Wpisz i kliknij enter

Ø [Phase] – Frames Of Reference

Takie techno powinno powstawać zawsze.

Ashley Burchett zainteresował się muzyką w czasie, kiedy w jego rodzinnym Londynie królowały wszelkiej maści połamane rytmy. Wbrew obowiązującej modzie, on sam zaczął tworzyć nagrania nawiązujące do klasyki gatunku rodem z Detroit i Berlina. I znalazł sprzymierzeńców – bo jego wczesne płyty publikowały od 2000 roku takie wytwórnie, jak Cosmic czy Ingoma, prowadzone przez weteranów brytyjskiego techno, Steve’a Bicknella i Bena Simsa.

I w końcu doczekał się sukcesu. Kiedy pod koniec minionej dekady mroczne i ciężkie granie znów zaczęło być popularne, do Burchetta zgłosiła się od razu rezydująca w Ghencie wytwórnia Token. W efekcie od 2007 roku, brytyjski producent jest jednym z jej najważniejszych bombardierów. Mając w swym dorobku aż jedenaście winylowych dwunastocalówek, zrealizowanych dla belgijskiej wytwórni, artysta podjął w końcu decyzję o nagraniu debiutanckiego albumu.

„Frames Of Reference” podsumowuje dwanaście lat zbierania pomysłów na taki zestaw przez Burchetta. Nie ma tu jednak mowy o przeładowaniu. Dziesięć nagrań umieszczonych na płycie zostało zrealizowanych zgodnie z najlepszymi receptami na stworzenie energetycznego techno. Jest więc oszczędnie, ciężko i surowo.

Większość utworów osadzona jest na klasycznym podkładzie rytmicznym dla tego gatunku – i są to kompozycje, które mogłyby równie dobrze powstać dwie dekady temu dla Tresora, co teraz dla Token („The Bwiti Initiate” czy „Dirtro II”). W kilku nagraniach pojawiają się jednak ślady współczesności – o czym świadczy choćby tektoniczne brzmienie „Misalinged” i „Shadow Caster”. Na te miarowo uderzające bity Burchett nakłada kilka dynamizujących całość elementów – i są to zarówno noise’owe eksplozje („Distracted”), jak i skorodowane pasaże o dubowym rodowodzie („The Bwiti Initiatae”). Brytyjski producent raz sięga po metaliczne akordy rodem z Detroit („On The Edge”), a kiedy indziej – po glitchowe defekty w stylu Raster Noton („Perplexed”).

Oprócz tego zwartego segmentu klubowych killerów, na albumie znalazło się miejsce na kilka bardziej eksperymentalnych kompozycji. Oto już na samym początku zestawu natykamy się na „Binary Opposition (Process 3)” – rozbudowane nagranie o breakowym rytmie, w którym dubowe pogłosy spotykają się z laboratoryjnymi efektami. Podobny charakter ma kończący całość „Self Deceit” – bo to prawie dubstep osadzony na nerwowych bitach i kanalizacyjnych wyziewach. A pomiędzy tymi dwoma utworami trafiamy na „Just Another Dance” – wysmakowany hołd brytyjskiego producenta dla muzyki z Motor City, przywołujący wspomnienie poetyckich elegii Carla Craiga czy Staceya Pullena.

„Frames Of Reference” to solidna płyta. Zrealizowana bez zbędnych fajerwerków, skoncentrowana na mocnej energii, sugestywnie tworząca industrialne brzmienie, zanurzona w niepokojącym nastroju. Takie techno powinno powstawać zawsze – dzięki wiernym tradycji gatunku producentom, jak Ashley Burchett.

Token 2013

www.tokenrecords.com

www.facebook.com/tokenrecords

www.facebook.com/ashleyphase?fref=ts







Jest nas 14 000 na Facebooku:


Subscribe
Powiadom o
guest
2 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Szozu
Szozu
6 lat temu

Niezły album ale do takiego albumu który będzie na dniach jak ,,fishermen – patterns and paths” dużo mu brakuje.

Marta
Marta
7 lat temu

zacne!

Polecamy