Wpisz i kliknij enter

David Pomahač – Neviditelný

Niewidzialny słyszy więcej.

Dziś wędrujemy do naszych południowych sąsiadów, czyli do czeskiej Pragi, gdzie mieszka i tworzy David Pomahač – wokalista, autor tekstów, multiinstrumentalista oraz założyciel duetu Kieslowski (na koncie trzy albumy i kilka EP-ek). Pomahač odcisnął też swoje piętno w zespołach Bez peří, Houpací kône, grał też u boku Xaviera Baumaxa i wokalistki Imu Tevy. Ale w końcu przyszedł czas na solowe dokonania, a stało się to na początku roku 2020, wydając pierwszy autorski album pt. Do tmy je daleko, którego producentem był Tomáš Havlen (Post-hudba, Zvíře jménem podzim, Spomenik itd.). Płyta Pomahača została zauważona, doceniona np. przez Musicserver.cz, który umieścił Do tmy je daleko w pierwszej dziesiątce najlepszych albumów roku.

David Pomahač
David Pomahač, fot. mat. prasowe

W kwietniu tego roku ukazał się drugi autorski album Pomahača – Nevidelidný. Współautorem muzyki i producentem nowego materiału jest Martin Hůla aka Martin Tvrdý/Bonus. Pojawili się też gościnnie instrumentaliści, w tym skrzypaczka Jenovéfa Boková, wiolonczelistka Marie Dorazilová. Na koncertach – jak i w studiu – wspiera go syn David Jáchym Pomahač (wibrafon, fortepian).

Nevidelidný pokazuje jeszcze inne podejście do pisania piosenek, a dokładnie oblepianie ich bardziej eksperymentalną warstwą brzmień czy elektroniki. Kompozycje narodziły się z improwizacji studyjnej ze wspomnianym wcześniej Martinem Hulą.

-„Od naszej pierwszej współpracy, w erze Kieslowskiego, chciałem zrobić więcej z Martinem. Jest geniuszem. Więc chodziłem do jego studia raz w tygodniu i nic nie mieliśmy z góry ustalonego, a razem napisaliśmy i nagraliśmy muzykę na całą płytę. Zarejestrowałem gitarę basową i dodałem gitarę lap steel, potem tylko syntezatory – unikaliśmy gitar. Graliśmy, improwizowaliśmy, szukaliśmy dziwnych dźwięków i przekopywaliśmy różne pomysły” wspomina Pomahač.

 

Pomahač obrał też nową drogę do pisania tekstów. Nie szukał bodźców zaczerpniętych z życia osobistego. Inspiracje to głównie pojedyncze zdania wyłuskane z powieści H.G. Wellsa, dystopijnego science fiction lub z historii zaczerpniętych od otaczających go osób. Pomahač utkał opowieści o samozachowaniu i woli przetrwania. – „Najlepsze rzeczy w życiu są niewidoczne” – zauważa Pomahač.

„Powietrze, którym oddychamy, historie pisane między wierszami, miłość sama w sobie. Nawet inspiracje zaczerpnięte z jakiejś niematerialnej sfery. Rzeczywiście, czasami jestem dla siebie niewidzialny – trudny do odczytania, nieświadomy własnych motywacji, nieświadomy znaków – ale wtedy widzę siebie podczas opowiadania historii innych osób. Neviditelný jest sposobem na przetwarzanie tych bodźców”dodaje Pomahač.

Nevidelidný to osiem rozdziałów, utworów, balansujących na granicy różnych gatunkowych przestrzeni. Nie dodałem, że Pomahač śpiewa w ojczystym języku, za co z miejsca szacunek, patrząc na wszędobylską dominację anglosaską w warstwie językowej. Muzycznie będziemy jednak krążyć wokół brytyjskich skojarzeń. Nagranie Dovolená niespiesznie zaprasza nas do świata Pomahača, ale z wyraźnie zaakcentowaną sekcją rytmiczną. Tak mógłby brzmień nowy utwór Porcupine Tree, z tych najlepszych czasów, patrząc na ich obecne dokonania. Měsíc z kolei powinien zainteresować fanów Thoma Yorke’a – barwa głosu, maniera i wrażliwość Pomahača niczym nie ustępują liderowi Radiohead.

Eteryczna ballada Spokojenej doprawiona elektroniczną mozaiką prowadzi do mojej ulubionej kompozycji Dlouhý, w której wszystko zagrało znakomicie – wokal, złożona warstwa instrumentalna z konkretną porcją gęstej, mazistej elektroniki i nienachalnymi harmonicznymi zawijasami skrzypiec.

Klaun ma zadatki na „przebój“, ale raczej skierowany do uszu wyrobionego odbiorcy. Po tym lżejszym fragmencie dostajemy zaskakujący oraz wysmakowany Nádech swobodnie płynący po brudnej, przesterowanej linii basu, podskakujący na dubowej trampolinie, a gdzie trzeba „ugłaskany“ wibrafonową i skrzypcową delikatnością. To mój kolejny faworyt z tego zestawu. Nikdo doskonale wspisuej się w upalną aurę, stapia się z gorącym powietrzem, po prostuj pulsuje. Ma coś z „powietrza” Tortoise – bas, wibrafon, ambientowa i field recordingowa elektronika w głębi. Płytę zamyka dynamiczny Klid, który żwawym gestem wyrywa się ze szponów łatwych skojarzeń.

Wydanie cyfrowe i kompaktowe posiada bonusowe oraz instrumentalne nagranie Bez konce, będące mieszanką połamanej, abatsrakcyjnej elektroniki (rejony Autchre, Aphex Twin) z glitchami, szumami o różnej ziarnistości czy drum’n’bassowymi figlami. Limitowana wersja winylowa (100 sztuk) także kryje różne smaczki.

Nevidelidný zaskakuje dojrzałością na wielu poziomach, odmiennością, odważnym sięganiem po swoje pomysły. David Pomahač destyluje bez parcia na wykręcenie najmodniejszych brzmień o charakterze sezonowym czy zawładnięcie nagłówkami pism/portali. Oczywiście zasługuje na szersze uznanie, ale w najlepszym tego słowa znaczeniu. Koniecznie zajrzyjcie za czeską granicę!

Minority Records | kwiecień 2022

 

Strona Davida Pomahača: www.davidpomahac.cz
Strona FB: www.facebook.com/pomahac.david
Strona Minority Records: www.minorityrecords.com
Strona FB: www.facebook.com/minorityrecordscom






Jest nas 14 000 na Facebooku:


Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Polecamy