Skalpel – Highlight
Bartek Woynicz:

Balsam na czas zarazy.

Electric Indigo – Ferrum
Paweł Gzyl:

W atomowym silosie.

Stian Westerhus – Redundance
Jarek Szczęsny:

Ucieczka od tradycyjnych piosenek.

Immortal Onion – XD [Experience Design]
Jarek Szczęsny:

Nie spodziewałem się ich tam spotkać.

Moses Sumney – græ Part 1
Jarek Szczęsny:

Przestrzeń okrojona ze skrajności.

Blind Boy De Vita – Cumpà
Łukasz Komła:

Z cienia w ogień!

Camea – Dystopian Love
Paweł Gzyl:

Futurystycznie i kobieco.

Shabaka and the Ancestors – We Are Sent Here By History
Jarek Szczęsny:

On wie więcej.

The Fear Ratio – They Can’t Be Saved
Paweł Gzyl:

Suma najlepszych elementów.

Earth Trax – LP1
Jarek Szczęsny:

Nic ponadto.

Radosław Kurzeja – Ogród botaniczny w Palermo
Jarek Szczęsny:

Niekontrolowane lenistwo.

Koza – Patologya
Jarek Szczęsny:

Atrakcyjność ujemna.

Caribou – Suddenly
Bartek Woynicz:

Co nagle, to po diable?

FOQL & Fischerle – Personal Wastelands
Jarek Szczęsny:

Triskeliony.



Variant – Aurora’s Dream

Elektroniczna suita na najchłodniejszą porę roku.

Drugi z tegorocznych krążków zrealizowanych przez Stephena Hitchella pod pseudonimem Variant, dedykowany jest zjawisku zorzy polarnej i w naturalny sposób wynika z wcześniejszych eksploracji podobnej tematyki na płytach nagranych w minionych sezonach – „Setting Sun”, „Falling Stars” czy „Beyond The Clouds” (w tym przypadku wydawnictwo firmowane było nazwą cv313).

„Aurora’s Dream” to godzinna suita, którą dostajemy tutaj w dwóch wersjach. „Polar Mix” ma bardziej rozbudowaną strukturę. Zaczyna się od strumienia analogowego szumu, z którego wyłaniają się ambientowe smugi mieniących się klawiszy. W połowie nagrania uderza masywny bit, dochodzący z dalekiego tła. Wszystko to podszywają zredukowane wyziewy, kłębiące się na dalekim planie.

„Solar Mix” ma jeszcze bardziej minimalistyczny ton. Tym razem najgłośniejszy jest jednostajny szum, skrywający w swych odmętach dubową pulsacje basu i bębnów o spowolnionym metrum i wolno płynący strumień onirycznych syntezatorów. Przez większą część trwania kompozycji towarzyszą tym dźwiękom kanalizacyjne efekty, kołyszące całością zgodnie z prawidłami opatentowanymi przez jamajskich wizjonerów.

„Aurora’s Dream” przynosi chyba najbardziej eksperymentalną wersję muzyki Stephena Hitchella. To oczywiście ambient – ale poprzez pełne podporządkowanie się regułom gatunku, ocierający się wręcz o awangardę. Mimo skrajnej oszczędności uzyskanych tu brzmień, nadal emanują one tym samym, charakterystycznym dla wszelkich dokonań amerykańskiego producenta, intrygującym mistycyzmem.

Echospace 2014

www.echospacedetroit.com

www.echospacedetroit.bandcamp.com

www.facebook.com/echospace

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.