LDY OSC – sōt
Paweł Gzyl:

Click & cuts na nowo.

Nick Cave and the Bad Seeds – Ghosteen
Jarek Szczęsny:

Pomnik żałoby.

Pablo Mateo – Weird Reflections Beyond The Sky
Paweł Gzyl:

Techno do tańca.

Danny Brown – uknowhatimsayin¿
Jarek Szczęsny:

Gorączkowe wizje rapera.

9t Antiope – Grimace
Jarek Szczęsny:

Mikrus.

Malin Genie – Anthropomorphic Sympathy
Paweł Gzyl:

Stylowe electro i IDM w duchu lat 90.

Telefon Tel Aviv – Dreams Are Not Enough
Mateusz Piżyński:

Gdy w Tel Avivie zgaśnie światło…

Philipp Gorbachev – Kolokol
Paweł Gzyl:

Prawosławie i elektronika.

BNNT is Jerusalem in My Heart – Multiversion #4
Jarek Szczęsny:

Część czwarta.

rRoxymore – Face To Phase
Paweł Gzyl:

Introwertyczne bity.

The Big YES! – The Big YES!
Łukasz Komła:

Free jazzowy wybuch!

HTRK – Venus In Leo
Maciej Kaczmarski:

Miłość w czasach zarazy.

Matthias Schaffhauser – Hedonism, What Else
Paweł Gzyl:

Muzyka jako przyjemność.

Manu Delago – Circadian
Jarek Szczęsny:

Cykle snu.



Variant – Dreaming Thru Vector

Fizyka zamieniona w metafizykę.

Kiedy w połowie tego roku Stephen Hitchell pracował nad zgromadzeniem biblioteki sampli używanych przez Echospace, powstał pomysł na nagranie nowego materiału jego projektu Variant. Jak wskazuje już tytuł albumu, do stworzenia dwóch kompozycji wypełniających dwa krążki z zestawu, amerykański producent wykorzystał syntezę wektorową. Ten opracowany w 1986 roku rodzaj generowania dźwięku umożliwia miksowanie, a co za tym idzie także płynne przechodzenie, między czterema źródłami fal, choćby za pomocą generatora wolnych przebiegów.

Jak to się przekłada na muzykę? Pierwsza wersja „Dreaming Thru Vector” zaczyna się spokojnie – od skłębionych fal  podwodnych dźwięków, które w dalekim tle podszywają tajemnicze chroboty. Z czasem wyłania się z nich dubowy puls o stłumionym tonie, wnosząc ze sobą cicho skrzeczące efekty z Rolanda TB303. Rozwibrowane akordy syntezatorów wiodą wprost do wyciszonego finału, w którym na pierwszy plan dostają się pulsujące drony. Chociaż wydaje się, że nagranie zmierza ku końcowi, znów wraca dubowy bit, zza którego przedzierają się zaskakujące dźwięki jazzowej trąbki.

Druga wersja „Dreaming Thru Vector” ma bardziej minimalistyczny charakter – ale za to jest bardziej hipnotyczna. Tym razem zwalisty bit o dubowej proweniencji uderza od razu, a oplatają go kanalizacyjne efekty i pohukujący bas. Ta maszyneria prze nieustępliwie do przodu – aż w pewnym momencie rytm milknie. Wtedy wydobywają się na zewnątrz dźwięki z dalekiego tła: skorodowane szumy i metaliczne efekty. Potem jednak znów nagranie zaczyna tętnić ciężkim bitem, który raz za razem zalewają kolejne fale zawiesistych syntezatorów.

Synteza wektorowa w wykonaniu Stephena Hitchella to kolejne przełożenie techniki na mistykę. Analogowe dźwięki układają się w monumentalną symfonię urzekającą swym uduchowieniem. Ta muzyka ma w sobie coś odwiecznego – bo trwa w czasie niewzruszona, niczym niebiański tron Stwórcy. A jak pisał niegdyś natchniony autor: „Ci, którzy Panu ufają, są jak góra Syjon, co się nie porusza, ale trwa na wieki”.

Echospace 2014

www.echospacedetroit.com

www.echospacedetroit.bandcamp.com

www.facebook.com/echospace

 

 

Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.