Vladislav Delay & Sly Dunbar & Robbie Shakespeare – 500-Push-Up
Paweł Gzyl:

„Rakka” uzupełniona o dubowy puls.

Zguba – Pomór
Jarek Szczęsny:

Nieustający marsz kostuchy.

Richu M – House Of The Vaporising Sun
Bartek Woynicz:

Ten tytuł mówi wszystko.

Maenad Veyl – Reassessment
Paweł Gzyl:

Muzyka z sali operacyjnej.

Flaner Klespoza – Wędrówka po lesie, w którym mieszkają bogowie i rosną wszechświaty
Jarek Szczęsny:

Spójna opowieść.

The Advent – Life Cycles
Paweł Gzyl:

Futurystyczne electro w oldskulowym stylu.

Field Works – Ultrasonic
Jarek Szczęsny:

Nietoperze jako podstawa twórcza.

Apparat – Capri-Revolution (Soundtrack)
Mateusz Piżyński:

Pierwsza odsłona serii muzyki filmowej Saschy Ringa.

Grischa Lichtenberger – KAMILHAN; il y a péril en la demeure
Paweł Gzyl:

Chrzęszczące ballady.

KeiyaA – Forever Ya Girl
Jarek Szczęsny:

Niepasujące do siebie puzzle.

Atom™ & Jacek Sienkiewicz – Stal
Jarek Szczęsny:

Gotujące się chemikalia.

Kush K – Lotophagi
Łukasz Komła:

Zjadacze lotosu.

Wodorosty – Natura ślepca
Jarek Szczęsny:

Wychłodzona nieustępliwość.

Korzeniecka, Rucki – 2 x perkusja
Jarek Szczęsny:

Nieoczekiwany splot pałeczek i bębnów.



Guy J + Willie Burns w Stolicy

A może walentynki w rytmie house?

14 lutego w warszawskiej Nowej Jerozolimie na scenie stanie Guy J i Willie Burns, przy klasowym polskim supporcie. Dla wszystkich zainteresowanych, tych zakochanych i nie, przygotowaliśmy szybki konkurs z wejściówkami.

Guy J – rodem z Izraela, tworzący w Antwerpii, to muzyk który obraca się w rytmach progresywnego house’u i tech-house’u. Twórca wielu remixów, podcastów, utworów i klasowych setów. Nie stroni od hipnotyczności, zmysłowości którą niesie house, sięgając również po ambient i mocniejsze uderzenia. Twórca sub-labelu tłoczni Bedrock – Lost & Found, wspierającej podobnych mu muzyków. Eteryczna atmosfera Guya na walentynki jak znalazł…

William Burnett aka Willie Burns zaczynał na spółkę z Legoweltem – duet Smackulator – wydany w legendarnym Bunker Rec. (2005). Nieustannie zaskakuje – nietuzinkowym stylem, wizją, dlatego jego dzieła i dziełka ukazują się przy wsparciu L.I.E.S., Creme Organization, Rush Hour. To ostatni jego występ na europejskiej trasie koncertowej – co przyniesie? Burns wie jak zaskakiwać i ma wiele parkietowych patentów.

Nowa Jerozolima, Warszawa, 14.02
Wejście od: 23:00
Bilety 20/30 zł (w dniu koncertu)

Scena główna:
Guy J
Angelo Mike B2B Leon
i inni…

Scena czarna:

Willie Burns
Ultraviolent
Furiitaa
Electrocapital

Konkurs: czekamy na wasze zgłoszenia pod adresem patryk.zalasinski@nowamuzyka.pl – rozlosujemy wśród nich 2 podwójne zaproszenia. Śpieszcie się – czas mija jutro o 18:00!

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.