Wpisz i kliknij enter

SML – How You Been

W księżycowym pyle.

Po ubiegłorocznym doskonałym albumie „Small Medium Large”, amerykański kwintet SML wraca z drugim studyjnym materiałem pt. „How You Been”. W składzie zespołu same znane postaci z kręgu International Anthem: Anna Butterss (bas), Jeremiah Chiu (syntezatory), Josh Johnson (saksofon), Bookea Stardrum (perkusja) i Gregory Uhlmann (gitara). Poza SML udzielają się w mnóstwie różnych projektów, wystarczy wymienić takie nazwy/nazwiska jak Jeff Parker, Makaya McCraven, Daniel Villarreal, Carlosa Niño, Bex Burch, Sam Gendel, Louis Cole, Amirtha Kidambi, Lee Ranaldo, Patrick Shiroishi, Meshell Ndegeocello, Leon Bridges, Sama Wilkesa, Meg Duffy czy Perfume Genius. Warto wspomnieć, że w tym roku wyszła też nietuzinkowa płyta tria Uhlmann, Johnson i Wilkes, zaś Chiu i Johnsona można usłyszeć na tegorocznych EP-kach McCravena.

SML
SML, fot. Charlie Weinmann

Nową płytę stworzyli w wyniku intensywnej postprodukcji nagrań z kilku koncertów, gdzie podobny proces towarzyszył im w trakcie pracy nad debiutanckim krążkiem, ale podczas gdy „Small Medium Large” powstał na podstawie analogowych taśm z pierwszych (i bardzo skromnych) koncertów grupy w nieistniejącym już klubie ETA w Highland Park w Los Angeles, to materiał na „How You Been” nabrał kształtów dzięki już bogatszym materiałom źródłowym.

Każdy z występów był pieczołowicie rejestrowany, choć zawsze zaczynali bez ustalonego kierunku muzycznego, oddając się improwizacji i spontaniczności. Członkowie SML ufający swojej muzycznej intuicji rozwijali niesamowite spektakle dźwiękowe. Przy płycie „Small Medium Large” można było w jakiś sposób wyodrębnić fascynacje afrobeatem, kosmische music, proto-techno, elektrycznym Milesem Davisem, jazzem bliższym Herbie’ego Hancocka, Tortoise czy new-jazzem, tak na „How You Been” udało się jeszcze mocniej rozetrzeć proste skojarzenia i drogowskazy. Rzecz jasna, wspomniane inspiracje nie ginął, co czuć w poszczególnych utworach, ale nabrały jeszcze silniejszych autorskich rysów.

Jazgotliwa miniatura „Gutteral Utterance” otwiera „How You Been”, a na pełne obroty wkraczamy dzięki kompozycji „Chicago Four” powstałej w oparciu o nagranie na żywo z cenionego klubu The Empty Bottle w Chicago. Ma się wrażenie, że wielowarstwowe i piętrzące się struktury nie mają wyraźnego początku i końca. Hipnotyczne syntezatory, surowa gitara, świetna sekcja rytmiczna i wiele zniekształceń dźwiękowych tworzą unikalny kalejdoskop brzmień. „Taking Out the Trash” to dopiero drugi fragment, a już rozbija system! Brzmią tu jak zaginione ogniowe eksperymentalnego jazzu.

Czas na złapanie oddechu z około ambientową sekwencją „Plankton” i bezszwowe przejście do opartego w dużej mierze na elektronice „Chicago Three”, którego nie powstydziłby się Aphex Twin. Zespołowe granie pęcznieje („Daves”) z wiodącą linią saksofonu Johnsona sprytnie umykając utartym tempom czy podziałom rytmicznym, rozjudzając wspólnie z gitarą Uhlmanna – i całą resztą instrumentów – nieoczywiste repetytywne serpentyny. Przy „Old Mytth” – i kilku innych utworach – można dojść do wniosku, że właśnie tak mógłby brzmieć dziś zespół Tortoise, który w tym roku po dziewięciu latach przerwy wrócił mimo wszystko z bardzo dobrą płytą „Touch”.

Poza wszelkimi gatunkowymi wlepkami SML odlatują w „Stepping In / The Loop”, choć pięknie mruga do nas ejtisowy wyimek ze sceny disco. Niezwykła kaskadowa ewolucja. Kosmicznie lewitujący „Brood Board SHROOM” nabrał fal bliższych wrażliwości Carlosa Niño, zaś polirytmiczna miniatura „Odd Evens” drga na niełatwo opisywalnych skojarzeniach. Syntezatory w tytułowym „How You Been” mają coś z kolei z zadziorności King Crimson z początku lat 80., niemniej SML zaczarowują absolutnie rzeczywistość mknąc w nieznane. Medytacyjne i fascynujące dryfowanie przynosi „Moving Walkway”, który można zapętlać w nieskończoność. SML nie odpuszczają do samego końca w kwestii zaskoczeń i świeżości, co tylko potwierdza zamykające nagranie „Mouth Words” na przecięciu eksperymentalnego funku a czymś niecodziennie utanecznionym.

Trudno pisać sensowne podsumowanie płyty ocierającej o doskonałość w dobie wszystkiego. SML wydając „How You Been” zawiesili sobie i nam odbiorcom wysoko poprzeczkę – oczekiwania diametralnie rosną (uśmiech). Pozostaje jedynie czekać na dalszy rozwój wydarzeń, licząc, że grupa przetrwa i rozsypie po raz kolejny kosmiczny pył.

International Anthem | listopad 2025


Strona International Anthem: www.intlanthem.com
FB: www.facebook.com/intlanthem






Jest nas ponad 16 000 na Facebooku:


2 Komentarzy

  1. Pełna zgoda. Niewątpliwie znakomity album do wielokrotnego odkrywania. Ja od siebie dodam jeszcze że zamykając oczy, słyszę jakby momentami punktem wyjścia było Talking Heads z okresu Remain in Light

    1. Ciesze się, że taką płytę doceniasz. Tak, zdecydowanie Talking Heads, ale nie dodałem, że słychać silne echo zespołu Can.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Polecamy