Wpisz i kliknij enter

Dino Sabatini – Shaman`s Paths

Wszystko wskazuje na to, że Włochy stają się kolejną potęgą muzyki techno. Nowa fala tego gatunku w dużym stopniu wywołana została bowiem właśnie przez producentów pochodzących ze słonecznej Italii. Wystarczy wspomnieć choćby takich twórców, jak Lucy, Obtane, Giorgio Gigli, Donato Dozzy, Claudio PRC, Gianluca Meloni czy Dino Sabatini. Większość z nich zaczynała od modnego w połowie minionej dekady minimalu – by potem przejść w stronę mocniejszych brzmień.

Tak było też w przypadku dwóch ostatnich z wymienionych artystów. Początkowo występowali razem w cenionym duecie Modern Heads. Potem ich drogi się rozeszły – i Dino Sabatini otworzył swą autorską płytą „No More” katalog wielce zasłużonej dla reanimacji ciężkiego techno monachijskiej wytwórni Prologue. W ciągu następnych czterech lat zrealizował dla niej kilka równie udanych dwunastocalówek, które zapewniły mu status jednego z najbardziej utalentowanych producentów współczesnej sceny twardych brzmień.

Sabatini pozostaje do dzisiaj wierny wytwórni Toma Bonaty`ego i Michaela Kranawettera, publikując właśnie pod jej opiekuńczymi skrzydłami swój debiutancki album „Shaman`s Paths”. Już jego tytuł i okładka wiele wyjaśniają – zawarty na nim materiał jest wyrazem fascynacji włoskiego producenta archetypiczną muzyką transową z Czarnego Lądu. W efekcie jedenaście nagrań składających się na płytę stanowi jakby współczesną wizję afrykańskiego mistycyzmu, przełożonego na hipnotyczną elektronikę.

[embeded: src=”http://www.junostatic.com/ultraplayer/07/MicroPlayer.swf” width=”400″ height=”130″ FlashVars=”branding=records&playlist_url=http://www.juno.co.uk/playlists/builder/467914-01.xspf&start_playing=0&change_player_url=&volume=80&insert_type=insert&play_now=false&isRe lease=false&product_key=467914-01″ allowscriptaccess=”always”]

Sabatini zgodnie z naszymi oczekiwaniami zaczyna powoli – tętniące conga prowadzą nas wprost do pulsującej struktury rytmicznej, skonstruowanej z plemiennych uderzeń bitu i basu („Prophecy”). Niebawem nakładają się na nią przesunięte w dalekie tło rozjeżdżone pasaże metalicznych klawiszy, oplecione gęstwiną tajemniczych głosów i dźwięków („Soul Capture”). Muzyka rozwija się linearnie – z utworu na utwór nabierając coraz bardziej repetytywnego charakteru, kojarzącego się oczywiście zarówno z dokonaniami tanecznego minimalu, jak i z eksperymentami muzyki współczesnej („Trance State”).

Konkretne uderzenie rwanego rytmu zwalistego techno pojawia się dopiero w „Ritual”. Dudniące bity wsparte huraganowym pochodem furkoczącego basu uzupełniają z czasem rozwibrowane akordy strzelistych syntezatorów osadzone na dronowym tle („Vision Quest”). Z każdym nagraniem zstępujemy na coraz mroczniejsze terytorium. W „Extraction” morderczy puls zostaje wpisany w kontekst industrialnych zgrzytów i szumów, a „Totem” wnosi tęsknie zawodzące smugi skorodowanych klawiszy. „White Witch” to już tribalowa wizja techno bliska estetyce Perca – bo rytm jest tu wybijany z dziką furią przywołującą dawne dokonania Test Department czy Het Zweet. Kontrapunktem dla tego rytualnego bębnienia jest w tej kompozycji przestrzenne tło – utkane z onirycznych smug rodem z kosmische musik.

Finał płyty zostaje rozpisany na dwie odsłony mocnego techno. Najpierw rozbrzmiewa „Parallel Perception” – surowy utwór o przemysłowym tonie, eksplodujący wściekłymi uderzeniami toksycznego noise`u. A potem pojawia się „Icaro” – psychodeliczne nagranie osadzone na plemiennej rytmice, zanurzonej w gęstym morzu onirycznych syntezatorów.

Sabatini kreśli swoją wizję szamańskiego transu z wyjątkową precyzją, sięgając po wyjątkowo oszczędne środki wyrazu. I dobrze – bo przecież w tym właśnie tkwi istota rytualnych obrzędów. Nic więc dziwnego, że przeniesienie jej na teren współczesnego techno zaowocowało tak sugestywnym materiałem.

Prologue 2012

www.prologuemusic.blogspot.com

www.facebook.com/pages/Prologue-Music

www.dinosabatini.com

www.facebook.com/dino.sabatini







Jest nas 14 000 na Facebooku:


Subscribe
Powiadom o
guest
5 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
całka potrójna
całka potrójna
8 lat temu

Polećcie proszę dobre, mało żnane albumy techno z tego roku (wyżej wymienione znam)

optik
optik
8 lat temu

Prologue w tym roku (i nie tylko) wypuszcza świetny materiał.
Voices from the Lake, teraz Shaman’s Path.

jak to mawiali „antyczni górale”: do trzech razy sztuka.

optik
optik
8 lat temu
Reply to  Paweł Gzyl

do zbadania – dzięki 🙂

Paide
Paide
8 lat temu

atmosferyczne techno z głębią

Polecamy