The Primitive Painter – The Primitive Painter
Paweł Gzyl:

Dźwiękowy klejnot z dawnej epoki.

DIVVAS – Challenger Deep
Łukasz Komła:

W głębinach myśli.

The Exaltics & Heinrich Mueller – Dimensional Shifting
Paweł Gzyl:

Mistrzowska wersja detroitowego electro.

Julius Aglinskas – Daydreamer
Łukasz Komła:

W ambientowym zastygnięciu.

Soft Boi – So Nice
Paweł Gzyl:

O miłości w rytmie downtempo.

Ehh hahah – House ze skrzypcami w tle
Jarek Szczęsny:

Pod znakiem internetu.

Alva Noto – Xerrox Vol. 4
Mateusz Piżyński:

Czwarta odsłona cyklu Xerrox, na którą przyszło nam czekać pięć lat.

Various Artists – Kern Vol. 5 Mixed By Helena Hauff
Paweł Gzyl:

„For those who know”

Amnesia Scanner – Tearless
Paweł Gzyl:

Finowie serwują miłosne ballady.

Michael Lightborne – Ring Road Ring
Łukasz Komła:

Dźwiękowy świat obwodnicy w Coventry.

Christine Ott – Chimères (pour ondes Martenot)
Jarek Szczęsny:

Geometria dźwięków.

Deadbeat And Paul St. Hilaire – 4 Quarters Of Love And Modern Lash
Paweł Gzyl:

Scott i Paul medytują.

Vysoké Čelo – Űrkutatás
Jarek Szczęsny:

Grzechem byłoby nie skorzystać.

Ellen Allien – AurAA
Paweł Gzyl:

Hołd dla czasów, kiedy techno i trance były jednym.



Planetary Assault Systems – Straight Shooting

Siedem strzałów prosto do celu.

Kiedy w 1993 roku Luke Slater objawił światu swoje nowe wcielenie, projekt Planetary Assault Systems był postrzegany jako pierwsza udana odpowiedź Starego Kontynentu na minimalową wersję techno opatentowaną za oceanem przez Roberta Hooda. Brytyjski producent w brawurowy sposób łączył funkową pulsację z elektronicznym brzmieniem, tworząc hipnotyczne killery o transowym charakterze. Była to tak spójna i efektowana muzyka, że Slater z powodzeniem przeniósł ją na teren albumowych wydawnictw, realizując w latach 1997 – 2001 trzy znakomite płyty pod tym szyldem.

Kiedy pod koniec minionej dekady brytyjski twórca wrócił do grania mocnego techno, to właśnie Planetary Assault Systems poszedł na pierwszy ogień. Projekt trafił w naturalny sposób pod auspicje Osgut Ton, a jego autor został rezydentem Berghain. To było inspiracją do nagrania kolejnych albumów – i od 2009 do 2016 dostaliśmy trzy kolejne płyty firmowane tym szyldem. Mało tego: w zeszłym roku Peacefrog wydał reedycję debiutu Planetary Assault Systems – „The Electric Funk Machine” – a teraz sam Slater nakładem swej firmy Mote-Evolver serwuje dwie dwunastocalówki pod wspólnym tytułem „Straight Shooting”.

Tytuł jak najbardziej oddaje charakter muzyki z zestawu. Rozpoczyna go „Beam Rider” – oparty na lekkim rytmie i dronowym basie pełnokrwisty techno-killer. „Born Anchors” ma bardziej sprężysty bit, a jego głównym motywem jest hipnotycznie pobrzękujący loop. W „Humans Use Concrete” do głosu dochodzi ten typowy dla wczesnych nagrań projektu elektroniczny funk wpisany w laboratoryjny minimal.

W drugiej części kolekcji Slater jeszcze bardziej dociska pedał gazu. W „Engage Now” słychać metaliczne akordy skłębione w rozwibrowany strumień o agresywnym tonie. „Bear Bones” to skrajnie wręcz minimalistyczna jazda, oparta tylko na monotonnym motywie splecionym z rwanych akordów. Na koniec dostajemy dwa bliźniacze nagrania – „Give It Up” i „Screen” – w których Slater zabawia się wokalnymi efektami, składającymi się na transowe i spogłosowane loopy.

Opublikowanie tego materiału na dwóch dwunastocalowych krążkach (ale też w wersji cyfrowej) świadczy o tym, że brytyjski producent przeznacza go przede wszystkim dla didżejów. I rzeczywiście: „Straight Shooting” to zestaw siedmiu (na winylu – sześciu) klubowych petard, które z powodzeniem sprawdzą się nie tylko w Berghain czy Tresorze, ale również na Szpitalnej 1 czy Luzztro. Ze słuchaniem w domu może być trochę gorzej, bo momentami to bardzo oszczędne nagrania. Ale jeśli ktoś lubi tego typu granie, nawet przy horyzontalnym odsłuchu zabrzmi on dobrze.

Mote-Evolver 2019

www.mote-evolver.com

www.facebook.com/Mote-Evolver-203069769714900

www.lukeslater.com

www.facebook.com/LukeSlaterPlanetaryAssaultSystems

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze