duchampa.

Trzaska/Mazurkiewicz/Szpura – North Meridian
Jarek Szczęsny:

Można się spocić od samego słuchania.

Giant Swan – Giant Swan
Paweł Gzyl:

Czy znany ze świetnych koncertów duet sprawdził się również w studiu?

Floating Spectrum – A Point Between
Jarek Szczęsny:

Cyfrowy pomnik przyrody.

Bleu Roi – Dark/Light
Łukasz Komła:

Wiosną ubiegłego roku wsłuchiwaliśmy się w singiel szwajcarskiego projektu Bleu Roi, a przed kilkoma dniami ukazała się ich nowa EP-ka „Dark/Light”, którą przybliżamy i jednocześnie o niej rozmawiamy z Jennifer Jans.

Traversable Wormhole – Regions Of Time
Paweł Gzyl:

Adam X wraca do projektu sprzed dekady.

Sudan Archives – Athena
Jarek Szczęsny:

Do diabła z dobrymi radami.

Planetary Assault Systems – Plantae
Paweł Gzyl:

W stronę psychodelii.

Sleep D – Rebel Force
Paweł Gzyl:

Muzyczny zapach minionego lata.

Levitation Orchestra – Inexpressible Infinity
Jarek Szczęsny:

Podpalacze wzniecają eutymię.

Innercity Ensemble – IV
Jarek Szczęsny:

Luz i bogactwo.

Grischa Lichtenberger – RE:PHGRP
Paweł Gzyl:

Free jazz w „rasterowej” wersji.



Luc Ferrari – Hétérozygote / Petite symphonie

Pododdział Editions Mego, czyli Recollection GRM, wznowił dwie kompozycje Luca Ferrariego.

Luc Ferrari (1929 – 2005) to jeden z najważniejszych kompozytorów XX wieku. Właściwie od samego początku buntował się wobec zastanych norm estetycznych (m.in. porzucił serializm). Ten fakt doskonale obrazuje pobyt Francuza w grupie Pierre’a Schaeffera GRM, a było to w latach 1958 – 1966. Istotną rolę odegrał utwór „Hétérozygote” (1963–1964), który mocno przyczynił się do podjęcia decyzji przez Ferrariego o opuszczeniu GRM-u. W tamtym czasie Schaeffer kurczowo trzymał się idei mówiącej o oderwaniu się od źródła dźwięku, a to zaczęło przeszkadzać Ferrariemu. „Hétérozygote” to przełomowe dzieło, a także pierwszy przykład „muzyki anegdotycznej”. Dzisiaj powiedzielibyśmy, że składającej się między innymi z nagrań terenowych oraz eksperymentów na taśmę magnetyczną.

Na mnie jednak większe wrażenie robi druga kompozycja z tego zestawu, „Petite symphonie intuitive pour un paysage de printemps” (1973–1974). Utwór powstał pod wpływem pobytu Ferrariego w górach na południu Francji. Wędrując po górskich szlakach, w pewnym momencie wszedł na niewielką ścieżkę i po przejściu kilku kilometrów zaskoczył go zachód słońca. Ferrari po latach postanowił odtworzyć tamte emocje związane z tym niezwykłym krajobrazem, gdzie w tle wybrzmiewają nagrane wypowiedzi pasterzy. Jeden z nich powiedział mu: „Nigdy się nie nudzę, bo wsłuchuje się w krajobraz. Czasami gram na flecie i nasłuchuję echa, które mi odpowiada.

„Hétérozygote / Petite symphonie…” (24.03.2017 | Recollection GRM, Editions Mego)

 

 

 

 

 

Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.