Fumiya Tanaka – Right Moment
Paweł Gzyl:

Spójna całość zbudowana z kontrastowych elementów.

Król – Nieumiarkowania
Jarek Szczęsny:

Nie chce nam mówić niczego wprost.

Burial – Tunes 2011-2019
Jarek Szczęsny:

Brama do innej rzeczywistości.

Zaumne – Contact
Jarek Szczęsny:

Niezwykła bliskość.

Various Artists – Consortium Vol. 1
Paweł Gzyl:

Z Albanii do Detroit.

ARRM – II
Jarek Szczęsny:

Dzieło spokoju.

Floating Points – Crush
Jarek Szczęsny:

Stare w służbie nowoczesności.

Stefan Goldmann – Veiki
Paweł Gzyl:

Najbardziej taneczny materiał niemieckiego producenta.

True – Made Of Glass
Łukasz Komła:

Pod rękę ze smutkiem i tańczmy!

Akwizgram – Nü romantik
Jarek Szczęsny:

Próg do przeskoczenia jest niewielki.

Claro Intelecto – In Vitro – Volume 1 & 2
Paweł Gzyl:

Piękna, ale niemodna muzyka.

Paweł Doskocz / Vasco Trilla – Hajstra
Jarek Szczęsny:

Nieprawidłowości w działaniu zmysłów.

Stenny – Upsurge
Paweł Gzyl:

Połamane rytmy zanurzone w ambiencie.

Justyna Steczkowska – Maria Magdalena. All Is One
Przemysław Solski:

Wędrówka duszy.



James Ruskin – Point 2

Minimalowe techno bogate w detale.

W połowie lat 90. pejzaż brytyjskiej sceny było wyjątkowo barwny. Z jednej strony działali na niej twórcy rozwijający ciepłe i łagodne detroitowe brzmienia, jak B12, Stasis czy The Black Dog, a z drugiej – bezlitośni kilerzy z Birmingham, celujący w zimny i agresywny minimal, jak Surgeon i Regis. Bardziej awangardową wersję gatunku serwowali Cristian Vogel i Neil Landstrumm, z powodzeniem czerpiąc z dokonań hip-hopu i breakbeatu. Ciekawe rzeczy robiły nadal gwiazdy gatunku, ocierający się o elektroniczny mainstream – Dave Clarke, Luke Slater czy Orbital.

Gdzieś pomiędzy tym wszystkim było miejsce dla londyńskiej wytwórni Blueprint. Założyli ją James Ruskin i Richard Polson, którzy zaczynali jako didżeje, ale z czasem postanowili tworzyć własną muzykę. Początkowo słychać było w niej głównie fascynację dokonaniami Jeffa Millsa i Roberta Hooda – czego dowodem debiutancki album pierwszego z Anglików – „Further Design” z 1998 roku. Była to jednak na tyle mocna propozycja, że Ruskin zaczął występować w berlińskim Tresorze. Dwa lata później szefowie klubu zaproponowali artyście wydanie nowego albumu. I tak powstał „Point 2”.

Grając w takim klubie jak Tresor, angielski producent wiedział jak rozruszać publiczność. Dlatego na jego drugiej płycie znalazło się przede wszystkim huraganowe techno. Myliłby się jednak ten, kto oczekiwałby po „Point 2” czystego minimalu. Wystarczy posłuchać jak Ruskin pomysłowo kombinuje w warstwie rytmicznej. Jest tu miejsce na transowy tribal („If”) i siarczyste hard techno („Subject”), ale również zredukowany minimal („Connected”) i stłumione breaki („If – Loft Mix”).

Wszystko to uzupełniają skromnie, ale z wyczuciem dozowane efekty i dźwięki, tworzące spójne aranżacje poszczególnych nagrań. W „Detached” trafiamy na tęskną i oniryczną partię IDM-owych klawiszy, w „Version” – na dyskretnie serwowany acid, w „Connected” – na funkowy bas, a w „From Over The Edge” – na orkiestrowe syntezatory rodem z muzyki współczesnej. W efekcie powstaje ekspresyjna i bezpośrednia muzyka, jednak bogata w detale i kreująca sugestywną atmosferę.

„Point 2” uczynił z Jamesa Ruskina gwiazdę undergroundowego techno. Brytyjski producent zrealizował potem dla Tresora jeszcze dwa albumy – „Into The Submission” i „The Dash” (najlepszy). Po krótkiej przerwie w działalności z powodzeniem reaktywował pod koniec minionej dekady własną wytwórnię Blueprint (Polson zmarł w 2006 roku) i stworzył dwa ciekawe duety: The Fear Ratio z Markiem Broomem i O/V/R z Karlem O’Connorem. Dziś „Point 2” powraca w winylowej i cyfrowej wersji, przypominając, że jednym z „ojców” obecnej nowej fali techno jest właśnie autor tejże płyty.

Tresor 2019

www.tresorberlin.com

www.facebook.com/tresorberlin

www.facebook.com/BlueprintRecordsLdn

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze