Wpisz i kliknij enter

Nowości z Zoharum

Tym razem otrzymujemy od trójmiejskiej oficyny podwójny album, będący efektem kooperacji dwóch uznanych artystów z kręgu post-industrialu – Rapoon i Pas Musique.

Rapoon & pas Musique „Knowledge Has No Enemies But The Ignorant” 

Pod szyldem Rapoon kryje się brytyjski producent Robin Storey, który zaczynał w grupie Zoviet France, łączącej w pionierski sposób industrial z etno. Od początku lat 90. tworzy już na własny rachunek, mając dziś w w swym dorobku kilkaset solowych płyt lub zrealizowanych w kooperacji z innymi artystami. Jednym z nich jest Robert L. Pepper, amerykański twórca, który skupił wokół siebie podobnych mu wizjonerów post-industrialu. Kolejnym efektem ich współpracy jest podwójny album „Knowledge Has No Enemies But The Ignorant”.

Pierwsza płyta z zestawu ma bardziej ambientowy ton, dominują tu syntezatorowe modulacje, rozwibrowane arpeggia i wijące się drony. Ta spokojnie płynąca muzyka w pewnym momencie nabiera psychodelicznego tonu za sprawą gitarowych pasaży w stylu lat 60. Druga płyta wiedzie nas od ambientu w stronę przestrzennej kosmische musik i motorycznego kraut rocka, zestawiając ze sobą przesterowane gitary, mechaniczne rytmy, przetworzone efekty i niepokojącą elektronikę. Trochę to przypomina dawne dokonania Throbbing Gristle, nurzając się głęboko w psychoaktywnych dźwiękach.

Frag „Deconstructed Genetic Transmission”

Stephen Ah Burroughs zaczynał w noise-rockowym zespole Head Of David, który działał pod koniec lat 80. i tworzył na równi interesującą muzykę, co Big Black czy Scratch Acid w tym samym czasie. Potem brytyjski muzyk zwrócił się w stronę elektroniki. Posługując się aliasami Tunnels Of Ah, Comicide 24 czy Frag realizuje eksperymentalne formy muzyczne, wpisujące się w estetykę industrialu i noise’u, zahaczając o rejony elektroakustyki, plądrofonii czy musique concrete. Dziś ma w swym dorobku współpracę m.in. z Maurizio Bianchi czy Nocturnal Emissions.

Jakiś czas temu Burroughs trafił na nagrania Tomasza Twardawy – nieżyjącego już obecnie polskiego artysty, znanego z działalności Genetic Transmission, Godzilla czy Ładne Kwiatki. Publikacje te wywarły na nim tak ogromne wrażenie, że postanowił dokonać własnej reinterpretacji części z nich. Efekt tych dekonstrukcji został zarejestrowany w formie albumu, na który złożyło się pięć dłuższych kompozycji opartych na dźwiękach zarejestrowanych przez GT w latach 1995-2014. Jest tu miejsce na preparowany industrial w stylu lat 80., ale też nowoczesny noise o cyfrowym brzmieniu, a wszystko to układa się w mocną porcję ekstremalnej elektroniki.

Genetic Transmission „My Inspiration Is You” 

To już dwunasta odsłona reedycji nagrań Tomasza Twardawy pod szyldem Genetic Transmission, dokonywana przez Zoharum. Tym razem trójmiejska oficyna rewitalizuje „My Inspiration Is You”, materiał wydany pierwotnie w 2004 roku na płycie CD-R w ściśle limitowanym nakładzie, w specjalnym opakowaniu wykonanym ręcznie z bandaży przez autora płyty. Efekt był na tyle ciekawy, że jeden z egzemplarzy wydawnictwa trafił do ekspozycji Muzeum Sztuki Współczesnej w Barcelonie.

„My Inspiration Is You” to intensywny, masywny album, powstały – jak pisał o nim sam muzyk – z furii, bólu i nienawiści. I rzeczywiście słychać to w muzyce. Nie są to jednak jedynie brutalne i wściekłe eksplozje harsh noise’u. Pomiędzy tymi ekstatycznymi spazmami znajdujemy więcej powściągliwych dźwięków. Paradoksalnie jest to jeden z bardziej „muzycznych” albumów Genetic Transmission. Słychać tu bowiem naturalne inspiracje industrialem z lat 80., ale też echa współczesnych płycie eksperymentów z kręgu nowej elektroniki, choćby tych z wytwórni Mego, Raster Noton czy Mille Plateaux.

Hvast „Chwasty polskie” 

Kiedy w 2022 roku zawieszeniu uległa działalność warszawskiej formacji NVS, część jej muzyków powołała do życia nowy projekt. Tak narodził się Hvast, w skład którego weszli Grzegorz Chudzik – bas, Michał Głowacki – elektronika i Arek Lerch – perkusja. Z luźnych jamów, rozmów i pomysłów, powoli powstawały zręby czegoś nowego: tematy, elektroniczne szumy i perkusyjne bity. Wszystko to wyewoluowało z czasem w pięć utworów, które finalnie znalazły się na płycie „Chwasty polskie”.

Najbardziej ogólnie mówiąc można by tę muzykę nazwać post-rockiem. Mamy tu bowiem instrumentalne granie, łączące różne wpływy: od ambientowej elektroniki i dubowych efektów, po motoryczną warstwę rytmiczną w stylu kraut rocka. Przypomina to z jednej strony nieco granie chicagowskich zespołów z lat 90. w stylu Tortoise (który właśnie wydal nowy album), a z drugiej – wczesne eksperymenty rodem z post-punka z Public Image Ltd na czele. Sami muzycy mówią, że naczelnym elementem tej płyty jest trans – i trudno im odmówić racji.

Łubin „Gaza”

Pod tą wdzięczną nazwą ukrywa się projekt powołany przez Rafała Kołackiego (znanego z Hati czy Innercity Ensemble) i Grzegorza Kaźmierskiego. Ich muzyka jest eklektyczna: słyszalne są tutaj echa dronowej elektroniki, pulsującego ambientu, który przeplata się momentami z psychodelicznymi frazami gitary. Drugi album duetu ma koncepcyjny charakter – zgodnie z tytułem to poruszająca opowieść o ludobójstwie palestyńskiej ludności w Gazie. Łubin nie zajmuje jednak jednoznacznie strony w tym złożonym sporze, lecz z głębokim niepokojem i gniewem przygląda się skutkom działań militarnych i politycznych.

Przez wszystkie nagrania w zestawie przewijają się autentyczne nagrania  – dźwiękowe fragmenty relacji z zamieszek, głosy protestujących i wywołujące dreszcz przerażenia krzyki. Wszystko to wplecione zostaje w oszczędne i surowe struktury rytmiczne, odwołujące się zarówno do industrialu, jak i techno. Te spowolnione i masywne bity mają chałupnicze brzmienie, kojarząc się wczesnymi eksperymentami Roberta Brylewskiego pod szyldem Warsaw Beat czy muzyką projektu Escape From Warsaw. Ten punkowy sznyt nadaje płycie formę swoistego protest-songu, wpisanego w ramy post-industrialnej elektroniki.







Jest nas ponad 16 000 na Facebooku:


Skomentuj

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Polecamy