Bottle Tree – Bottle Tree
Łukasz Komła:

Na chicagowskiej scenie wyrosło butelkowe drzewo!

Seabuckthorn – Turns
Łukasz Komła:

Gitara zapędziła elektronikę do drewnianej chaty.

Tobias. – Eyes In The Center
Paweł Gzyl:

Samoodtwarzająca się elektronika.

Gas – Narkopop
Paweł Gzyl:

Jeden z najbardziej oczekiwanych powrotów w historii nowej elektroniki.

P.E.A.R.L. – Temptation Through Impatience
Paweł Gzyl:

Sztuka umierania w rytmie techno.

Blaine Todd – Golden Apples of the West
Łukasz Komła:

Czy jedne z najpiękniejszych piosenek tego roku napisał Blaine Todd?

Ulver – The Assassination of Julius Caesar
Adam Mańkowski:

Wilki z północy wciąż kondensują muzyczne stylistyki.

Air Texture Vol. V – Compiled By Spacetime Continuum & Juju & Jordash
Paweł Gzyl:

Ambient to nie zawsze znaczy to samo.

Miwon – Jigsawtooth
Paweł Gzyl:

Wbrew modzie.

Gary Holldman – My Trips EP
Paweł Gzyl:

Tym razem swoje producenckie talenty objawia nam sam szef poznańskiej wytwórni.

Dark Sky – Othona
Paweł Gzyl:

Koniec z komercyjnymi ambicjami.

Go Hiyama – I Am Goodbye
Maciej Kaczmarski:

Go, Hiyama, go!

Ben Long – Standing Alone
Paweł Gzyl:

Kiepska okładka, ale muzyka przednia.

King Ayisoba – 1000 Can Die
Łukasz Komła:

Król na pokładzie Glitterbeatu! 

Duane Pitre – Bridges

Wschód połączył się z Zachodem, a średniowiecze przeniesiono w świat komputerów.    

Duane Pitre jeszcze na początku lat 90. ubiegłego wieku był jednym z najlepiej ocenianych skaterów na świecie. Aktualnie to jeden z najciekawszych kompozytorów awangardowych, udzielający się jako performer i zajmujący się sztuką akustyczną (sound art). Jego prace często skupiają się na interakcji pomiędzy dźwiękiem instrumentów akustycznych i elektronicznych, między chaosem a dyscypliną. Kompozytor wykorzystuje alternatywne systemy strojenia, koncentrujące się na mikrotronach, pozwalające mu odkrywać wyjątkowe struktury harmoniczne. Jakiś czas temu Duane Pitre pojawił się w naszym cyklu „3 pytania”.

W ubiegłym roku Pitre wydał świetny krążek „Feel Free”, który znalazł się wśród najlepszych albumów 2012 roku, w rankingach różnych zachodnich pism m.in. „The Wire”, „Dusted”, „Uncut” czy „The Out Door”. Na „Feel Free” Duane Pitre oparł swój materiał o sekstet – skrzypce, cymbały, harfę, wiolonczelę, kontrabas i komputer. Z kolei na „Bridges” mamy dwie długie kompozycje i tylko trzech wykonawców: Duane Pitre – cumbus (turecki instrument tradycyjny), ukelin (instrument strunowy łączący w sobie właściwości hawajskiego ukulele i skrzypiec), mandolina, komputer i elektronika, Oliver Barrett – wiolonczela oraz Bhob Rainey – saksofon sopranowy.

Pitre połączył elementy muzyki tradycyjnej pochodzącej ze wschodniej Europy (forma i strojenie) z zachodnią tradycją (zaczerpniętą z muzyki religijnej okresu średniowiecza oraz ze współczesnej muzyki klasycznej). Album jest zdecydowanie trudniejszym materiałem w odbiorze niż „Feel Free”, zwłaszcza pierwsze nagranie „Bridges: Earth/Ember/Serpent”. Całościowo płyta robi ogromne wrażenie pod względem intonacyjnym, bo użyty rodzaj skal jest bliski muzyce indyjskiej szczególnie w drugim utworze „Bridges: Cup/Aether/Crane”. W tej kompozycji napięcie budują szarpane dźwięki wiolonczeli Barretta i pojedyncze nuty mandoliny Pitre’ego, dla których doskonałym pomostem łączącym dawną tradycję z nowoczesnym podejściem muzyków do komponowania, jest wykorzystanie na równych prawach przestrzeni generowanej przez komputer.

Dyskretna muzyka Pitre’ego przypomina w pewnym sensie neoimpresjonistyczny pointylizm, czyli sposób w jaki malarz nanosi na czyste płótno podstawowe barwy, gdzie nawarstwiające się kolory dopiero w oku widza nabierają pełnego kształtu. Artysta uwielbia wchodzić w harmoniczne interakcje i wydłużać trwanie dźwięków, dzięki czemu przenosimy w niebywale hipnotyczny stan. „Bridges” to materiał o głębokiej formie, sprawiający wrażenie braku początku i końca, a jedyne dobre słowo jakie przychodzi mi do głowy to – nieskończoność.

Na „Bridges” wyłania się obraz kompozytora szukającego wciąż innych obszarów i rozwiązań we współczesnym minimalizmie. Duane Pitre posiada wyjątkowy dar syntetyzowania swojej wrażliwości i konfrontowania jej z wyselekcjonowaną estetyką artystów, zapraszanych do współpracy.

sierpień 2013 | Important Records

 

Oficjalna strona artysty »Profil na Facebooku »Słuchaj na Soundcloud »

Rekrutujemy! Dołącz do redakcji Nowamuzyka.pl

Chcesz pisać o muzyce? Napisz do nas! Rozpoczęliśmy rekrutację do naszego zespołu. Po prostu wyślij maila z przykładowym tekstem. Dowiedz się więcej tutaj »



Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.