Wpisz i kliknij enter

Secluded – Do It Right EP

Czy zrobił to dobrze?

Po udanym technicznym ciosie w postaci „Eternal” (recenzja tutaj), Stephen Gorrie wydał po drodze „Going Through Phases”. Zaprezentowana wówcza precyzja w podawaniu pociętych akordów na tech-house’owej wyliczance, znalazła swoją kontynuację na sierpniowej EP’ce. Dodatkowe smaczki w postaci remiksów od Rolando i Xpansul powodują, że z chęcią odpalicie ten materiał nie raz, nie dwa.

„Functional” rozpoczynają dynamiczne akordy pianina z silnym podbiciem stopy. Duch chicagowskiej szkoły unosi się nad utworem, aby po chwili uderzyć przyjemnym hi-hatem i lekko przytłumionym werblem. Krótkie ozdobniki w postaci syntezatorowych plam powoduje, że mamy do czynienia z taneczną muzyką, gdzie wyczekiwanie na wzmocnienie w postaci elektronicznego crescendo stanowi crème de la crème takiego grania.

Remiks od Rolando nadał całej strukturze wyraźne elementy groove’u, a troszkę zwolnione akordy idealnie zgrały się z bujnymi syntami. Kanonady seryjnie wystrzeliwanych perkusyjnych talerzy zapowiedziały w końcówce utworu pulsacyjny bit, który ponownie odmienił oblicze oryginału. Po prostu na parkiet!

„Do it Right” sunie jak sanie w „Potopie”. Potężna stopa oraz sub-bas torują drogę fikuśnym klawiszom. Te, zaczynają wspinaczkę po niestabilnej drabinie częstotliwości. Nagłe pęknięcie i mamy do czynienia z rave’em w czystej postaci. O ile poprzedni numer stanowił zaproszenie do tańca, to ten tutaj zrobił w nim krater.

Xpansul zaprezentował ciekawą wizję tego numeru, gdyż umieścił dźwięki „Do it Right” oraz zahipnotyzowanych nim ludzi w usytuowanym na wysokości kilkuset metrów stalowym spodku. Dodatkowa atmosfera nocy, kosmiczne wstęgi syntezatorów oraz chmurne klawisze nadały całości kosmicznej lekkości.

Secluded | 14-08-2017

Secluded FB

 







Jest nas 13 000 na Facebooku:


Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Polecamy

Eksperymentalne oblicze RPA – część #40

Nowy rok i nowa część cyklu. Całkiem niedawno wyszły dwa albumy szwajcarskiego producenta Dejota, który nagrał je podczas pobytu w RPA. Poznajcie jego wyjątkową elektronikę!