Stenny – Upsurge
Paweł Gzyl:

Połamane rytmy zanurzone w ambiencie.

Justyna Steczkowska – Maria Magdalena. All Is One
Przemysław Solski:

Wędrówka duszy.

Function – Existenz
Paweł Gzyl:

Opus magnum Dave’a Sumnera.

Bella Boo – Once Upon a Passion
Jarek Szczęsny:

Z półprzymkniętymi oczami.

Shed – Oderbruch
Paweł Gzyl:

Szperając w zbiorowej pamięci.

KTLH – Azathoth
Jarek Szczęsny:

Egzorcyści będą mieć pełne ręce roboty.

Koenraad Ecker & Frederik Meulyzer – Carbon
Paweł Gzyl:

Wizyta na Spitsbergenie.

Planetary Assault Systems – Live At Cocoon Ibiza
Paweł Gzyl:

Techno z saksofonem? Czemu nie!

Olo Walicki & Jacek Prościński – Llovage
Jarek Szczęsny:

Uciekająca sekcja rytmiczna.

Abul Mogard – Kimberlin
Maciej Kaczmarski:

Elegia na odejście.

Tobias Preisig – Diver
Łukasz Komła:

Skoncentrowana powódź.

Lee Gamble – Exhaust (Flush Real Pharynx Part 2)
Paweł Gzyl:

Powrót do korzeni.

Various Artists – Pop Ambient 2020
Paweł Gzyl:

Ambient jak skała.

FKA Twigs – Magdalene
Jarek Szczęsny:

Jedno płuco.



Irmin Schmidt – dyskografia

29 maja Irmin Schmidt obchodzi 82. urodziny. Przypominamy jego twórczość solową, tym samym zamykając przegląd dokonań członków grupy Can.

Irmin Schmidt (ur. 1937) – niemiecki kompozytor i klawiszowiec, współzałożyciel i jedyny żyjący członek Can, wraz z Holgerem Czukayem, Jakim Liebezeitem i Michaelem Karolim. Staranne wykształcenie muzyczne zdobywał w licznych konserwatoriach i akademiach, za nauczycieli mając m.in. Stockhausena, Ligetiego i Pousseura. Po studiach dyrygował orkiestrami symfonicznymi, był kapelmistrzem w teatrze, wykładowcą w szkole teatralnej i pianistą koncertowym. Po rozpadzie Can skupił się na karierze solowej, pracując głównie nad muzyką ilustracyjną – stworzył ścieżkę dźwiękową do ponad setki filmów, programów telewizyjnych i spektakli teatralnych. Oto wybór 20 post-canowych płyt Irmina Schmidta.

Irmin Schmidt – Filmmusik (1980)
Pierwsza samodzielna płyta Schmidta zawiera wybrane tematy z trzech filmów. W nagrywaniu utworów do „Im Herzen des Hurrican” Harka Bohma artyście towarzyszyli Max Lässer (gitara), Peter Keiser (bas), Walter Keiser (perkusja) oraz gościnnie stary znajomy z Can, gitarzysta Michael Karoli. Nic zatem dziwnego, że muzyce z „Im Herzen des Hurrican” najbliżej do krautrockowego szaleństwa Can z okresu albumów „Soon Over Babaluma” i „Landed”. Soundtrack do „Der Tote Bin Ich” Alexandra von Eschwege powstał w kooperacji ze szwajcarskim saksofonistą Brunonem Spoerrim i jest brzmieniowo oszczędniejszy: to zaledwie dialog swobodnego saksofonu i syntezatorowych pasaży. Z kolei muzykę do „Messer im Kopf” Reinharda Hauffa nagrał Schmidt samodzielnie – jest tu zarówno miniatura na japońskie koto, jak i podniosła kompozycja na pianino i syntezatory. Po latach najciekawiej jawią się ilustracje z „Der Tote Bin Ich”.

Irmin Schmidt – Filmmusik vol. 2 (1981)
Druga kompilacja z muzyką filmową i ponownie trzy filmy. Funkowe kawałki pochodzące z „Endstation Freiheit” Reinharda Hauffa zarejestrował Schmidt przy pomocy kolegów z Can: basisty Rosko Gee, perkusisty Jakiego Liebezeita i gitarzysty Michaela Karolego. W jazzujących kompozycjach ilustrujących „Flächenbrand” Alexandra von Eschwege słychać Liebezeita (bębny), Petera Aussema (akordeon), Manfreda Schoofa (trąbka, flugelhorn) oraz innego niegdysiejszego członka Can, Holgera Czukaya (gitara basowa). Film „Die Heimsuchung Des Assistenten Jung” Thomasa Schamoniego jest reprezentowany przez tylko jeden utwór, za to trwający kwadrans („Man On Fire [1. Version, Mit ‚Katharina Waltz’ 1:25]”). Tutaj autor otrzymał wsparcie Liebezeita (bębny) i Egona Stegemöllera (skrzypce), sam zaś zagrał na preparowanym fortepianie. Piętnastominutowa kompozycja przypomina o klasycznym wykształceniu Schmidta.

Irmin Schmidt & Bruno Spoerri – Toy Planet (1981)
Zapoczątkowana przy filmie „Der Tote Bin Ich” współpraca Schmidta i Spoerriego zaowocowała pełnowymiarowym albumem. „Toy Planet” to fascynujące miejsce, w którym wszystko może się zdarzyć. Płytę otwiera proto-house „Seven Game”, w którym dyskotekowy rytm toruje drogę jazzującym dęciakom i organowym riffom. Utwór tytułowy dryfuje w stronę minimalistycznego ambientu z quasi-chorałami. Lekki „Two Dolphins Go Dancing” przypomina dokonania Holgera Czukaya, zaś „Yom Tov” to ukłon w stronę żydowskiego folku. Zdobiony dzwoneczkami „Springlight Rite” wiele zawdzięcza Steve’owi Reichowi, „Rapido De Noir” to swoista odpowiedź na „Trans-Europa Express” Kraftwerk, a „When The Waters Come To Life” wieńczy całość syntezatorowymi arpeggiami. Co ciekawe, wszystkie dźwięki (nie licząc saksofonów i lirykonu Spoerriego) zostały zsyntetyzowane przez Schmidta – nawet odgłosy przyrody.

Irmin Schmidt – Filmmusik vol. 3 & 4 (1983)
Kolejny – tym razem podwójny – zestaw muzyki filmowej, m.in. do takich obrazów jak „Flight To Berlin” Christophera Petita, „Ruhe sanft, Bruno” Hajo Giesa i „Der Mann Auf Der Mauer” Reinharda Hauffa. W niemal wszystkich utworach pojawiają się muzycy Can: Michael Karoli i Jaki Liebezeit z klasycznego składu oraz Rebop Kwaku Baah, który dołączył do zespołu dwa lata przed jego rozpadem. Wśród dwunastu kompozycji prym wiodą: utrzymana nieco w stylu Talking Heads piosenka „You Make Me Nervous” z popisem wokalnym Schmidta; kojarząca się z twórczością Jona Hassella „City of Magic” z afrykańską rytmiką, trąbką i ambientowymi podkładami; przypominająca Can ze środkowego okresu „Mary In a Coma”; quasi-szamańska psychodelia „Vision” i przede wszystkim trzynastominutowa „Aller Tage Abend Walzer”, czyli jazzowy dialog fortepianu i falującej trąbki rodem z kina noir, toczony w rytmie walca.

Irmin Schmidt – Rote Erde: Originalmusik Zur Fernsehserie (1983)
Muzyka do serialu „Czerwona ziemia”, opowiadającego o dziejach górniczej rodziny zamieszkującej Zagłębie Ruhry. W sesjach Schmidtowi (fortepian, elektryczne pianino, syntezatory) towarzyszyli: Michael Karoli (gitara, bas), Sergio Ferrara (akordeon), Max Lässer (gitara akustyczna), Charles Reneau (wiolonczela), Steve Baker (harmonijka ustna), Gerd Dudek (saksofon sopranowy), Manfred Schoof (trąbka) oraz nicejska orkiestra Ensemble À Cordes De L’Orchestre De L’Opéra De Nice (instrumenty smyczkowe). Ciekawostkę stanowi udział perkusisty Johna Marshalla z grupy Soft Machine oraz flecisty Davida Johnsona, który wcześniej współpracował z Can. Jest to typowa muzyka ilustracyjna silnie sprzęgnięta z obrazem, ale ma swój urok, o czym przekonują „Heimkehr” z pamiętną partią saksofonu i „Rote Erde”, gdzie harmonijka ustna przywodzi na myśl soundtracki Ennio Morricone do spaghetti westernów.

Irmin Schmidt – Musk At Dusk (1987)
Zawartość tego krótkiego albumu to siedem art-popowych piosenek do tekstów cenionego brytyjskiego pisarza Duncana Fallowella. Trzon zespołu stanowili: Irmin Schmidt (wokal, klawisze, syntezatory), Jaki Liebezeit (bębny), Michael Karoli (gitara), Franck Ema-Otu (bas) i Trilok Gurtu (perkusjonalia). W kilku utworach pojawiają się goście: Juan José Mosalini (bandoneon), Steve Baker (harmonijka ustna), Max Lässer (gitara slide), Gerd Dudek (saksofon), Manfred Schoof (flugelhorn) i Egon Stegemöller (skrzypce). Muzyka jest równie kolorowa, co towarzystwo, które ją zarejestrowało. Są więc utrzymane w stylistyce białego reggae „Love” i „Villa Wunderbar”, jest rozmarzony „The Great Escape”, a także przebojowy „Roll On, Euphrates” z fortepianową melodią, buczącym basem i saksofonowymi wstawkami. Najbardziej interesującym fragmentem „Musk at Dusk” jest wielowątkowa neoklasycystyczna kompozycja pt. „The Child in Time”.

Irmin Schmidt – Filmmusik Vol. 5 (1989)
Piąta odsłona „Filmmusik” zawiera muzykę do sztuki teatralnej „Wallenstein” oraz niemieckich produkcji telewizyjnych: „Reporter”, „Tatort: Freunde” i „Alle Geister Kreisen”. Schmidt ponownie skorzystał z pomocy muzyków sesyjnych, takich jak gitarzyści Michael Karoli i Rüdiger Elze, perkusiści Jaki Liebezeit i Trilok Gurtu, saksofoniści Barney Wilen i Gerd Dudek, basista Franck Ema-Otu oraz turecko-niemiecka aktorka Renan Demirkan, która zaśpiewała w synth-popowym utworze „Zu Nah Dran”. To jedyny wokalny fragment tego zestawu – pozostałe są instrumentalne. Wbrew temu, co można by sądzić, instrumenty klawiszowe nie zdominowały muzyki. W większości kompozycji Schmidtowi udało się stworzyć na tyle sugestywną atmosferę, że materiał broni się nawet bez ruchomych obrazków. Najbardziej w pamięć zapadają: tajemniczy „Gesicht im Dunkel”, zdobiony hiszpańską gitarą „Mountain Way” i liryczny „Rita’s Tune”.

Irmin Schmidt – Impossible Holidays (1991)
Gdy w 1998 roku ukazała się kompaktowa reedycja płyty „Musk at Dusk”, trafiła na jeden krążek z „Impossible Holidays”. To logiczny krok – oba albumy zarejestrowano niemal w tym samym składzie (tutaj poszerzonym m.in. o saksofonistę-flecistę Geoffa Warrena i perkusistę Steve’a Shehana), oba zawierają teksty Duncana Fallowella oraz dźwięki z pogranicza art-popu, krautrocka i muzyki świata. „Impossible Holidays” jest jednak pozycją nieco mroczniejszą od swej poprzedniczki, kompozycje są dojrzalsze i bardziej rozbudowane. Szczególnie dobrze słucha się funkującego „Surprise”, melancholijnego „Shudder of Love” i quasi-latynoskiego „Time The Dreamkiller”, który przywołuje echa „Libertango” Astora Piazzolli w interpretacji Grace Jones. Ciekawostka: sampler Fairlight obsłużył Max Loderbauer – muzyk znany z późniejszej współpracy z Moritzem von Oswaldem, Ricardo Villalobosem i Jackiem Sienkiewiczem.

Irmin Schmidt – Anthology: Soundtracks 1978-1993 (1994)
Trzypłytowa kolekcja muzyki filmowej, telewizyjnej i teatralnej. Poza materiałem znanym z płytowego cyklu „Filmmusik” oraz fragmentami soundtracku z serialu „Rote Erde” (również takimi, których zabrakło na albumie wydanym 11 lat wcześniej), trafiły tu rzeczy wcześniej niepublikowane lub trudno dostępne. Mianowicie: „Verdi Prati Valse” (temat z komedii „Pizza Colonia” Klausa Emmericha, w którym tęskny akordeon roztacza śródziemnomorski klimat), ilustracje dźwiękowe do adaptacji sztuk teatralnych „Schody” Charlesa Dyera (okraszony skrzypcami Egona Stegemöllera „G String”) i „Baal” Bertholda Brechta (majestatyczny „Baal”), muzyka z filmu „Negerküsse” Marii Theresy Wagner (krotochwilny „Mzungu”) oraz serialu „Kein schöner Land” (tropikalny „Kein schöner La La” i hipnotyczny „Zombie Mama”). W większości utworów liderowi towarzyszą koledzy z Can – Jaki Liebezeit i Michael Karoli.

Irmin Schmidt – Gormenghast (2000)
Współczesna opera łącząca muzykę symfoniczną z dźwiękami elektronicznymi. Libretto napisał Duncan Fallowell, a muzykę zarejestrowali Michael Karoli (gitara), Jaki Liebezeit (bębny), Matthias Lorenz (wiolonczela), Jono Podmore (elektronika, produkcja), sopranistki Danielle Grima, Claudia Visca, Elise Kaufman i Sabine Schnitzer, tenorzy Florian Samson, Stefan Vinzberg i Ulrich Wewelsiep, kontratenor Reiner Beinghaus, baryton Mark Morouse, chłopięcy chór z Hampstead School oraz Brandenburska Orkiestra Symfoniczna pod batutą samego Irmina Schmidta. Rezultat jest na wskroś oryginalny – amalgamat tradycyjnej opery, musique concrète i elementów muzyki elektronicznej, takich jak miarowy beat techno w finale „Gertrude’s Aria: Touch” czy synkopowany rytm jungle w „Ensemble: Joy”. Sceniczna wersja „Gormenghast” to przedstawienie w trzech aktach, zaś płyta stanowi jej dźwiękową formę skondensowaną do godziny.

Irmin Schmidt & Kumo – Masters of Confusion (2001)
Jono „Kumo” Podmore to zasłużony współpracownik Can – dokonał remasteringu dyskografii zespołu, występował na trasie Can Solo Projects, kooperował też ze Schmidtem przy operze „Gormenghast” i instalacji dźwiękowej „Flies, Guys and Choirs” na zlecenie londyńskiego Barbican Centre. Na pierwszej płycie podpisanej przez Schmidta i Kumo znalazły się fragmenty koncertów w ramach wspomnianej trasy, m.in. z Hagi (najlepszy w tym zestawie „Fledermenschen”), Londynu („Gentle Into That Night [Gormenghast Drift V. 5.2]”) i Amiens („Either or The Survivor”). Schmidt zagrał na fortepianie i syntezatorach, Kumo generował elektroniczne beaty z pogranicza drum’n’bassu, house’u i trip-hopu. I to właśnie z rytmiką czas obszedł się najgorzej – dziś brzmi ona po prostu przestarzale. Znacznie ciekawsze są jazzujące zagrywki Schmidta. „Martin Denny spotyka Strawińskiego” – pisali krytycy.

Irmin Schmidt & Kumo – Axolotl Eyes (2008)
Druga odsłona współpracy Schmidta i Kumo jawi się jako zdecydowanie bardziej interesująca od swej poprzedniczki. Tym razem Schmidt zagrał nie tylko na fortepianie i klawiszach, ale również na gitarze slide. Kumo, oprócz obsługi sprzętu elektronicznego, sięgnął po skrzypce i theremin. Pojawili się też goście: wokalista Paul J. Fredericks, trębacz Ian Dixon i grający na perkusjonaliach Mark Bennett. Połączenie klawiszowych pasaży, syntetycznej sekcji rytmicznej i jazzowej trąbki przyniosło zadowalające rezultaty. Już pierwszy utwór, wielopoziomowy „Kick of the Floods”, daje dobre wyobrażenie o gatunkowym eklektyzmie muzyki. Specjalna edycja „Axolotl Eyes” zawiera DVD z zapisem dźwiękowej instalacji „Flies, Guys and Choirs” wystawianej siedem lat wcześniej w ramach Elektronic Festival w Londynie. Schmidt i Kumo popełnili też przeróbkę „Banging The Door” z repertuaru Public Image Ltd., dostępną na składance „Tribute”.

Irmin Schmidt – Palermo Shooting OST (2008)
Istnieją dwa warianty soundtracku do filmu Wima Wendersa (w Polsce znanego pod tytułem „Spotkanie w Palermo”), w którym główną rolę zagrał Campino – wokalista niemieckiej grupy Die Toten Hosen. Pierwsza wersja zawiera oryginalną ścieżkę dźwiękową skomponowaną przez Irmina Schmidta, ukazała się tylko w formie plików i jest trudno dostępna. Na drugie wydanie trafiły trzy kompozycje Schmidta (dwie części „Bei Flavia” i „Fresko”) oraz osiemnaście utworów innych wykonawców, m.in. „Dream (Song for Finn)” i „Song For Frank” Grindermana (obydwa nagrane specjalnie na potrzeby filmu), „The Rip” Portishead oraz „Some Kinda Love” The Velvet Underground (Lou Reed pojawia się w epizodzie). W „Bei Flavia I” wyróżnia się sentymentalny akordeon Serge Ferrary, w „Bei Flavia II” prym wiedzie przejmująca wiolonczela Ulrike Schäfer, zaś we „Fresko” na pierwszy plan wybija się trąbka Markusa Stockhausena.

The Inner Space – Agilok & Blubbo (2009)
Zanim zdecydowali się na nazwę Can, członkowie zespołu funkcjonowali jako The Inner Space – i właśnie pod takim szyldem zrealizowali muzykę do filmu „Agilok & Blubbo” Petera F. Schneidera z 1969 roku, politycznej satyry o dwóch rewolucjonistach. Soundtrack, który czekał na publikację aż czterdzieści lat, został zarejestrowany w październiku ’68 w Kolonii przez następujący skład: Irmin Schmidt (wokal, flet, gitara), Holger Czukay (gitara basowa), Jaki Liebezeit (bębny), Rosy Rosy (wokal) i David Johnson (inżynier). Jak głosi wkładka, muzyka cechuje się „psychodelicznym, upalonym, agresywnym klimatem proto-krautrockowym”. To trafne spostrzeżenie, bowiem album portretuje zespół w okresie formowania własnego stylu, z którego zasłynie później. Słychać tu już zamiłowanie do długich, rozbudowanych form, czego dowodem trwające od 10 do 17 minut utwory „Memographie”, „Apokalypse” i „Hexapussy”.

Irmin Schmidt & Inner Space Production – Kamasutra – Vollendung Der Liebe (2009)
Ilustracja muzyczna do filmu „Kamasutra” Kobiego Jaegera z 1969 roku to następny wycinek z archiwum Can. W owym czasie do Schmidta, Czukaya, Liebezeita, Karolego i Johnsona dołączył już Malcolm Mooney, pierwszy wokalista zespołu, którego słychać w krótkim utworze „There Was a Man”. W sesjach nagraniowych wzięła też udział jugosłowiańska wokalistka Eti Juvan, która ozdobiła swym głosem piosenkę „I’m Hiding My Nightingale”. Większość kompozycji cechuje orientalna atmosfera (tak jak w psychodelicznych „Im Tempel” i „Im Orient”) – co nie powinno dziwić, biorąc pod uwagę materiał źródłowy, na bazie którego powstał film. Znalazło się tu jednak również miejsce dla brzmień funkowych („In Kalkutta III”) i krautrockowych („Mundharmonika Beat”). Recenzent serwisu All Music określił płytę mianem „zaginionego krautrockowego klasyka”. Na wyrost, jest to bowiem pozycja skierowana głównie do wielbicieli Can.

Irmin Schmidt – Filmmusik Anthology 4 & 5 (2009)
Kontynuacja składanki „Anthology: Soundtracks 1978-1993” z 1994 roku (wydanej ponownie w 2015 r. pod tytułem „Filmmusik Anthology Volume 1, 2 & 3”). Na tej dwupłytowej kompilacji znalazły się kompozycje towarzyszące filmom Wima Wendersa („Palermo Shooting”), Hansa W. Geissendörfera („Schneeland”), Markusa Fischera („Ich werde immer bei euch sein”, „Zucker für die Bestie”), Stephana Wagnera („Paparazzo”, „Der Stich des Skorpion”, „In Sachen Kaminski”) oraz serialom „ Einsatz im Hamburg”, „Bloch” i „Totart”. Powrócili starzy współpracownicy: Jono Podmore, flecista Gerd Dudek, akordeonista Serge Ferrera, wiolonczelistka Ulrike Schäfer, trębacze Ian Dixon i Markus Stockhausen. Pojawili się też nowi: Christiane Oxenfort (flet), Daniel Rosenboom (trąbka), Isis Zerlett (wokal) i Judith Stegemöller (skrzypce). Najbardziej cieszą utwory z trudno dostępnej ścieżki dźwiękowej do „Palermo Shooting” Wendersa.

Cyclopean – Cyclopean (2013)
Tak zwana supergrupa w składzie: Burnt Friedman, Irmin Schmidt, Jaki Liebezeit i Jono Podmore. Kwartet zdążył nagrać tylko jedną imienną EPkę złożoną z czterech utworów zarejestrowanych w jednym podejściu we francuskim studio Les Rossignols. Rezultat owej sesji nagraniowej stanowi znacznie więcej niż sumę swych składników. Precyzyjne bębnienie Liebezeita z pogranicza jazzu i world music okazało się idealnym szkieletem rytmicznym dla klawiszowych pasaży Schmidta i elektronicznych manipulacji Friedmana oraz Podmore. To hipnotyczne połączenie muzyki akustycznej i elektronicznej, brzmienia organicznego i syntetycznego, zostało wzbogacone wpływami orientalnymi, w które celowali zwłaszcza Schmidt i Liebezeit. Słychać, że pomiędzy muzykami panowało znakomite porozumienie. Niestety – śmierć Liebezeita na zapalenie płuc w styczniu 2017 roku definitywnie przekreśliła przyszłość Cyclopean.

Irmin Schmidt – Villa Wunderbar: A Selection (2013)
Dwupłytowa kompilacja zawierająca zarówno muzykę filmową, jak i utwory z płyt studyjnych. Na pierwszym krążku mamy więc trzy kawałki z „Impossible Holidays”, po dwa z „Musk At Dusk”, „Gormenghast” i „Masters of Confusion” (z Kumo) oraz po jednym z „Toy Planet” (z Brunonem Spoerrim) i „Axolotl Eyes”. Na dysk drugi trafiła głównie muzyka znana już ze składanek „Anthology: Soundtracks 1978-1993” i „Filmmusik Anthology 4 & 5”. Trzy kompozycje są ekskluzywne dla tego albumu: „Bêtes De Passage” z baletu „La Fermosa” oraz podpisany przez Can materiał z filmów Wima Wendersa – „Alice (Remix)” z „Alicji w miastach” oraz „Last Night Sleep (Remix)” z „Aż na koniec świata”. „Villa Wunderbar: A Selection” to w sumie 31 utworów składających się na ponad dwie godziny muzyki z lat 1974-2009. Jest to znakomite wprowadzenie do twórczości Irmina Schmidta – dobrze ukazuje jego wszechstronność.

Irmin Schmidt – Filmmusik Anthology Vol. 6 (2015)
To bodaj najlepsza – bo najbardziej spójna – część filmowej antologii Schmidta. Godzinna płyta mogłaby śmiało uchodzić za regularny album studyjny. Zaprezentowane tu utwory pochodzą z serialu „Bloch”, filmów „L’Enfant du soleil” Taïeba Louhichi oraz „Mord in Eberswalde”, „Lösegeld” i „Zwei allein” Stephana Wagnera. Otwierający składankę 10-minutowy „Chillum Code 4.5” to niepokojący ambient podbity rytmiką, przywodzący na myśl Biosphere. Podobnie jawi się jeszcze dłuższy (12 minut) „Getting Lost” z maniakalnymi wtrętami fortepianowymi. Zdobiony partią organów „Enigmatikman” przypomina o klasycznym wykształceniu autora. W „Extragon Vice”, „Why Not” i „Broken Waltz” rozbrzmiewa melancholijna trąbka Markusa Stockhausena – jedynego gościa w tym zestawie. Pozostałe kompozycje zarejestrował Schmidt w pojedynkę, figurując we wkładce jako klawiszowiec, kompozytor i producent całości.

Irmin Schmidt – 5 Klavierstücke (2018)
Pierwszy niefilmowy album Irmina Schmidta od czasu opery „Gormenghast”, a więc od prawie dwóch dekad. Jak podpowiada tytuł (nawiązujący do serii utworów Karlheinza Stockhausena, niegdysiejszego nauczyciela Schmidta), „5 Klavierstücke” to pięć improwizowanych kompozycji na dwa fortepiany: tradycyjny i preparowany. Ograniczenie instrumentarium do minimum przełożyło się na oszczędne brzmienie muzyki: delikatnej, eterycznej, sprawiającej wrażenie, jak gdyby trwała w bezczasie. To odczucie potęgują dyskretne ambientowe wstawki, za które odpowiadał Gareth Jones – producent znany ze współpracy m.in. z grupami Depeche Mode, Wire, Einstürzende Neubauten i Interpol. W niektórych fragmentach płyty słychać nawiązania do krautrockowego rytmu „Motorik”, a nawet do gagaku – japońskiej muzyki dworskiej. Stonowany album artysty, który nawet po osiemdziesiątce pozostał aktywny i twórczy.

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze