Wpisz i kliknij enter

Air Texture Vol. II – Selected by Loscil & Rafael Anton Irisarri

Niemal dokładnie w rok po premierze pierwszej części cyklu zainicjowanego przez amerykańską wytwórnię Air Texture, dostajemy drugi zestaw ambientowych nagrań wyselekcjonowany przez dwie gwiazdy nurtu. Tym razem są to również dobrze znani artyści – Scott Morgan działający jako Loscil oraz Rafael Anton Irisarri. Jak wypada przygotowany przez nich raport o współczesnej scenie ambient?

Jeśli znamy twórczość obu selekcjonerów, raczej nie zdziwi nas ich wybór nagrań. Morgan sięga oczywiście po statyczne i mroczne brzmienia – co wyraźnie odzwierciedla jego muzyczne upodobania. Ponieważ większość swych płyt nagrał dla wytwórni Kranky – stąd również w jego kolekcji sporo nazwisk z jej katalogu.

Już na wstępie trafiamy na kompozycję Briana McBride`a z projektu Stars Of The Lid – „At A Loss”. Typowe dla tego artysty połączenie neoklasyki z noise`m znajduje rozwinięcie w dalej umieszczonych utworach – choćby „A Fifth Season” Marcusa Fishera czy „At Commisure” australijskiego duetu Solo Andata. To jednak nie te łączące akustyczne i elektroniczne dźwięki preparacje wyznaczają klimat zestawu Morgana.

Swój właściwy ton nabiera on dopiero w kompozycji Loscila – „Else”. Wypełniające ją rwane smugi mroźnego szumu wiodą wprost do chmurnych konstrukcji o dronowym tonie – w „Naiminie” Chrisa Herberta i „Frog City” Strategy (oba projekty również publikował Kranky) oraz „401” P Jorgensena (ciekawostka – ten kopenhaski artysta zadebiutował pięć lat temu w polskiej wytwórni Monotype). Nie brak tu również modnych wycieczek o industrialnym charakterze – a zabierają nas w nie tak różni twórcy, jak Pan American („Tx”) i Rob Bridgett („Field 3”). A całość wieńczy kolejny zwrot ku elektroakustyce – intrygująca kompozycja dawno niesłyszanego Mitchella Akiyamy – „Dirge For The Canon”.

[embeded: src=”http://www.junostatic.com/ultraplayer/07/MicroPlayer.swf” width=”400″ height=”130″ FlashVars=”branding=records&playlist_url=http://www.juno.co.uk/playlists/builder/1989727-02.xspf&start_playing=0&change_player_url=&volume=80&insert_type=insert&play_now=false&isRe lease=false&product_key=1989727-02″ allowscriptaccess=”always”]

Orkiestrowe dekonstrukcje Marcusa Fjellströma (znanego z nagrań dla Lampse i Miasmah) w utworze „The Eroding” zwiastują, że Rafael Anton Irissari otwiera przed nami na swym krążku podwoje do królestwa neoklasyki. I faktycznie – jest tutaj sporo nagrań z upodobaniem stosujących tkliwe akordy pianina czy podniosłe tony smyczków. To przede wszystkim nostalgiczne kompozycje dobrze znanych i u nas projektów Library Tapes i Eluvium – „Och Natten Andades Redan Under Traden” i „Sleeper” – a także wysmakowane nagranie samego Irisarriego – „Black Days Follow Me Around”.

Cale szczęście amerykański producent nie ogranicza się do tego typu estetyki. Klimat płyty ociepla wymodelowany na wzór kompaktowego „Pop Ambientu” utwór „Modena” Simona Scotta, a przyjemne tchnienie gorącej bryzy znad Karaibów wprowadza wariacja na temat jamajskiego dubu w wykonaniu Mokiry – „I Love Your Pipecock”. Mroźny podmuch masywnych dronów znajdujemy z kolei w „Hollow Of Winter” Lissom czy „If I Possibly Could Tell The Difference, I Wouldn`t Care Anyway” Benoita Pioularda. Najciekawiej wypada jednak w tym zestawie „La Passerelle De Ses Yeux” Kyle`a Bobby`ego Dunna – urzekając naturalną bezpretensjonalnością. A na koniec oczywiście Bvdub – ze swym epickim poematem na smyczki i chór w „Surrender To Your Cold Embrace”.

Słuchanie tej podwójnej kolekcji rodzi ambiwalentne uczucia – z jednej strony nagrania te są świadectwem ciągłej żywotności gatunku, jego nieustannej ewolucji, fascynującej asymilacji różnych wątków, a z drugiej – dokumentacją pewnej manieryczności niektórych artystów, niestety, niejako wpisanej u zarania w tę estetykę, poprzez jej skrajny minimalizm i statyczność. Dlatego lepiej się dzieje, gdy ambientowi twórcy unikają zbyt łatwo popadającego w tani sentymentalizm liryzmu, a zwracają się raczej ku dźwiękom kontrastującym ze spokojną naturą ich własnej muzyki – choćby wspomnianym industrialem i noise`m czy dubem i dronami. Bo najtrudniej wybronić się z zarzutu o cukierkowatą łzawość producentom neoklasyki – choć i tutaj jest miejsce na piękne dźwięki dalekie od kiczu. Jak zwykle wszystko zależy od konkretnego twórcy – i jego talentu.

Air Texture 2012

www.loscil.ca

www.facebook.com/pages/Loscil/284758388715

www.irisarri.org

www.facebook.com/rafaelantonirisarri







Jest nas 14 000 na Facebooku:


Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Polecamy