SCSI-9 – Squares & Circles
Paweł Gzyl:

Pierwszy nowy album projektu od siedmiu lat.

Sarathy Korwar – More Arriving
Jarek Szczęsny:

Muzyka migracji.

Sandro Perri – Soft Landing
Jarek Szczęsny:

Chłód melodii.

Rhys Fulber – Ostalgia
Paweł Gzyl:

„I’m living in the 80s”

IRAH – Diamond Grid
Przemysław Solski:

Siatka utkana z ciekawości.

Strycharski Kacperczyk Szpura – I love you SDSS
Jarek Szczęsny:

Oglądanie nerwów.

!!! (Chk Chk Chk) – Wallop
Mateusz Piżyński:

Ciężkość punka z lekkością funka.

cover
Barker – Utility
Paweł Gzyl:

Transhumanistyczne przyjemności.

Monya – Straight Ahead
Paweł Gzyl:

Industrialne techno o pozytywnej energii.

Wojciech Golczewski – The Priests Of Hiroshima
Jarek Szczęsny:

Ścieżka dźwiękowa dla ery atomowej.

Múm – Yesterday Was Dramatic – Today Is OK
Paweł Gzyl:

Klasyk emotroniki.

Hildur Guðnadóttir – Chernobyl (OST)
Jarek Szczęsny:

Wyobrazić sobie niewyobrażalne.

Pruski – Black Birds
Jarek Szczęsny:

Wyszlifowany onyks.

Jaromir Kamiński, Rafał Warszawski, Palms Palms, Break Janek
Ania Pietrzak:

Beats & breaks idealne na koniec wakacji…



Anthony Rother – 3L3C7RO COMMANDO

Wyszlifowane na wysoki połysk electro w typowo europejskiej wersji.

Ten rok należał bez wątpienia do muzyki electro. Co ciekawe: niektórzy z tych, którzy bawili się w ciągu minionych dwunastu miesięcy w klubach przy nagraniach DJ Stingraya czy Heleny Hauff mogą nie wiedzieć kim jest Anthony Rother. Tymczasem to jedna z najważniejszych postaci kształtujących tę estetykę na przestrzeni minionych dwóch dekad. Zawsze był bardzo aktywny fonograficznie – ostatnio jednak nieco zwolnił. Poprzednia jego płyta ukazała się w 2014 roku. Wszystko mogłoby wskazywać więc, że przegapił obecny revival gatunku. Tymczasem to nieprawda, bo właśnie niespodziewanie ukazał się jego pierwszy od czterech lat nowy album – „3L3C7RO COMMANDO”.

Anthony Rother była zawsze wierny electro w jego najczystszej wersji, tej wywiedzionej wprost z dokonań Kraftwerk. Tak brzmiał jego debiutancki album z 1997 roku – „Sex With Machine”. Zimną i mechaniczną muzykę o połamanym metrum pochodzący z Frankfurtu producent wzbogacił jednak o własne elementy: przede wszystkim o większą dynamikę, zapożyczoną z techno oraz o cyberpunkową otoczkę, dominującą w tematyce tekstów utworów i graficznej oprawie płyt. Stąd czerpały moc jego najważniejsze płyty: „Simulationszeitalter” z 2000 roku, „Hacker” z 2002 czy „Netzwerk Der Zukunft” z 2014 roku.

Electro nie wyczerpywało nigdy inwencji Rothera. Dlatego artysta chętnie eksperymentował. Szczególnie udany był jego flirt z ambientem i kosmische musik, który objawił się na serii płyt zrealizowanych przezeń dla nieistniejącej już wytwórni Fax, którą prowadził jego nieżyjący kolega z Frankfutu – Pete Namlook – ale również na albumie firmowanym nazwą Psi Performer. Z gracją Rother posługiwał się także kanonem synth-popu, serwując stylowe nagrania jako Little Computer People. Najmniej chyba interesująco wypadło techno w jego wykonaniu, czego dowodem była płyta projektu Family Lounge.

Nowy album Rothera całe szczęście zorientowany jest na typowe dlań mocne electro. Frankfurcki producent dopracował sztukę tworzenia tego typu nagrań do perfekcji – i dowodem tego dziesięć premierowych utworów z jego nowej płyty. Podstawą tej muzyki jest nieustępliwy i motoryczny bit, który wnosi ze sobą tęskne i romantyczne melodie wygrywane na analogowych syntezatorach („Emulation”), wokoderowe wokalizy i melorecytacje („Creator”) oraz pulsujące nerwowo basy („Observer”). Wszystko to ma głębokie, masywne i nasycone brzmienie, któremu zdecydowanie bliżej jest do Kraftwerku z okresu „Trans Europe Express” niż do utworów Drexcyi czy Dopplereffekt.

„3L3C7RO COMMANDO” to płyta, jaką chcieliby usłyszeć wszyscy fani Anthony’ego Rothera. Frankfurcki producent nie sili się tu na żadne eksperymenty, tylko serwuje to, za co pokochała go klubowa publiczność już dwie dekady temu. Można z tego oczywiście czynić zarzut, sugerując, że świadczy to o braku rozwoju artystycznego. Ale jeśli Kraftwerk nagra jeszcze kiedyś nowy album, będziemy oczekiwali od niego czegoś odkrywczego? Na pewno nie. Podobnie jest w przypadku Rothera. Niemiecki artysta przyzwyczaił nas, że jego domeną jest stylowe electro – i tego się trzyma od samego początku swej działalności. W tym kontekście „3L3C7RO COMMANDO” to jedno z jego najmocniejszych dokonań.

Psi49Net 2018

www.psi49net.de

www.anthony-rother.com

www.facebook.com/anthony.rother.official

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze