Ansome – Hands Of The Harbour
Paweł Gzyl:

Punkowy gest.

Lapalux – Amnioverse
Ania Pietrzak:

Jak zachwyca?

Various Artists – X – Ten Years Of Artefacts
Paweł Gzyl:

Techno w swej najbardziej pomysłowej wersji.

Julek Płoski – śpie
Jarek Szczęsny:

Coś nowego.

Karenn – Grapefruit Regret
Paweł Gzyl:

Pariah i Blawan improwizują.

Moor Mother – Analog Fluids Of Sonic Black Holes
Jarek Szczęsny:

Hałas i chaos.

Jazz Band Młynarski-Masecki – Płyta z zadrą w sercu
Jarek Szczęsny:

Jedna dla wszystkich.

Shapednoise – Aesthesis
Paweł Gzyl:

Nieznane mutacje basowych brzmień.

A Winged Victory for the Sullen – „The Undivided Five”
Mateusz Piżyński:

Ambientowe nowości z Ninja Tune

Enchanted Hunters – Dwunasty Dom
Krzysiek Stęplowski:

Czasem naprawdę warto czekać. Warto wypatrywać, nawet latami, jeśli tylko cierpliwość nagrodzona ma być w taki sposób.

Ecnahnted Hunters Dwunasty Dom
Rrose – Hymn To Moisture
Paweł Gzyl:

Techno w stylu Marcela Duchampa.

Trzaska/Mazurkiewicz/Szpura – North Meridian
Jarek Szczęsny:

Można się spocić od samego słuchania.

Giant Swan – Giant Swan
Paweł Gzyl:

Czy znany ze świetnych koncertów duet sprawdził się również w studiu?

Floating Spectrum – A Point Between
Jarek Szczęsny:

Cyfrowy pomnik przyrody.



Application – System Fork

Od minimalowych eksperymentów do mechanicznego electro – czyli wizyta w Sheffield.

Pod nazwą Application ukrywają się bracia Richard i Martin Dust, którzy współtworzą z Kenem Downie legendarną formację The Black Dog oraz prowadzą cenioną wytwornię Dust Science. Tym razem postanowili działać tylko we dwóch, aby nieco odmienić sposób pracy nad muzycznym materiałem. O ile bowiem realizując nagrania The Black Dog wchodzą do studia bez jakiegokolwiek planu, tak rejestracja muzyki Application została poprzedzona dwuletnimi przygotowaniami koncepcyjnymi. W ten sposób powstało dziesięć utworów, które złożyły się na album „System Fork”. Czy rzeczywiście premierowa muzyka Application bardzo różni się od dobrze nam znanych produkcji The Black Doga?

Płyta rozpoczyna się w eksperymentalnym stylu – zgodnie ze swym tytułem kompozycja „Ambient A” mieści się w formule kosmische musik wymodelowanej na bardziej brytyjską modłę, łączącej doświadczenia Clustera i Clock DVA. Ten abstrakcyjny wątek kontynuuje utwór „Steve Reich’s Ice Cream Van”. I tym razem bracia Dust podpowiadają nam interpretację nagrania – bo faktycznie oparte jest ono na hipnotycznych repetycjach wywiedzionych z klasyki amerykańskich minimalistów.Co ciekawe – nie brak tu jednak melodii, wprowadzonej przez pozytywkowy motyw, nadający całości lekką patynę w stylu retro. Po raz ostatni ilustracyjna elektronika powraca w finałowym „Ambient B”. To zaskakujące spotkanie estetyk bliskich Autechre i Throbbing Gristle – objawiające się w sugestywnym połączeniu IDM-owych pasaży z mechanicznym industrialem.


Segment bliższy obecnym dokonaniom The Black Doga otwiera „Flange 7”. To mocno zbasowane electro wypełnione rave’owymi efektami, z którego muzycy z Sheffield zasłynęli na swych najważniejszych płytach. Podobnie wypada umieszczony nieco dalej „Cron Job” – z jednej strony atakując agresywnym pulsem, a z drugiej – kojąc pastelowym tłem. We „Front End” uderzają natomiast dubstepowe bity i basy, nurzając się jednak w odmętach onirycznych klawiszy o ambientowym charakterze. Rozwinięcie tych wątków następuje w „Siren” – najmocniejszym utworze w zestawie, syntetyzującym soundtrackowe melodykę i kosmiczne efekty na nerwowym podkładzie rytmicznym.

Nie brak tu również nowoczesnego spojrzenia na techno. Po raz pierwszy mamy z nim do czynienia w „Swuth”, gdzie szurające breaki niosą wolno wijące się IDM-owe pasaże. Bardziej oszczędną konstrukcję ma „Theme From” – gdyż tektoniczne bity ozdabiają tu tylko brzęczące i chrzęszczące defekty. Zwolnienie tempa przynosi dopiero „Format”. O ile jednak uderzenia automatu perkusyjnego są tutaj majestatyczne niczym odgłosy kroków Godzilli, tak ich brzmienie zostaje radykalnie przesterowane, atakując industrialnymi zgrzytami i szumami.

„System Fork” faktycznie wykracza poza dotychczasowe poszukiwania The Black Doga. Więcej tu abstrakcyjnej elektroniki i eksperymentalnego zacięcia. Bracia Dust sięgają z powodzeniem do korzeni industrialnej sceny w Sheffield, nie rezygnując jednak z jej późniejszych zdobyczy, wyznaczanych choćby wczesnymi dokonaniami wytwórni Warp. Wszystko to uzupełniają zupełnie nowe elementy, składające się na amorficzną wersję muzyki klubowej, łączącej electro, techno i dubstep w jedną całość.

Czy więcej tu matematycznej precyzji? Niewątpliwie – głównie w utworach o minimalistycznym tonie, gdzie od razu słychać, że każdy dźwięk został dokładnie rozmieszczony. Nie brak tu oczywiście żywej energii i porywającej spontaniczności, które bracia Dust trzymają jednak mocno w ryzach konceptualnego grania. Efekty są znakomite – dlatego zainteresują one zapewne nie tylko wielbicieli The Black Doga.

Dust Science 2014

www.dustscience.com

www.facebook.com/pages/Dust-Science/280374955606

www.facebook.com/applicationuk

 

 

 

Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.