Wpisz i kliknij enter

Igor Stravinsky – Le Sacre Du Printemps – Stefan Goldmann Edit

Klasyczny cut-up.

Spotkania nowoczesnej elektroniki z muzyką klasyczną stają się coraz częstsze. Przykładem może być choćby wspaniała płyta „Blue Potential” Jeffa Millsa czy ubiegłoroczny album „Recomposed” Carla Craiga i Moritza von Oswalda. Teraz mamy do czynienia z czymś zupełnie innym – producencką wersją „Święta wiosny” Igora Strawińskiego, dokonaną przez jednego z najbardziej utalentowanych twórców techno z Niemiec – Stefana Goldmanna.

Prapremiera baletu rosyjskiego kompozytora w 1913 roku w Paryżu, była jednym z największych skandali w historii sztuki. Autor dokonał bowiem przełomowych zmian w kanonie muzyki klasycznej. Wychodząc od tematu, jakim były pogańskie obrzędy święta wiosny, wysunął na pierwszy plan kompozycji rytm. Dodając do tego agresywną instrumentację, nieunikającą gwałtownych dysonansów, sprawił, iż powstało dzieło nowatorskie, otwierające wrota do muzyki współczesnej, awangardowej, w tym również elektronicznej.

I to właśnie zafascynowało Goldmanna. Uznając jednak „Święto wiosny” za utwór kompletny, pełny, genialny, nie chciał dokonywać jego transkrypcji w stylu techno – o co pokusili się wspomniani Craig i von Oswald wobec „Bolera” Ravela. Niemiecki artysta zebrał więc dziesiątki różnych wykonań dzieła Strawińskiego i poszatkował je na 146 segmentów, z których skleił, stosując didżejską technikę „cut & paste”, najdoskonalsze – swoim zdaniem – „wykonanie” muzyki do baletu.

Oczywiście, kiedy słucha się „Le Sacre Du Printemps – Stefan Goldmann Edit” te produkcyjne zabiegi są zupełnie nie do wychwycenia. Nie sposób odkryć, że w każdej minucie utworu słychać inną orkiestrę, pod inną dyrekcją, z innej sali koncertowej. Ale wiedząc o tym – wrażenie, jakie wywołuje miks niemieckiego producenta, jest niesamowite.
Czy dzieło Goldmanna otwiera nowy rozdział w odczytywaniu klasyki? Na pewno. Czas jednak pokaże, w jaki sposób taka metoda pracy nad dziełem, zostanie przyjęta przez środowisko związane z muzyką poważną.

Macro 2009

www.macro-rec.com

www.myspace.com/editsacre







Jest nas 14 000 na Facebooku:


Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
doministry
doministry
12 lat temu

Rewelacyjny pomysl. Na pewno kupie.

Fanaticus
Fanaticus
12 lat temu

Sorry ale to dla mnie straszliwy kicz….jak lubię Goldmanna i to nawet w tej bardziej rytmicznej formie, tak tego słuchać nie potrafię, takie płyty niestety dowodzą że muzyka klasyczna to Mount Everest dostępny dla nielicznych….wracam do oryginalnych Deutsche Grammophon.

xannax
xannax
12 lat temu

Kiedys by to pewnie za plagiat uznano, ale czasy sie zmienily i kazdy moze sobie Abletona czy Logica postawic na domowym kompie i sie pobawic w sklejanie – tylko pytanie czy nie zabijamy w ten sposob klasycznej instrumentalistyki dla ktorej „Święto Wiosny” zostało napisane.

Polecamy