Wpisz i kliknij enter

Zaproszenia na OFF Club w Katowicach

Od 11 do 13 maja w katowickim kinie Światowid usłyszycie Barn Owl, A Hawk And A Hacksaw i Tima Heckera grających na żywo muzykę do filmów Anki i Wilhelma Sasnalów, Siergieja Paradżanowa i Wernera Herzoga.

11 maja duet Barn Owl zagra oryginalną ścieżkę dźwiękową do „Oprócz tego nie ma nic” Anki i Wilhelma Sasnalów („Besides That I’ve Got Nothing”). Wilhelma Sasnala nie trzeba nikomu przedstawiać – to jeden z najwybitniejszych współczesnych malarzy polskich, doceniany na całym świecie, wystawiany m.in. w Tate Modern, Centrum Pompidou i Museum of Modern Art. Ale dwa wymiary płótna Sasnalowi nie wystarczają, kręci również filmy, często inspirowane muzyką i teledyski.

Barn Owl to duet z San Francisco. Pilni uczniowie Earth i Sunn O)) oraz – jak sami twierdzą – Johna Coltrane’a. Ich najnowszy album „Lost in the Glare”, wydany jesienią 2011 roku przez Thrill Jockey, to fascynująca podróż przez granice muzyki i ludzkiej percepcji, a na poły improwizowane koncerty potrafią zahipnotyzować i zniewolić.

Dzień później A Hawk And A Hacksaw zreinterpretują ścieżkę dźwiękową „Cieni zapomnianych przodków” („Shadows of Forgotten Ancestors”) radzieckiego reżysera ormiańskiego pochodzenia Siergieja Paradżanowa. To mroczna i romantyczna historia nieszczęśliwej miłości Iwana i Mariczki, w której ożywają huculskie legendy i duchy dawnych Karpat.

Trudno o formację lepiej nadającą się do realizacji takiego projektu od A Hawk And A Hacksaw. To amerykańska orkiestra folkowa, zainteresowana bardziej tradycyjną muzyką europejską, ze szczególnym wskazaniem na Wschód i Bałkany, orkiestry weselne i pogrzebowe, niż dziedzictwem swojego rodzimego regionu. Nic dziwnego, że taki repertuar pchnął ich w ramiona Beiruta, z którym zagrali udaną trasę koncertową. Mają też w dorobku ścieżkę dźwiękową do filmu dokumentalnego o… Sławoju Żiżku i znakomite albumy z „Délivrance” i „Cervantine” na czele.

I dzien ostatni – Tim Hecker zagra oryginalny soundtrack do „Fata Morgana” Wernera Herzoga. To niezwykły film, zapis podróży kultowego niemieckiego reżysera przez północno-wschodnią Afrykę, którą Herzog przypłacił malarią i groźnym zakażeniem krwi. Ale przywiózł obraz niezwykły, poetyckie wejrzenie w głąb świata, którego już nie ma.

Ceniony w naszym kraju Kanadyjczyk Tim Hecker specjalizuje się w mrocznej elektronice z pogranicza ambientu i noise. Debiutował w roku 2001, płytą „Haunt Me, Haunt Me, Do It Again”, a na koncie ma współpracę m.in. Aidanem Bakerem z Nadji.

Dla naszych Czytelników mamy po 2 zaproszenia na każdy dzień. Otrzymają je Ci, którzy w czwartek o godz. 19 wyślą maile z pełnym imieniem i nazwiskiem na adres pawel.gzyl@dziennik.krakow.pl i odpowiedzą poprawnie na pytanie: który z redaktorów Nowej Muzyki jest największym fanem Tima Heckera?







Jest nas 14 000 na Facebooku:


Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Polecamy