Gil Scott-Heron – We’re New Again – a Reimagining by Makaya McCraven
Łukasz Komła:

Rewolucji nie będzie.  

Nicolas Jaar – Cenizas
Jarek Szczęsny:

Bez planów na przyszłość.

BOA – Outer Gateways
Paweł Gzyl:

Dubstep ciągle żywy.

Pejzaż – Blues
Bartek Woynicz:

Nostalgiczna nóżka chodzi.

Jacaszek – Music For Film
Mateusz Piżyński:

To nie jest soundtrack, chociaż…

Sleeparchive – Trust
Paweł Gzyl:

Techno sprowadzone do loopów.

Trampique – Life Outside The Mirror
Jarek Szczęsny:

Melancholia codzienności.

Jan Wagner – Kapitel
Łukasz Komła:

Autentyczna bruzda.

Ian William Craig – Red Sun Through Smoke
Jarek Szczęsny:

Mgnienia poczucia straty.

Christian Löffler – Lys
Paweł Gzyl:

Piosenka jest dobra na wszystko?

Various Artists – Velvet Desert Music Vol. 2
Paweł Gzyl:

Soundtrack do współczesnego „acid westernu”.

Skalpel – Highlight
Bartek Woynicz:

Balsam na czas zarazy.

Electric Indigo – Ferrum
Paweł Gzyl:

W atomowym silosie.

Stian Westerhus – Redundance
Jarek Szczęsny:

Ucieczka od tradycyjnych piosenek.



Job Karma – Ebola

Trzecia płyta wrocławskiego zespołu powraca po szesnastu latach od wydania w wersji winylowej i kompaktowej.

Dziś bez wątpienia można stwierdzić, że Job Karma to najważniejszy przedstawiciel polskiej sceny post-industrialnej. W ciągu trwającej ponad dwie dekady kariery grupie udało się bowiem w ciekawy sposób przekuć inspiracje wypływające z korzeni gatunku z lat 80. w rodzaju Coila czy Clock DVA na współczesne brzmienie, odwołujące się z powodzeniem do nowej elektroniki, a w tym przede wszystkim ambientu.

Doskonałym przykładem tego procesu jest właśnie „Ebola”. Generalnie na płycie dominuje chmurny dark ambient, jaki znamy choćby z klasycznych płyt Lustmorda. Zostaje on jednak przepuszczony przez post-industrialne sposoby obróbki dźwięku – a przede wszystkim nasycony niepokojącymi samplami głosów, komunikatów radiowych czy fragmentów filmowych soundtracków.

W niektórych kompozycjach słychać z kolei wyraziste echa nowej elektroniki. To znaczy, że muzycy Job Karmy nadstawiali uszu również na to, co działo się na początku minionej dekady w takich gatunkach, jak IDM czy nawet techno. Wpływy te wprzęgnięte zostają jednak w post-industrialne ryzy, dzięki czemu materiał zachowuje pełną spójność brzmieniową i ideową.

Pierwotnie płyta „Ebola” została wydana przez włoską wytwórnię Amplexus w ograniczonym nakładzie. Po szesnastu latach materiał ten powraca do nas za sprawą rodzimej firmy. Gusstaff serwuje nam winylową i kompaktową wersję krążka. Z kolei na profilu Job Karmy w s serwisie Bandcamp można kupić cyfrową wersję zestawu. Dla fanów dark ambientu i post-industrialu – „Ebola” to pozycja obowiązkowa.

Gusstaff 2019

www.gusstaff.com

www.facebook.com/Gusstaff.Rec

www.jobkarma.pl

www.facebook.com/jobkarma

 

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze