Wpisz i kliknij enter

Instra:mental – Resolution 653


Jak powszechnie wiadomo Boddika oraz Kid Drama nie są „młodymi wilkami” Poruszają się po świecie muzyki już od ładnych paru lat i wielu hype’owanych obecnie artystów śmiało mogłaby wołać do nich „wujku”. I z pewnego punktu widzenia tak właśnie powinno być, gdyż biorąc pod uwagę pracę interpretacyjną jaką wykonał duet przed powstaniem krążka Resolution 653, młodzi wciąż mogą się od nich wiele nauczyć.

Gdy wiadomość o rychłym wydaniu długogrającego albumu rozniosła się, wszyscy oprócz Instra:mental widzieli ich w roli reformatorów skurczonego d’n’b. Zaraz, zaraz, ale czy ktoś w ogóle zapytał ich o zdanie? Otóż zapytał i spotkał się z zaskakującymi odpowiedziami. Boddika: „Mamy gdzieś d’n’b”. Kid Drama: „Drexciya i Detroit – to się teraz dla Nas liczy”. W uszach wiernych zabrzmiało to tak jakby „Staruch” powiedział kolegom, że teraz lubi Lecha. Ale przecież miała być rewolucja, tak? Ostatnie dwunastki grupy śmiało zapowiadały ucieczkę od schematyczności połamanych struktur. Proste, chwytliwe ”Watching You” kwaśne, mające w sobie coś z elektro „Leave It All Behind” czy niemal hip-hopowe „Let’s Talk”, świadomie pokazywały, że duet przechodzi istotną przemianę.

Jednak w 2009r. Boddika i Kid Drama zostali rezydentami d’n’b nocy w klubie Fabric, co wcale nie zapowiadało odcięcia się od muzyki na której wyrośli. Za serię świetnie przyjętych podcastów zostali uhonorowani kuratelą nad jubileuszową, pięćdziesiątą częścią FabricLive dzieloną razem z DBridgem! Co takiego wydarzyło się, że ten stylistyczny luz pojawił się w głowach Alexa Greena i Damona Kirkhama niemal kilkanaście tygodni później? Chyba tylko stary trenerski wyga, który zjadł zęby na sporcie mógłby wyjaśnić to lepiej.

Instra:mental w tym samym roku założyli oficynę NonPlus+, czego efektem (oprócz świetnych krążków) była bezpośrednia współpraca i obserwacja w czasie pracy, najlepszych w branży muzyki elektronicznej. Tak więc ACS, Actress czy Kassem Mosse wydali się mieć decydujący wpływ na zmianę wizerunku duetu, z twardogłowych powielaczy d’n’b do otwartych, mieszających style artystów. Kto by się spodziewał, że analogowe syntetyzatory czy dźwięki maszyny Rolanda będą wiodły prym(Sun Rec)? kto przypuszczał, że nieśmiertelny duch Drexciya najjaśniej w ostatnich latach przypomni niepochłonięta muzyką Detroit dwójka muzyków z Londynu (User, 8)? Jednak Resolution 653 to nie tylko Detroit. Jest tu również miejsce dla bardziej współczesnych nawiązań, jak zbierające najwięcej pochwał dubstepowe „Thomp”, pokręcone wonky w „Rift Zone” czy „Waterfalls”, pod którym równie dobrze mógłby podpisać się Scuba.

Resolution 653 to album niemal w całości oparty o niezwykle bogatą paletę sampli oraz odgłosy syntezatora, które jak by nie było, stanowiły rozpoznawalny i nowatorski trend dziesięć lat temu. Całkiem niechcący okazało się więc, że droga, którą obrali skierowała ich w stronę artystów patrzących na przyszłość z perspektywy przeszłości. Mam nadzieję, że właśnie takich interpretacji możemy spodziewać się na tegorocznym festiwalu Unsound.

Nonplus+ 2011







Jest nas 14 000 na Facebooku:


Subscribe
Powiadom o
guest
5 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
dinsdale
dinsdale
10 lat temu

I nie ACS, tylko ASC :), który to ASC zresztą nadal preferuje (moim zdaniem słusznie) 170bpm, choć zdarzają się wyjątki (np. niektóre utwory nagrane z Bvdub wydane na Symbol 2 z Auxiliary).

Blax
Blax
10 lat temu

Recenzja fajna, ale pisana na kolanie mam wrażenie. Alex Green nigdy nie używał pseudonimu Boddika w kontekscie Instra:mental, na potrzeby grupy zawsze podpisywał się jako Al Bleek. A skoro używana jest nowsza ksywa, to czemu nie pojawiło się analogicznie nowe pseudo jego partnera – Jon Convex?

zumbeispiel
zumbeispiel
10 lat temu

a ja mam nadzieje że wcześniej na nowej muzyce instra:mental rozpie***** system … jak dobrze poszaleją to będziemy mieli Autechre i w tym roku 🙂

lacinort.celE
lacinort.celE
10 lat temu

warto posluchac wywiadu jaki panowie dali dla residenta, nowa seria RA exchange, po tym wszystko staje sie jasne.

mallemma
mallemma
10 lat temu

no, nareszcie recenzja instra:mentala na nm. ta ghetto bangerowa prostota przypasiła mi od samego początku, jest w tym fajna, ciemna energia. natomiast aranże wydają mi się trochę kulawe, niedorobione, nietypowe w sumie, wisienek nie uświadczy bo i tort zmiażdżony. 2 najlepsze kawałki pochodzą z wydawnictwa „zones” dla semantica records. a ten staruch dopiero zaczyna buszować w muzyce i wcale tego nie ukrywa, na dobre mu wyszło wyjście z pieczary dnb. w kwietniu boddika był w łodzi, zagrał dla 15 osób na krzyż, oto zapis części występu: http://redbullmusicacademyradio.com/shows/3970/

Polecamy