NOON – Nobody, Nothing, Nowhere
Bartek Woynicz:

„Above me, below, me all around me”

Desire Marea – Desire
Jarek Szczęsny:

To nie pierwszy taki przypadek.

His Master’s Voice – Log: Canis Majoris
Paweł Gzyl:

Podróż w stronę Syriusza.

Cel (Felix Kubin & Hubert Zemler) – Cel
Jarek Szczęsny:

Radosne odbicie.

Fabrizio Rat – Shades Of Blue
Paweł Gzyl:

Modularna polifonia.

Long Arm – Silent Opera
Jarek Szczęsny:

Trip-hop nigdzie nie odszedł.

Jeff Parker & The New Breed – Suite For Max Brown
Łukasz Komła:

Projekcja magicznych obrazów.

Various Artists – Air Texture Vol. VII
Paweł Gzyl:

Rrose i Silent Servant serwują ambient? Niemożliwe!

Siavash Amini & Saåad – All Lanes Of Lilac Evening
Jarek Szczęsny:

Bez szwów.

Villaelvin – Headroof
Jarek Szczęsny:

Tylko bardziej.

Juno – Young Star
Jarek Szczęsny:

Infiltracja jazzu.

Lonker See – Hamza
Jarek Szczęsny:

Zawsze krok przed nami.

Men With Secrets – Psycho Romance And Other Spooky Ballads
Paweł Gzyl:

Erudycyjne ćwiczenie z ejtisowego electro.

Riverrun – The Same Silent Hill
Przemysław Solski:

Muzyka z krajobrazu.



Tesla286 – Zukunft

Czasem bywało tak, że kopie dzieł znanych mistrzów malarstwa zyskiwały niemal równie wielkie i uznanie, jak oryginały. Tym razem mamy do czynienia z tego typu zjawiskiem w nowej elektronice.

Działające w Detroit formacje Drexciya i Dopplereffkt stworzyły na początku lat 90. tak charakterystyczne brzmienie, że do dziś pozostaje ono wyznacznikiem najbardziej wyrafinowanego electro i techno. Nic więc dziwnego, że wielu młodszych producentów z mniejszym lub większym powodzeniem próbuje odwoływać się do tej schedy. Najnowszym przykładem tego procesu jest debiutancki album projektu Tesla286 – „Zukunft”.

O ile większość artystów mierzących się z genialnymi pomysłami Drexcyi i Dopplereffekt próbuje jednak odcisnąć własne piętno na wypracowanym przez duety z Motor City brzmieniu, tak tajemniczy producent ukrywający się pod szyldem zapożyczonym od nazwiska słynnego naukowca, odrzuca wszelkie zahamowania – i po prostu kopiuje wszystkie najbardziej charakterystyczne dźwięki dla detroitowych twórców, układając je jedynie w nowe konfiguracje. Jakie są tego efekty?

„Zukunft” otwiera od razu konkretne wejście – wysmakowane techno rodem z Motor City, rozpisane na melodyjnie pobrzękujące klawisze i metaliczne efekty („Umlaufbahn”). Podobne brzmienia znajdujemy dopiero pod koniec zestawu. Tym razem motoryczne bity stanowią podstawę do syntezy zaszumionych syntezatorów i hipnotycznie pulsującego loopu („Meteroite Over Pankow”). Ambientową wersję muzyki z dawnej stolicy amerykańskiego przemysłu samochodowego dostajemy w tytułowym utworze – i spleciona ona zostaje z rozwibrowanych arpeggiów zatopionych w syntetycznym tle („Zukunft”).

Oldskulowe breaki uderzają w „Tesla’s Oscillator” – przywołując od razu na myśl legendarny „Rock It” Herbiego Hancocka i czarnoskórych tancerzy w dresach na ulicach Nowego Jorku połowy lat 80. Echa wczesnego hip-hopu spod znaku Afriki Bambaaty rozlegają się z kolei w „Magnetic Fields”, porywając do tańca funkowym pochodem basu i dźwięcznymi klawiszami. „Wurmloch” to już breakbeat przefiltrowany przez doświadczenia Drexcyi – zanurzający rozedrgane brzmienia w dubowych pogłosach. Narracja „Time” rozwija się z kolei znacznie wolniej – od miarowych uderzeń przesterowanego basu po tektoniczne breaki.

„Radius” odsłania powiązania Tesli 286 z laboratoryjnym electro spod znaku Dopplereffekt. Kąsające akordy i niepokojące tło wiodą nas wprost do „Frequency Society”. W tym przypadku mamy do czynienia z bardziej rozbudowaną aranżacją – bo nerwowy rytm łączy tu ze sobą tajemnicze głosy, kłujące klawisze i falujące basy. „Robot Love” ma najbardziej taneczny sznyt w zestawie – eksplodując klaskanymi bitami i warczącymi loopami. Umieszczona na finał „Telepathie” rozpoczynają radiowe efekty – i dopiero potem wyłania się z nich rozwibrowane ćwierkającą melodią kraftwerkowe electro.

Właściwie nie ma na „Zukunft” żadnego dźwięku, którego nie słyszelibyśmy wcześniej na płytach mistrzów z Motor City. Ale to nie szkodzi – niemiecki producent układa je z taką finezją w nowe kompozycje, że słucha się ich z wielką przyjemnością. Oczywiście, te wszystkie nawiązania i cytaty są tutaj jak najbardziej świadome – a ich autor puszcza do nas oko już samą okładką wydawnictwa. Znacie? To posłuchajcie!

AYCB 2014

www.housemeister.info

www.facebook.com/housi3000

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.