Jeff Parker & The New Breed – Suite For Max Brown
Łukasz Komła:

Projekcja magicznych obrazów.

Various Artists – Air Texture Vol. VII
Paweł Gzyl:

Rrose i Silent Servant serwują ambient? Niemożliwe!

Siavash Amini & Saåad – All Lanes Of Lilac Evening
Jarek Szczęsny:

Bez szwów.

Villaelvin – Headroof
Jarek Szczęsny:

Tylko bardziej.

Juno – Young Star
Jarek Szczęsny:

Infiltracja jazzu.

Lonker See – Hamza
Jarek Szczęsny:

Zawsze krok przed nami.

Men With Secrets – Psycho Romance And Other Spooky Ballads
Paweł Gzyl:

Erudycyjne ćwiczenie z ejtisowego electro.

Riverrun – The Same Silent Hill
Przemysław Solski:

Muzyka z krajobrazu.

Yogtze – Yogtze
Jarek Szczęsny:

Będzie filmowo.

Wacław Zimpel – Massive Oscillations
Jarek Szczęsny:

Letarg duchowy.

Hula – Shadowland
Paweł Gzyl:

Jak ambient przenikał industrial.

Nicolas Godin – Concrete and Glass
Mateusz Piżyński:

Elektroniczny aksamit, który już dobrze znamy.

Ghost In The Machine – Breaking The Seal
Paweł Gzyl:

Czego można się spodziewać po płycie, na której jeden z utworów nosi tytuł „Napalm Breath”?

Jachna/Ziołek/Buhl – Animated Music
Jarek Szczęsny:

Poszerzanie improwizacyjnej wrażliwości.



Indonezyjska awangarda

Na dwa koncerty w Warszawie i w Krakowie przyjedzie w maju do Polski grupa ZOO.

ZOO to prawdziwi pionierzy indonezyjskiej sceny eksperymentalnej. Grupa pochodzi z miasta Yogyakarta, które od dawna uważane jest za centrum tradycyjnej kultury jawajskiej. Zespół założony w 2005 roku, jako spadkobierca tętniącej życiem historii miasta, na początku swej działalności inspirował się najbardziej radykalnymi dziełami różnych japońskich grup nagrywających pod koniec lat 80. i na początku lat 90., takich jak Boredoms, Ruins, czy Melt Banana.

Na swojej pierwszej EP-ce „Kebun Binatang” (2007), Zoo grało dynamiczną, hałaśliwą muzykę podobną do wyżej wymienionych zespołów, ale już na kolejnych albumach „Trilogi Peradaban” (2009) i „Prasasti” (2012), wypracowali swój własny, niepowtarzalny styl osadzony, pomiędzy post-punkiem, eksperymentalnym rockiem, noisem, plemiennym hardcorem oraz elementami balijskich ceremonii transu. Muzycy grupy wykorzystują tradycyjne instrumenty, towarzyszące pierwotnym, transowym obrzędom podczas balijskich rytuałów.

– ZOO jest metaforą współczesnej cywilizacji; tematyki, która leży u podstaw każdego aspektu zespołu. Współczesny świat służy stworzeniu bardziej zaawansowanej, systematycznej, skoncentrowanej na człowieku cywilizacji, odłączając się od natury, tradycji i wszystkiego, co „dzikie” i „chaotyczne”, ale z drugiej strony prowadzi do nowego rodzaju chaosu, nieładu i co gorsza, zniszczenia – deklarują muzycy.

Pod koniec miesiąca ZOO pod wodzą Rullego Shabara wystąpi w Polsce na dwóch koncertach – 26.05 w Warszawie w klubie Powidoki oraz 27.05 w Krakowie w klubie Alchemia.

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze