SCSI-9 – Squares & Circles
Paweł Gzyl:

Pierwszy nowy album projektu od siedmiu lat.

Sarathy Korwar – More Arriving
Jarek Szczęsny:

Muzyka migracji.

Sandro Perri – Soft Landing
Jarek Szczęsny:

Chłód melodii.

Rhys Fulber – Ostalgia
Paweł Gzyl:

„I’m living in the 80s”

IRAH – Diamond Grid
Przemysław Solski:

Siatka utkana z ciekawości.

Strycharski Kacperczyk Szpura – I love you SDSS
Jarek Szczęsny:

Oglądanie nerwów.

!!! (Chk Chk Chk) – Wallop
Mateusz Piżyński:

Ciężkość punka z lekkością funka.

cover
Barker – Utility
Paweł Gzyl:

Transhumanistyczne przyjemności.

Monya – Straight Ahead
Paweł Gzyl:

Industrialne techno o pozytywnej energii.

Wojciech Golczewski – The Priests Of Hiroshima
Jarek Szczęsny:

Ścieżka dźwiękowa dla ery atomowej.

Múm – Yesterday Was Dramatic – Today Is OK
Paweł Gzyl:

Klasyk emotroniki.

Hildur Guðnadóttir – Chernobyl (OST)
Jarek Szczęsny:

Wyobrazić sobie niewyobrażalne.

Pruski – Black Birds
Jarek Szczęsny:

Wyszlifowany onyks.

Jaromir Kamiński, Rafał Warszawski, Palms Palms, Break Janek
Ania Pietrzak:

Beats & breaks idealne na koniec wakacji…



Tinfoil – On A Run

Łobuzerska radość z robienia hałasu.

Pod pseudonimami DeFeKT i Sunil Sharpe kryją się dwaj doświadczeni producenci z Dublinu w Irlandii. Obaj zadebiutowali mniej więcej w tym samym czasie – pod koniec minionej dekady. Specjalnością pierwszego jest zimne i szorstkie techno i electro, które publikuje również jako E.S.S. i Octal Step. Poza licznymi dwunastocalówkami ma on w swym dorobku debiutancki album – „Stimulus” sprzed ośmiu lat. Ten drugi zaczął nieco wcześniej – i wyspecjalizował się techno killerach, które wydały mu takie wytwórnie, jak Trensmat, Black Sun czy On The Hoof.

Po raz pierwszy DeFeKT i Sunil Sharpe spotkali się w 2014 roku. Podobne zainteresowania i miejsce zamieszkania sprawiło, że postanowili wspólnie poeksperymentować w studiu. Wtedy okazało się, że najbardziej bawią ich obu syntezatorowe improwizacje, które jednak zgodnie wpisywali w formułę klubowego techno. Tak narodził się duet Tinfoil, który do tej pory opublikował nakładem tak samo nazywającej się tłoczni sześć winylowych EP-ek. Spodobały się one fanom i krytykom na tyle, że projekt z powodzeniem zaczął występować w klubach i na festiwalach, a teraz obdarza nas swym debiutanckim albumem.

Pierwsza część „On A Roll” to mocne techno o zawadiackim brzmieniu. Tworzą je z jednej strony twarde, ale podszyte rytmicznym clappingiem bity, a z drugiej – syntezatorowe modulacje, balansujące od warczących akordów po zgrzytliwe motywy („Caravan Life” czy „Friendly Safe Fumes”). Najlepsze efekty duet osiąga jednak wtedy, kiedy dodaje do tego EBM-owe basy i zdeformowane wokalizy („Beads”). W drugiej części kolekcji uderza mechaniczne electro, w którym połamane podkłady stają się podstawą dla acidowych efektów i metalicznych perkusjonaliów („Every Saturday Night” czy „Multi-Domination”).

Z muzyki Tinfoil aż tryska łobuzerska radość robienia hałasu. Obaj producenci dwoją i troją się przy swoich klawiszach, z dziką pasją wyciskając z nich łomoczące rytmy i brzmienia. Ta punkowa postawa lokuje ich muzykę w rejonach, w których rozrabiają już od kilku lat Perc czy Ansome. Mniej tu jednak industrialu niż w produkcjach tychże Brytyjczyków – choć DeFeKT i Sunil Sharpe potrafią podsumować swą współpracę noise’owym finałem, w którym chuligańskie wrzaski splatają się z elektronicznym zgiełkiem („Resting Point”). Na pewno dobrze wypada to na żywo – dlatego namawiamy animatorów polskiej sceny festiwalowej i klubowej: dajcie nam posłuchać Tinfoil w wersji live.

Tinfoil 2018

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze