Men With Secrets – Psycho Romance And Other Spooky Ballads
Paweł Gzyl:

Erudycyjne ćwiczenie z ejtisowego electro.

Riverrun – The Same Silent Hill
Przemysław Solski:

Muzyka z krajobrazu.

Yogtze – Yogtze
Jarek Szczęsny:

Będzie filmowo.

Wacław Zimpel – Massive Oscillations
Jarek Szczęsny:

Letarg duchowy.

Hula – Shadowland
Paweł Gzyl:

Jak ambient przenikał industrial.

Nicolas Godin – Concrete and Glass
Mateusz Piżyński:

Elektroniczny aksamit, który już dobrze znamy.

Ghost In The Machine – Breaking The Seal
Paweł Gzyl:

Czego można się spodziewać po płycie, na której jeden z utworów nosi tytuł „Napalm Breath”?

Jachna/Ziołek/Buhl – Animated Music
Jarek Szczęsny:

Poszerzanie improwizacyjnej wrażliwości.

Recondite – Dwell
Ania Pietrzak:

Chłodna obserwacja rzeczywistości.

Silent Witness – Silent Witness
Łukasz Komła:

Cisi obserwatorzy o wielkiej wyobraźni.

Phase Fatale – Scanning Backwards
Paweł Gzyl:

Dźwięk jako broń.

Stefan Węgłowski – To co ukryte
Jarek Szczęsny:

Puszczony zza mgły.

Mech – Pearlgraphs
Jarek Szczęsny:

Lepiszcze do związania ze sobą grubych okruchów.

Craven Faults – Erratics & Unconformities
Jarek Szczęsny:

Syntezator modularny poszedł na wędrówkę.



Air Texture – Vol. III

Oto jak odmiennie Deadbeat i DJ Olive postrzegają muzykę ambient.

Trzecia część kompilacji prezentującej różne oblicza współczesnej muzyki ambient powstawała dosyć długo. Warto było jednak czekać – bo to zdecydowanie najmocniejszy album z dotychczas wydanych. A to dlatego, że tym razem kurator serii zaprosił do stworzenia programu wydawnictwa dwóch zupełnie odmiennych artystów.

Za pierwszy krążek odpowiada rezydujący już od dawna w Berlinie kanadyjski producent Scott Monteith, znany nam wszystko jako Deadbeat. Przygotowany przezeń zestaw spinają niczym klamrą dwie jego własne produkcje. „Laura Solaris” to oniryczny ambient, posiadający jedynie śladowe ilości dubowych efektów. Więcej brzmień typowych dla wcześniejszych dokonań tego artysty znajdujemy jednak w finałowym „Primordian Waves”, łączącym dronowe wyziewy ze skorodowanymi syntezatorami.

A co pomiędzy tymi dwoma nagraniami? Liczna reprezentacja berlińskich eksperymentatorów. Oto duet Shrubbn!! odsłania przed nami w „Ech 8/4” swe upodobanie do niepokojących dźwięków wpisanych w formułę statycznego ambientu. Ricardo Villalobos i Max Loderbauer przypominają w „Pianofup”, że ich pasją jest preparowanie jazzowych sampli. Tobias. z kolei demonstruje, że ambient i noise wbrew pozorom mają ze sobą wiele wspólnego – o czym świadczy pomysłowe połączenie zimnych klawiszy z przemysłowymi zgrzytami w jego „Subterranean”.


Znany dobrze nam wszystkim weteran Thomas Fehlmann nie odpuszcza swych ulubionych dźwięków – i zaprasza nas na podwodną wycieczkę w głąb dubowych efektów w „Embrace”. Nie inaczej jest ze Stefanem Betke – bo jako Pole potwierdza on w „WipfelDub”, że z jamajskich pogłosów można spleść kojącą miniaturę o ciepłym tchnieniu. Podobnych pomysłów można by się spodziewać po Tomie Thielu z dawnego Sun Electric – i faktycznie, jego „Frida” uwodzi nas swą egzotyczną urodą rodem z Karaibów. Najbardziej eksperymentalne podejście reprezentuje w tym towarzystwie duet NSI, sklejając eksperymentalną kompozycję „Violant” z pohukujących przesterów.

Ten ostatni utwór zgrabnie koresponduje z tym, co znajdujemy na drugim krążku. Odpowiedzialny zań DJ Olive stawia oczywiście na zdecydowanie bardziej awangardowe brzmienia, stworzone przez artystów reprezentujących z kolei głównie nowojorskie podziemie muzyczne. Zaczyna się od klasyki – to Phil Niblock preparuje dźwięki kościelnych dzwonów w „Bells & Timps”. Ale zaraz tuż obok Ikue Mori zaprasza w „While Sleeping” na dalekowschodnią medytację przy laptopowych szumach i trzaskach. W stronę elektroakustycznych wariacji skręca z kolei Paulina Oliveros, przetwarzając sample akordeonu i smyczków w majestatyczne „Cows, Cows, Cows!”.

Zdecydowanie bardziej ambientowy segment zestawu otwiera Jim O’Rourke w gitarowym „Low Bow”. Tuż obok idealnie pasuje oczywiście Fennesz – z wyjątkowo onirycznym „Vallado”. Oren Ambarchi stawia na mocno zbasowane akordy – układając z nich stonowany „Rhubarb”. Mało znany Andris Brazus odsłania przed nami majestatyczne piękno warczących dronów – w najdłuższej w zestawie kompozycji „Etale De Tout Son Long”. W podobnej tonacji utrzymany jest utwór Raza Mesinai, znanego z działalności pod szyldem Badawi – klasycznie ambientowy „Go Figure Skating”. DJ Olive prezentuje nam się tylko w jednej kompozycji – ale za to niezwykle przejmującej „One Day Old”.

„Air Texture III” to znakomity zestaw, idealnie odzwierciedlający, jak ta sama stylistyka muzyczna może zupełnie inaczej brzmieć w zależności od kontekstu geograficznego, społecznego czy historycznego. Posłuchajcie koniecznie – mamy do czynienia z jedną z najciekawszych kompilacji z nową elektroniką w tym roku.

Air Texture 2013

www.stores.airtexture.com

www.facebook.com/airtexture

 

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

1 Komentarz