Trampique – Life Outside The Mirror
Jarek Szczęsny:

Melancholia codzienności.

Jan Wagner – Kapitel
Łukasz Komła:

Autentyczna bruzda.

Ian William Craig – Red Sun Through Smoke
Jarek Szczęsny:

Mgnienia poczucia straty.

Christian Löffler – Lys
Paweł Gzyl:

Piosenka jest dobra na wszystko?

Various Artists – Velvet Desert Music Vol. 2
Paweł Gzyl:

Soundtrack do współczesnego „acid westernu”.

Skalpel – Highlight
Bartek Woynicz:

Balsam na czas zarazy.

Electric Indigo – Ferrum
Paweł Gzyl:

W atomowym silosie.

Stian Westerhus – Redundance
Jarek Szczęsny:

Ucieczka od tradycyjnych piosenek.

Immortal Onion – XD [Experience Design]
Jarek Szczęsny:

Nie spodziewałem się ich tam spotkać.

Moses Sumney – græ Part 1
Jarek Szczęsny:

Przestrzeń okrojona ze skrajności.

Blind Boy De Vita – Cumpà
Łukasz Komła:

Z cienia w ogień!

Camea – Dystopian Love
Paweł Gzyl:

Futurystycznie i kobieco.

Shabaka and the Ancestors – We Are Sent Here By History
Jarek Szczęsny:

On wie więcej.

The Fear Ratio – They Can’t Be Saved
Paweł Gzyl:

Suma najlepszych elementów.



Air Texture – Vol. III

Oto jak odmiennie Deadbeat i DJ Olive postrzegają muzykę ambient.

Trzecia część kompilacji prezentującej różne oblicza współczesnej muzyki ambient powstawała dosyć długo. Warto było jednak czekać – bo to zdecydowanie najmocniejszy album z dotychczas wydanych. A to dlatego, że tym razem kurator serii zaprosił do stworzenia programu wydawnictwa dwóch zupełnie odmiennych artystów.

Za pierwszy krążek odpowiada rezydujący już od dawna w Berlinie kanadyjski producent Scott Monteith, znany nam wszystko jako Deadbeat. Przygotowany przezeń zestaw spinają niczym klamrą dwie jego własne produkcje. „Laura Solaris” to oniryczny ambient, posiadający jedynie śladowe ilości dubowych efektów. Więcej brzmień typowych dla wcześniejszych dokonań tego artysty znajdujemy jednak w finałowym „Primordian Waves”, łączącym dronowe wyziewy ze skorodowanymi syntezatorami.

A co pomiędzy tymi dwoma nagraniami? Liczna reprezentacja berlińskich eksperymentatorów. Oto duet Shrubbn!! odsłania przed nami w „Ech 8/4” swe upodobanie do niepokojących dźwięków wpisanych w formułę statycznego ambientu. Ricardo Villalobos i Max Loderbauer przypominają w „Pianofup”, że ich pasją jest preparowanie jazzowych sampli. Tobias. z kolei demonstruje, że ambient i noise wbrew pozorom mają ze sobą wiele wspólnego – o czym świadczy pomysłowe połączenie zimnych klawiszy z przemysłowymi zgrzytami w jego „Subterranean”.


Znany dobrze nam wszystkim weteran Thomas Fehlmann nie odpuszcza swych ulubionych dźwięków – i zaprasza nas na podwodną wycieczkę w głąb dubowych efektów w „Embrace”. Nie inaczej jest ze Stefanem Betke – bo jako Pole potwierdza on w „WipfelDub”, że z jamajskich pogłosów można spleść kojącą miniaturę o ciepłym tchnieniu. Podobnych pomysłów można by się spodziewać po Tomie Thielu z dawnego Sun Electric – i faktycznie, jego „Frida” uwodzi nas swą egzotyczną urodą rodem z Karaibów. Najbardziej eksperymentalne podejście reprezentuje w tym towarzystwie duet NSI, sklejając eksperymentalną kompozycję „Violant” z pohukujących przesterów.

Ten ostatni utwór zgrabnie koresponduje z tym, co znajdujemy na drugim krążku. Odpowiedzialny zań DJ Olive stawia oczywiście na zdecydowanie bardziej awangardowe brzmienia, stworzone przez artystów reprezentujących z kolei głównie nowojorskie podziemie muzyczne. Zaczyna się od klasyki – to Phil Niblock preparuje dźwięki kościelnych dzwonów w „Bells & Timps”. Ale zaraz tuż obok Ikue Mori zaprasza w „While Sleeping” na dalekowschodnią medytację przy laptopowych szumach i trzaskach. W stronę elektroakustycznych wariacji skręca z kolei Paulina Oliveros, przetwarzając sample akordeonu i smyczków w majestatyczne „Cows, Cows, Cows!”.

Zdecydowanie bardziej ambientowy segment zestawu otwiera Jim O’Rourke w gitarowym „Low Bow”. Tuż obok idealnie pasuje oczywiście Fennesz – z wyjątkowo onirycznym „Vallado”. Oren Ambarchi stawia na mocno zbasowane akordy – układając z nich stonowany „Rhubarb”. Mało znany Andris Brazus odsłania przed nami majestatyczne piękno warczących dronów – w najdłuższej w zestawie kompozycji „Etale De Tout Son Long”. W podobnej tonacji utrzymany jest utwór Raza Mesinai, znanego z działalności pod szyldem Badawi – klasycznie ambientowy „Go Figure Skating”. DJ Olive prezentuje nam się tylko w jednej kompozycji – ale za to niezwykle przejmującej „One Day Old”.

„Air Texture III” to znakomity zestaw, idealnie odzwierciedlający, jak ta sama stylistyka muzyczna może zupełnie inaczej brzmieć w zależności od kontekstu geograficznego, społecznego czy historycznego. Posłuchajcie koniecznie – mamy do czynienia z jedną z najciekawszych kompilacji z nową elektroniką w tym roku.

Air Texture 2013

www.stores.airtexture.com

www.facebook.com/airtexture

 

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

1 Komentarz