Men With Secrets – Psycho Romance And Other Spooky Ballads
Paweł Gzyl:

Erudycyjne ćwiczenie z ejtisowego electro.

Riverrun – The Same Silent Hill
Przemysław Solski:

Muzyka z krajobrazu.

Yogtze – Yogtze
Jarek Szczęsny:

Będzie filmowo.

Wacław Zimpel – Massive Oscillations
Jarek Szczęsny:

Letarg duchowy.

Hula – Shadowland
Paweł Gzyl:

Jak ambient przenikał industrial.

Nicolas Godin – Concrete and Glass
Mateusz Piżyński:

Elektroniczny aksamit, który już dobrze znamy.

Ghost In The Machine – Breaking The Seal
Paweł Gzyl:

Czego można się spodziewać po płycie, na której jeden z utworów nosi tytuł „Napalm Breath”?

Jachna/Ziołek/Buhl – Animated Music
Jarek Szczęsny:

Poszerzanie improwizacyjnej wrażliwości.

Recondite – Dwell
Ania Pietrzak:

Chłodna obserwacja rzeczywistości.

Silent Witness – Silent Witness
Łukasz Komła:

Cisi obserwatorzy o wielkiej wyobraźni.

Phase Fatale – Scanning Backwards
Paweł Gzyl:

Dźwięk jako broń.

Stefan Węgłowski – To co ukryte
Jarek Szczęsny:

Puszczony zza mgły.

Mech – Pearlgraphs
Jarek Szczęsny:

Lepiszcze do związania ze sobą grubych okruchów.

Craven Faults – Erratics & Unconformities
Jarek Szczęsny:

Syntezator modularny poszedł na wędrówkę.



Płyta Davida Lyncha już niebawem w Polsce

7 listopada ukazała się pierwsza autorska płyta Davida Lyncha – „Crazy Clown Time”. Już za dwa tygodnie krążek będzie miał swoją premierę w naszym kraju – słuchajcie fragmentów.

„Crazy Clown Time” to 14 piosenek napisanych i wyprodukowanych przez Lyncha. Twórca „Twin Peaks” i „Blue Velvet” gra też na gitarze i śpiewa. Gościnnie zaś mistrza kina wspiera Karen O z zespołu Yeah Yeah Yeahs!

Od lata wiadomo, że muzyka odgrywa ważną rolę w życiu Davida Lyncha, mało kto jednak spodziewał się, iż wybitny reżyser sam zajmie się jej tworzeniem. Nikt nie wiedział też, jakie kształty lynchowska wyobraźnia przybierze w trudnej muzycznej materii. Pewnym drogowskazem mogły być dwa kawałki z jego udziałem na wspólnym krążku Sparklehorse & Danger Mouse – łamiącym się głosem Lynch śpiewał tam dziwne post-apokaliptyczne bluesy.

Ktoś pisał, że David brzmi niczym Tom Waits po LSD i choć to abstrakcyjne porównanie, wydaje się całkiem trafne. Album „Crazy Clown Time” – szalony, surrealistyczny, a przy tym wciągający i piękny jak filmy Lyncha – trudno jednak podsumować krótką puentą. To zadziwiająca muzyczna podróż pełna niespodzianek oraz odniesień do filmowej twórczości Lyncha.

Polska premiera krążka będzie miała miejsce 28 listopada. Dystrybucją w naszym kraju zajmuje się Isound Labels.

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.