Ehh hahah – House ze skrzypcami w tle
Jarek Szczęsny:

Pod znakiem internetu.

Alva Noto – Xerrox Vol. 4
Mateusz Piżyński:

Czwarta odsłona cyklu Xerrox, na którą przyszło nam czekać pięć lat.

Various Artists – Kern Vol. 5 Mixed By Helena Hauff
Paweł Gzyl:

„For those who knows”

Amnesia Scanner – Tearless
Paweł Gzyl:

Finowie serwują miłosne ballady.

Michael Lightborne – Ring Road Ring
Łukasz Komła:

Dźwiękowy świat obwodnicy w Coventry.

Christine Ott – Chimères (pour ondes Martenot)
Jarek Szczęsny:

Geometria dźwięków.

Deadbeat And Paul St. Hilaire – 4 Quarters Of Love And Modern Lash
Paweł Gzyl:

Scott i Paul medytują.

Vysoké Čelo – Űrkutatás
Jarek Szczęsny:

Grzechem byłoby nie skorzystać.

Ellen Allien – AurAA
Paweł Gzyl:

Hołd dla czasów, kiedy techno i trance były jednym.

Nihiloxica – Kaloli
Łukasz Komła:

Na wzgórzu perkusyjnych abstrakcji.

Upsammy – Zoom
Paweł Gzyl:

Zbliżenie na kruche piękno.

Alois – Azul
Łukasz Komła:

Stąpać po niebieskim.

Sote – Moscels
Jarek Szczęsny:

Ku wizjonerskiemu futuryzmowi.

Moodymann – Taken Away
Jarek Szczęsny:

Pląsy w dusznym pomieszczeniu.



Enrico Coniglio – Teredo Navalis

Zanurzmy ucho w wodach Laguny Weneckiej.

Enrico Coniglio to włoski artysta dźwiękowy, gitarzysta i kompozytor, od wielu lat zajmujący się field recordingiem. Na swoim najnowszym wydawnictwie Teredo Navalis kontynuuje badania nad ekosystemem Laguny Weneckiej, choć nie są to nagrania terenowe w czystej postaci, a jedynie stanowią punkt wyjścia do stworzenia soundscape’owych kompozycji.

Proces rejestrowania odgłosów wody wypełniającej lagunę przebiegał nocą i za pomocą czujników elektromagnetycznych oraz hydrofonów, a także różnych mikrofonów – obuusznych, kontaktowych i pojemnościowych. Coniglio skupił się na północnej części laguny, gdzieś między wyspami Murano, Burano, Sant’Erasmo a otaczającymi je piaszczystymi brzegami. Jak czytamy w dołączonym tekście, można tam spotkać z jednej strony wodne tarliska krabów oraz miejsca dające schronienie mewom czy rybitwom, zaś z drugiej – łodzie transportu publicznego poruszające się wzdłuż głównych kanałów nawigacyjnych.


Co się naprawdę kryje za Teredo Navalis? Sam tytuł to nazwa świdraka okrętowca – inwazyjnego gatunku małża blaszkoskrzelnego, który przyczynia się do wyrządzania poważnych szkód drewnianym elementom zanurzonym w wodzie. Nie chodzi tu jednak o jakiś wykład na temat biologii, a zdecydowanie coś ważniejszego – zwrócenie uwagi odbiorców na zmiany zachodzące w obszarze postmiejskim i postindustrialnym w odniesieniu do Laguny Weneckiej.

Na Teredo Navalis pojawiają się wielu miejscach czyste odgłosy wody, choć złożone z mikrodźwięków o różnych częstotliwościach, co dobrze ilustruje trzyczęściowa i tytułowa kompozycja – niekiedy podpływająca do ambientowych form oblepionych trzaskami, szumami, śpiewem nadmorskich ptaków i czymś na kształt industrialnej tkanki. Warto spędzić te niespełna czterdzieści minut z Teredo Navalis i nasłuchiwać tej swoistej topofonii.

maj 2020 | Gruenrekorder

Strona Enrico Coniglio »Profil na Facebooku »Strona Gruenrekorder »Profil na Facebooku »

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze