Wpisz i kliknij enter

Makaton – Ra Ra Replica

O Makatonie zwykło się mówić w pewnych, wąskich kręgach, że to The Lord of Not Giving a Fuck. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta. Steve Bailey po prostu nie zwykł trzymać się podziału frazowego, na którym opiera się cały gatunek techno. Przejścia w jego numerach są rozkosznie nieprzewidywalne, a złamany rytm uwodzi i magnetyzuje. Jak łatwo można się domyślić Makaton jest Brytyjczykiem, bo taki styl z reguły charakteryzuje angielskie brzmienie. Produkuje od 1999 roku, zasilił swoimi kompozycjami katalog oficyny Rodz-Konez, która przytuliła takich tuzów, jak Regis, Female czy Inigo Kennedy. Po pięciu latach przerwy Makaton wraca z impetem na scenę wraz ze swoją EPką, pt. „Ra Ra Replica” na Token Records, wytwórni należącej do Kr!za.

Lead You Astray, rozwiera swoje czeluści złamaną, dudniącą stopą. Po chwili, do rytmu dobiega przeraźliwe rzępolenie rozstrojonych, przesterowanych skrzypiec, jakieś inne instrumenty szarpane, także są brutalnie eksploatowane gdzieś na drugim planie, do tego dzwonią cymbałki i bzyczy wwiercający się w głowę głos syntezatora. Nie ryzykowałabym tańca do tego numeru, jest bardziej zawiły niż mój opis, prędzej czy później zaczniecie potykać się o własne nogi.

Night#1 Ta noc jest szybka, skończy się prędzej niż myślicie, bo na pewno zanim zdążycie mrugnąć, pożre was w całości. Ostre zęby, jakiś maszyn nieznanego pochodzenia, mielą strukturę tego utworu na papkę. Stopa i perkusjonalia względnie balansują numer, ale i tak wszystko chwieje się i drży. To coś jak ucieczka z walącego się miasta.

Spit to Lubricate, ma najlepiej wyczuwalną warstwę rytmiczną, ale jest agresywny i brutalny. Makaton lubi wrzucać w utwór elementy, które nie zgadzają się z dotychczasowym groovem, daje to wrażenie absolutnie nieogarnionego, ale boskiego chaosu. Tak jest i z tym numerem. Napawa on ogromnym entuzjazmem, kiedy przejście kończy się w najmniej oczekiwanym momencie i wchodzi nieokiełznany basowy motyw.

Dstabilise, czyli jak sam tytuł wskazuje i jak wszystko, co makatonowe, po prostu destabilizacja. Niski, płynny syntezatorowy dźwięk zawija numer w szczelny, syntetyczny materiał. Acidowe tknięcia wyznaczają takty.

To nie jest noisowo-industrialowa łupanka, tylko bardzo elegancko połamane granie, w którym wszystkie dźwięki są wysynteztyzowane i podobierane ze smakiem i gustem. Makaton wypościł się przez te 5 lat, a teraz wariuje, chyba zatęsknił do produkowania. I my tęskniliśmy!

 







Jest nas 14 000 na Facebooku:


Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Polecamy