Wpisz i kliknij enter

Ben Klock – One

Mistrzowska robota.

Wbrew pozorom, mimo ponad piętnastu lat różnicy, brzmienie Tresora i Ostgut Ton jest bardzo podobne. Potwierdzają to choćby ubiegłoroczne albumy opublikowane przez tą drugą wytwórnię – „Shedding The Past” Sheda i „Berghain 02” Marcela Dettmana – oraz tegoroczny krążek Bena Klocka – „One”.

Autor tego ostatniego zadebiutował już pod koniec lat 90., ale realizując konsekwentnie politykę perfekcyjnego dopracowywania swych nagrań, przez długi czas koncentrował się na wydawaniu wyłącznie winylowych dwunastocalówek, publikowanych przez takie tłocznie, jak WMF Records, BPitch Control czy wspomniany Ostgut Ton (choćby bliski nam z racji tytułów singiel z utworami „Czeslawa” i „Warszawa”). Dopiero w dekadę po zrealizowaniu pierwszej płyty, zdecydował się opublikować swój autorski album.

„One” to z jednej strony czytelny hołd złożony klasycznemu techno firmowanemu przez Tresor i Basic Chanel, a z drugiej – fascynujące rozwinięcie pomysłów dźwiękowych, zawartych na kanonicznych płytach tych wytwórni.

Pojawiają się klarowne odwołania do twórczości duetu Von Oswald – Ernestus. Struktury rytmiczne większości nagrań umieszczonych na „One” mają precyzyjnie zredukowany charakter – głęboki puls na 4/4 zostaje cofnięty w tył i podbity idealnie zsynchronizowaną z nią progresją basu. Czasem dołączają do tego wywiedzione z detroitowej klasyki szeleszczące dźwięki hi-hatów („OK”), a kiedy indziej – bit zostaje zatopiony w gęstej zawiesinie szumów i trzasków („Underneath”).

Ten ostatni zabieg przywołuje oczywiste wspomnienie wczesnych nagrań Basic Channel. Słychać to jeszcze wyraźniej, kiedy w utworach Klocka pojawiają się przeżarte cyfrową rdzą metaliczne akordy, tworzące oniryczny klimat poszczególnych nagrań („In A While”). Klarowne odwołania do twórczości duetu Von Oswald – Ernestus pojawiają się również w dwu ambientowych kompozycjach – „Init One” i „Init Two”. Choć utrzymany w podobnym stylu, a kończący płytę, „Thirteen Rounds”, bliższy jest raczej pochodzącym z tego samego okresu produkcjom Sun Electric.

Kontrapunktem dla tych odrealnionych brzmień stają się w utworach Klocka elementy twardego techno zaczerpnięte z dźwiękowej skarbnicy Tresora – jadowite loopy wijące się na drugim planie („Money Island”), falujące blachy („OK”), czy przesterowane uderzenia ciężkiego bitu („Cargo”).

Ostatnim elementem nowoczesności na „One” jest dubstep – berliński producent sięga po niego w kompozycji „Gold Rush”. Rewitalizując oldskulowe zagrywki, niemiecki producent nadaje im nowoczesny sznyt poprzez uzupełnienie ich autorskimi pomysłami.

Najciekawszym z nich jest nadanie całości psychodelicznego charakteru – Klock uzyskuje go poprzez podrasowanie poszczególnych nagrań monochromatycznymi strumieniami dźwięku („In A While”), wprowadzanie splecionych ze sobą zdeformowanych głosów i hałasów („Check For Pulse”) oraz stylizację klawiszowych motywów na narkotyczne brzmienia sprzed czterech dekad („Grip”).

Na drugim biegunie w stosunku do tego rodzaju zabiegów sytuuje się wykorzystanie w dwóch utworach głosu znanej ze współpracy z duetem Prosumer & Murat Tepeli wokalistki Elif Biçer. Choć pojawia się on jedynie w szczątkowej formie, wnosi na płytę ważny element melodii – nieobecny w muzyce techno z początku lat 90. („Goodly Sin” i „OK”).

Ostatnim elementem nowoczesności na „One” jest dubstep – berliński producent sięga po niego w kompozycji „Gold Rush”, osadzając masywny podkład rytmiczny uzupełniony rwanymi klawiszami na tło skonstruowane z zaloopowanych trzasków winylowej płyty.

Debiutancki album Bena Klocka to mistrzowska robota. Zaskakuje aranżacyjnym wysmakowaniem, muzyczną erudycją, autorską pomysłowością i perfekcją brzmienia. Już teraz można przewidzieć, że będzie on jedną z najważniejszych płyt tego roku.

Ostgut Ton 2009 







Jest nas ponad 16 000 na Facebooku:


Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
eklektor
eklektor
14 lat temu

o tak, Basic Channel wykreował nurt, fuzja dubu i konkretnego techno, nurt który może zrewolucjonizować podwaliny pure techno…..

marian carey
marian carey
15 lat temu

inspirujacy, uduchowiony, przepiekny minimal na miare naszych czasow.

10
10
15 lat temu

soczyscie,piekna plytka

Maniax
Maniax
15 lat temu

Shed, Ben Klock…coś ruszyło u „plumkaczy” myślę że doczekam się nowej „mody” na techno-electro detroit-berlin, lata 70 były lata 80 też teraz czas na początek 90. Techno jeszcze wróci. Wierzę mocno.

beau bullet
beau bullet
15 lat temu

Ogromne osiągnięcie na polu muzyki tanecznej. Absolutny dewastator.

Polecamy