Various Artists – Air Texture Vol. VII
Paweł Gzyl:

Rrose i Silent Servant serwują ambient? Niemożliwe!

Siavash Amini & Saåad – All Lanes Of Lilac Evening
Jarek Szczęsny:

Bez szwów.

Villaelvin – Headroof
Jarek Szczęsny:

Tylko bardziej.

Juno – Young Star
Jarek Szczęsny:

Infiltracja jazzu.

Lonker See – Hamza
Jarek Szczęsny:

Zawsze krok przed nami.

Men With Secrets – Psycho Romance And Other Spooky Ballads
Paweł Gzyl:

Erudycyjne ćwiczenie z ejtisowego electro.

Riverrun – The Same Silent Hill
Przemysław Solski:

Muzyka z krajobrazu.

Yogtze – Yogtze
Jarek Szczęsny:

Będzie filmowo.

Wacław Zimpel – Massive Oscillations
Jarek Szczęsny:

Letarg duchowy.

Hula – Shadowland
Paweł Gzyl:

Jak ambient przenikał industrial.

Nicolas Godin – Concrete and Glass
Mateusz Piżyński:

Elektroniczny aksamit, który już dobrze znamy.

Ghost In The Machine – Breaking The Seal
Paweł Gzyl:

Czego można się spodziewać po płycie, na której jeden z utworów nosi tytuł „Napalm Breath”?

Jachna/Ziołek/Buhl – Animated Music
Jarek Szczęsny:

Poszerzanie improwizacyjnej wrażliwości.

Recondite – Dwell
Ania Pietrzak:

Chłodna obserwacja rzeczywistości.



Unsound zaprasza na The Dream

Tym razem organizatorzy krakowskiego festiwalu, ktory odbędzie się od 12 do 19 października, proponują zmierzenie się ze schedą stuletniej kontrkultury – oczywiście na swój własny sposób.

„The Dream” to krótko mówiąc synonim współczesnej kultury alternatywnej, w której wszystkie najważniejsze wydarzenia rozgrywają się na ekranach laptopów, a pod wpływem nowych strategii przemysłu muzycznego, mediów i marek powstaje globalny underground, w którym nienasycone pragnienie nowości paradoksalnie prowadzi do ciągłych powtórzeń. Najlepszym przykładem są tutaj oczywiście festiwale muzyczne, na których wciąż przewijają się znajome nazwiska – wszystko jedno, czy mamy do czynienia z mega-rave’ami, czy mniejszymi, niszowymi imprezami.

– Źródła tego „Snu” wywodzą się z alternatywnych, a czasem wręcz buntowniczych ruchów artystycznych i społecznych. W trakcie tegorocznej edycji zastanowimy się nad tym, ile zostało z tej wywrotowej energii. Zdajemy sobie sprawę, że zadając to pytanie, poddajemy jednocześnie analizie nasz festiwal i nie obawiamy się odkrycia paradoksów – podkreśla Mat Schulz, dyrektor artystyczny festiwalu.

Dlatego też Unsound 2014 będzie zgłębiać te idee poprzez rozmaite działania, projekcje filmów, a przede wszystkim dyskusje. Sięgnie również do pierwotnego źródła kontrkultury – od dadaizmu przez beatników, sytuacjonistów po ruch punk. Festiwal będzie też okazją do zaprezentowania postaci, których bezkompromisowej postawy nie zmienia ani sukces, ani porażka.

Na pewno należą do nich tacy artyści, jak Michael Gira ze Swans czy duet Chris Carter i Cosey Fanni-Tutti. Ten pierwszy przyjedzie do Krakowa, aby zagrać materiał ze swej najnowszej płyty „To Be Kind”, a dawni członkowie Throbbing Gristle zaprezentują na żywo muzykę ze wspólnej sesji „Transverse” z gitarzystką Factory Floor – Nik Void.

Niepokorną postawę kontrkulturowego artysty na teren wydawałoby się tak statycznej i spokojnej estetyki, jaka jest ambient przenosi Helge Sten. Znany głównie jako Supersilent, tym razem objawi nam swój projekt Deatprod. Usłyszymy nagrania z albumu „Treetop Drive” zagrane na „żywy” skład. Podobnie podchodzi do ambientowej estetyki Ben Frost. Jego „A U R O R A” zebrała już same pochwalne recenzje – nie mogło go więc zabraknąć i na Unsoundzie. Ciekawostką będzie z pewnością koncert legendarnej, polskiej grupy Księżyc – którą w połowie lat 90. odkrył Wojcek z wytwórni Obuh.

Duch kontrkulturowego terroryzmu objawia się również w muzyce klubowej. Przykładem tego jest futurystyczne electro w wykonaniu DJ Stingray’a, który swego czasu rozgrzewał imprezy przed występami legendarnej Drexcyi oraz industrialne techno Perca, mierzące się ze społecznymi dylematami współczesnego świata pod postacią gwałtownych eksplozji tanecznej energii. Niepokorne podejście do house’u zaprezentował ostatnio na albumie „After Forever” Joey Anderson – stąd i jego wizyta na festiwalu.

Rrose, zapożyczając swój pseudonim od Marcela Duchampa, wskazuje bezpośrednio na dadaistyczne i surrealistyczne źródła inspiracji swego hipnotycznego techno. Pojawi się również Container – i w ramach specjalnie zamówionego przez Unsound projektu zagra z dwoma norweskimi perkusistami, tworząc muzykę komponowaną na żywo. Honoru Polski będzie bronić wśród tych eksperymentujących z techno i house’m artystów ze świata Zamilska – co oznacza, że usłyszmy na żywo materiał z wydanego właśnie albumu „Untune”.

Eksperymentalne odmiany muzyki tanecznej reprezentują też mniej znane projekty Total Freedom, TCF oraz EVOL, łącząc rozbuchaną wizyjność z popowymi odniesieniami i chuligańskim nastawieniem. Przeniesieniem tej niczym nieograniczonej swobody na teren muzyki improwizowanej zajmą się dwie dobrze znane w Polsce formacje – The Necks i Radian.

Na największą sensację zapowiada się instalacja „Ephemera”. Trzy kompozycje Bena Frosta, Tima Heckera i Kode 9 zostały „zilustrowane” oryginalnymi zapachami przez berlińskiego perfumiarza Gezę Schoena i nazwane odpowiednio „Noise”, „Drone” i „Bass”. Wizualizacje przygotował do nich duet Optigram & MFO.

Karnety tygodniowe i weekendowe na Unsound Festival trafią do sprzedaży 26 czerwca.

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.