Ansome – Hands Of The Harbour
Paweł Gzyl:

Punkowy gest.

Lapalux – Amnioverse
Ania Pietrzak:

Jak zachwyca?

Various Artists – X – Ten Years Of Artefacts
Paweł Gzyl:

Techno w swej najbardziej pomysłowej wersji.

Julek Płoski – śpie
Jarek Szczęsny:

Coś nowego.

Karenn – Grapefruit Regret
Paweł Gzyl:

Pariah i Blawan improwizują.

Moor Mother – Analog Fluids Of Sonic Black Holes
Jarek Szczęsny:

Hałas i chaos.

Jazz Band Młynarski-Masecki – Płyta z zadrą w sercu
Jarek Szczęsny:

Jedna dla wszystkich.

Shapednoise – Aesthesis
Paweł Gzyl:

Nieznane mutacje basowych brzmień.

A Winged Victory for the Sullen – „The Undivided Five”
Mateusz Piżyński:

Ambientowe nowości z Ninja Tune

Enchanted Hunters – Dwunasty Dom
Krzysiek Stęplowski:

Czasem naprawdę warto czekać. Warto wypatrywać, nawet latami, jeśli tylko cierpliwość nagrodzona ma być w taki sposób.

Ecnahnted Hunters Dwunasty Dom
Rrose – Hymn To Moisture
Paweł Gzyl:

Techno w stylu Marcela Duchampa.

Trzaska/Mazurkiewicz/Szpura – North Meridian
Jarek Szczęsny:

Można się spocić od samego słuchania.

Giant Swan – Giant Swan
Paweł Gzyl:

Czy znany ze świetnych koncertów duet sprawdził się również w studiu?

Floating Spectrum – A Point Between
Jarek Szczęsny:

Cyfrowy pomnik przyrody.



ENH 2009: Muzyczny desant ze Szwecji trwa

Wieczorami Klub Arsenał staje się prawdziwym centrum festiwalowego Wrocławia. Wczoraj publiczność została rozpalona przez szwedzkie gwiazdy nowych brzmień. Stereotypy o chłodnych i zdystansowanych Skandynawach poszły las, gdy na scenie pojawiła się 6-osobowa formacja Slagmalsklubben. Mimo że ich nazwa to przetłumaczony na język szwedzki tytuł powieści „Fight Club”, to członkowie zespołu w niczym nie przypominali jej bohaterów.

Otwarci i radośni porwali festiwalową publiczność electropopowym graniem. Co utwór zagadywali publiczność, a ta żywiołowo odpowiadała na pytania muzyków.

To co wyczyniali Björn i Frej przeszło najśmielsze oczekiwania – tańczyli i biegali po DJskim stole, ani na chwilę nie zatrzymując się w miejscu! Oczywiście te showmańskie popisy spotkały się z entuzjastyczną reakcją publiczności w Arsenale. Po ich występie, o przedłużenie imprezowej atmosfery zadbał DJ Familjen.

Ukrywający się pod tym pseudonimem Johann Karlsson, stworzył fantastyczne show wypełnione najwyższej jakości elektroniczną muzyką, która wpędziła i tak już rozradowaną publikę i w istny szał. A warto nadmienić, że w kolejnych dniach na uczestników czekają kolejne muzyczne atrakcje!

Wtorek

Już dzisiaj, dla festiwalowiczów, którzy będą chcieli ochłonąć of filmowej uczty, o godzinie 22, na scenie wrocławskiego Arsenału pojawi się Dwayne Sodahberk. Będzie to pierwszy występ Szweda w Polsce. W jego muzyce można znaleźć solidną dawkę rocka, cyfrowego hałasu i groove. Muzyk będzie promował swój najnowszy album, wydany w tym roku dla wytwórni Tigerbeat 6 krążek „Interdikt”

Po nim na scenie pojawi się Andreas Tilliander. DJ, producent i właściciel wytwórni Repeatle w swoich muzycznych poszukiwaniach zajmuje się mieszaniem róznych stylów, m.in. techno, acid i house. We Wrocławiu wystąpi razem Johanem Karlssonem, czyli … Familjen.

 

 

 

Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

komentarze 2

  1. MATT669

    panie stęplowski, proponuję dokładniej sprawdzić tego dwaynea sodahberka. wczoraj szydłowska w „trójce” śmiała się już z tego, że nie sprawdziła na majspejsie i myślała, że dwayne sodahberk to jeden koleś, a to po prostu nazwa zespołu.

  2. ubunoir

    potwierdzam. bombowy występ slagsmalklubben!
    (w tekście chyba miała być środa a nie wtorek?)