Chouk Bwa & The Ångströmers – Vodou Alé
Łukasz Komła:

Voodoo z przyszłości.

Ben Lukas Boysen – Mirage
Jarek Szczęsny:

Pokaz iluzji.

Siema Ziemia – Siema Ziemia
Jarek Szczęsny:

Dodatkowe skurcze mięśni.

Fluxion – Perspectives
Paweł Gzyl:

Nostalgia po grecku.

Lawrence English – Lassitude
Jarek Szczęsny:

Doskonała pustka.

Elysia Crampton – ORCORARA 2010
Jarek Szczęsny:

Niepowstrzymana losowość.

Kaitlyn Aurelia Smith – The Mosaic of Transformation
Jarek Szczęsny:

Cały zestaw radosnych nastrojów.

Phillip Sollman – Monophonie
Paweł Gzyl:

Muzyczna maszyneria.

Vladislav Delay & Sly Dunbar & Robbie Shakespeare – 500-Push-Up
Paweł Gzyl:

„Rakka” uzupełniona o dubowy puls.

Zguba – Pomór
Jarek Szczęsny:

Nieustający marsz kostuchy.

Richu M – House Of The Vaporising Sun
Bartek Woynicz:

Ten tytuł mówi wszystko.

Maenad Veyl – Reassessment
Paweł Gzyl:

Muzyka z sali operacyjnej.

Flaner Klespoza – Wędrówka po lesie, w którym mieszkają bogowie i rosną wszechświaty
Jarek Szczęsny:

Spójna opowieść.

The Advent – Life Cycles
Paweł Gzyl:

Futurystyczne electro w oldskulowym stylu.



Luc Ferrari – Hétérozygote / Petite symphonie

Pododdział Editions Mego, czyli Recollection GRM, wznowił dwie kompozycje Luca Ferrariego.

Luc Ferrari (1929 – 2005) to jeden z najważniejszych kompozytorów XX wieku. Właściwie od samego początku buntował się wobec zastanych norm estetycznych (m.in. porzucił serializm). Ten fakt doskonale obrazuje pobyt Francuza w grupie Pierre’a Schaeffera GRM, a było to w latach 1958 – 1966. Istotną rolę odegrał utwór „Hétérozygote” (1963–1964), który mocno przyczynił się do podjęcia decyzji przez Ferrariego o opuszczeniu GRM-u. W tamtym czasie Schaeffer kurczowo trzymał się idei mówiącej o oderwaniu się od źródła dźwięku, a to zaczęło przeszkadzać Ferrariemu. „Hétérozygote” to przełomowe dzieło, a także pierwszy przykład „muzyki anegdotycznej”. Dzisiaj powiedzielibyśmy, że składającej się między innymi z nagrań terenowych oraz eksperymentów na taśmę magnetyczną.

Na mnie jednak większe wrażenie robi druga kompozycja z tego zestawu, „Petite symphonie intuitive pour un paysage de printemps” (1973–1974). Utwór powstał pod wpływem pobytu Ferrariego w górach na południu Francji. Wędrując po górskich szlakach, w pewnym momencie wszedł na niewielką ścieżkę i po przejściu kilku kilometrów zaskoczył go zachód słońca. Ferrari po latach postanowił odtworzyć tamte emocje związane z tym niezwykłym krajobrazem, gdzie w tle wybrzmiewają nagrane wypowiedzi pasterzy. Jeden z nich powiedział mu: „Nigdy się nie nudzę, bo wsłuchuje się w krajobraz. Czasami gram na flecie i nasłuchuję echa, które mi odpowiada.

„Hétérozygote / Petite symphonie…” (24.03.2017 | Recollection GRM, Editions Mego)

 

 

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.